WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Do 17 razy sztuka, Legia w końcu wygrała! Czarni blisko rzeczy niebywałej

Piętnaście lat Legia Warszawa czekała na zwycięstwo w ekstraklasie, aż w końcu, własnej hali, beniaminek pokonał 77:75 Czarnych Słupsk. Bohaterem stołecznego zespołu został Anthony Beane.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Łowca punktów Anthony Beane

W hali Bemowo emocji nie zabrakło pomimo faktu, że Legia prowadziła po pierwszej kwarcie 28:3! Goście byli bardzo blisko, ale w najważniejszych momentach gospodarzy nie zawiódł Anthony Beane.

Amerykański snajper zakończył pojedynek z dorobkiem 29 punktów (13/26 z gry), 8 zbiórek i 4 asyst. Dzielnie wspierał go Hunter Mickelson - 12 oczek, 12 zbiórek i 7 bloków.

Goście mieli akcję na dogrywkę, ale pomylił się rozgrywający dobre zawody Daniel Wall. Defensywa Legii popełniła w tej akcji fatalny błąd, jednak podkoszowy Czarnych spudłował otwarty rzut spod samego kosza.

Legia zaczęła jak... nie Legia. Na dystansie nie mylił się Jobi Wall, swoje grał Beane i podopieczni Tane Spaseva mieli 25 punktów przewagi po kwarcie otwierającej mecz. Czarni w tym czasie trafili zaledwie 1 z 16 rzutów z gry.

Taki stan rzeczy nieco chyba uśpił gospodarzy, którzy wrócili do swojej "normalnej" gry. Rywale odzyskali skuteczność i zaczęli gonić - po fatalnej pierwszej ćwiartce, w drugiej zaliczyli aż 31 punktów i nadal mieli mało. W 25 minucie był już remis 49:49.

Legii udało się odskoczyć raz jeszcze - swoją czwartą trójkę trafił Wall i było 67:59. Czarni nie dawali jednak za wygraną, a m.in. dwa celne rzuty z dystansu w wykonaniu Łukasza Seweryna dały gościom pierwsze prowadzenie w meczu - 75:74 na 41 sekund przed końcem. Potem próbę nerwów wytrzymał Beane, który trafił z półdystansu.

Wśród pokonanych 19 oczek zaliczył Drew Brandon, po 15 dołożyli Wall i Seweryn, z kolei Lauris Blaus dołożył double-double.

Legia Warszawa - Czarni Słupsk 77:75 (28:3, 17:31, 12:20, 20:21)

Legia: Anthony Beane 29, Jobi Wall 13, Hunter Mickelson 12 (12 zb), Łukasz Wilczek 10, Piotr Robak 8, Andrejs Selakovs 2, Chauncey Collins 1, Adam Linowski 1, Kamil Sulima 0.

Czarni: Drew Brandon 19, Daniel Wall 15, Łukasz Seweryn 15, Lauris Blaus 10 (10 zb), Mantas Cesnauskis 8, Łukasz Bonarek 6, Piotr Powideł 2, Wojciech Jakubiak 0.

Energa Basket Liga 2017/2018

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Anwil Włocławek 22 41 19 3 1889 1560
2 Polski Cukier Toruń 22 38 16 6 1862 1690
3 Stelmet Enea BC Zielona Góra 21 36 15 6 1764 1576
4 MKS Dąbrowa Górnicza 22 36 14 8 1758 1649
5 PGE Turów Zgorzelec 23 36 13 10 1923 1934
6 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 21 34 13 8 1640 1552
7 Polpharma Starogard Gdański 22 34 12 10 1744 1671
8 King Szczecin 22 34 12 10 1838 1791
9 Trefl Sopot 22 33 11 11 1750 1710
10 Rosa Radom 21 32 11 10 1713 1662
11 TBV Start Lublin 20 32 12 8 1688 1633
12 Asseco Gdynia 21 32 11 10 1717 1728
13 AZS Koszalin 23 31 8 15 1799 1953
14 Miasto Szkła Krosno 22 30 8 14 1698 1790
15 GTK Gliwice 22 30 8 14 1716 1838
16 Legia Warszawa 22 24 2 20 1610 1908
17 Czarni Słupsk 32 24 5 27 1463 1907

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #9. Jak często używany jest VAR w ekstraklasie? "Sędzia w wozie sprawdza każdą potencjalną sytuację"

Czy Legia jest w stanie opuścić ostatnie miejsce w tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • fazzzi 0
    No to Legia rozwiązała worek ze zwycięstwami... tera następna drużyna go zawiąże;] Trochę ten sukces słodko-gorzki zważywszy na "kondycję" Czarnych..... ale graty się należą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    No cóż. Wypada pogratulować Legii chociaż Czarnych szkoda.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marecki CS 0
    No i stało się to, czego obawiałem się najbardziej - czyli, że Legia przełamie się właśnie w meczu z Czarnymi. Chociaż wróć... nie przełamie się, tylko raczej przerwie obecną serię porażek. Przełamaniem nazywa się zwycięstwo, po którym drużyna zaczyna regularnie wygrywać, a póki co - i teraz bez urazy - to Legii z taką grą na razie to nie grozi!
    Można by teraz szukać przyczyn porażki Czarnych, a to - i nawet nie wiem jak to teraz nazwać - przespana (dosłownie!) pierwsza kwarta, czy też fatalne pudło Walla w ostatniej akcji meczu. Można by, ale po co - w obecnej sytuacji i tak nie ma to żadnego sensu, porażka jest porażką i nic i nikt już tego stanu rzeczy nie zmieni. Niemniej jednak wielkie dzięki "Czarnuchy" za walkę do samego końca, a dla Legii gratulacje za zwycięstwo.
    A wracając jescze do wyniku po pierwszej kwarcie, 28:3 - wow! Jest to chyba, a raczej na pewno - choć pewności nie mam - nowy rekord koszykarskiej ekstraklasy!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)