Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krajobraz po klęsce. "Mam nadzieję, że niektóre gwiazdy wyciągną wnioski"

O tym meczu wszyscy związani z GTK Gliwice będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Beniaminek przegrał w Toruniu z Polskim Cukrem aż 65:117 - to najwyższa porażka GTK w Energa Basket Lidze.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Paweł Turkiewicz WP SportoweFakty / Michał Domnik / Na zdjęciu: Paweł Turkiewicz

Torunianie przystąpili do meczu z GTK Gliwice po serii trzech porażek z rzędu. Od pierwszych minut było u nich widać niesamowitą determinację. - Cieszę się, że moi zawodnicy pokazali charakter i potrafili tak zareagować na ostatnie porażki - mówił po meczu z uznaniem Dejan Mihevc, trener Polskiego Cukru Toruń.

Twarde Pierniki rozbiły beniaminka różnicą aż 52 punktów, co jest ich rekordowym triumfem w Energa Basket Lidze. - Co tu komentować. Gospodarze wybili nam koszykówkę z głów - komentował Paweł Turkiewicz. - Moi zawodnicy kompletnie nie podjęli walki. Nie wiem czym to jest spowodowane. Może niektórzy myślą, że sezon się już skończy i o nic się nie bijemy.

Szkoleniowiec GTK nie mógł mieć wesołej miny po starciu w Toruniu. - To jest bardzo słabe, jeżeli chodzi o postawę. Przegraliśmy wszystko: zbiórki, asysty, każdą kolejną kwartę - kontynuował. - Dałem pograć zmiennikom, żeby wszyscy poczuli, że ten sezon się jeszcze nie skończył. Mam też nadzieję, że niektóre moje gwiazdy wyciągną wnioski.

To nie jest łatwy czas dla GTK. W piątek gliwiczanie rywalizowali we Włocławku z Anwilem (przegrana 88:95 - przyp. red.), a w niedzielę w Toruniu. Już w środę zespół czeka kolejny wyjazd - tym razem do Ostrowa Wielkopolskiego na starcie z BM Slam Stalą.

- Nie można tłumaczyć porażki i słabej gry w Toruniu tym, że mieliśmy dwa mecze w trzy dni. Takie sytuacje się zdarzają. Teraz trzeba się przygotować do konfrontacji ze Stalą - wyjaśniał Michał Jędrzejewski, młody rozgrywający beniaminka. Ten od momentu odejścia z drużyny Roberta Skibniewskiego dostaje zdecydowanie więcej czasu na parkiecie - w Toruniu było to rekordowe prawie 18 minut.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #18. Łukasz Milik: Każdy piłkarz by się załamał, nie ma silnego

Czy GTK powalczy o niespodziankę w starciu z BM Slam Stalą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×