Kokpit Kibice

Stelmet Enea BC włączył defensywę i odrobił co stracił w domu

Mistrzowie Polski zaczęli i skończyli mocno, a to dało im ważną wygraną w Radomiu. Stelmet Enea BC Zielona Góra pokonał Rosę 71:60 i powrócił na prowadzenie w ćwierćfinałowej rywalizacji Energa Basket Ligi.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Mrtynas Gecevicius WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Na zdjęciu: Mrtynas Gecevicius

Zielonogórzanie rozpoczęli od strzelaniny zza łuku. Potem z tej samej broni skorzystali na finiszu, kiedy to odrobili straty i przemknęli obok Rosy niczym TGV zapewniając sobie ważny triumf.

17 punktów dla mistrzów Polski wywalczył Martynas Gecevicius, który dał drużynie dużo energii mając chyba jeszcze w pamięci nieudany występ podczas drugiego starcia tej serii. 15 oczek dołożył Boris Savović. Ten szalał przede wszystkim w pierwszej połowie. Stelmet Enea BC dzięki wygranej odzyskał zatem przewagę parkietu.

Podopieczni Andreja Urlepa rozpoczęli kapitalnie, bo od prowadzenia 14:0. W pierwszej kwarcie zdobyli 30 punktów trafiając 6 z 7 rzutów zza łuku (łącznie 11/13 z gry) i rozdając 10 asyst. Tradycyjnie jednak wyhamowali...

Rosę do pogoni pociągnął Michał Sokołowski. Gospodarze przegrywali 27:39, ale Sokół zaczął swój show - przyłożył trzy trójki (w tym jedną z faulem), kolejną dodał Igor Zajcew i po dwudziestu minutach rywalizacji był remis 40:40.

Po zmianie stron po obu stronach parkietu zaczęła się niesamowita walka w defensywie. Wydawało się, że obrońcy tytułu zostali wybici z rytmu. Rosa prowadziła 50:44, ale od tego momentu na parkiecie zaczęli dominować zielonogórzanie.

Przy stanie 56:54 dla Stelmetu Enea BC dwie trójki trafił Martynas Gecevicius (5/7 w tym elemencie gry w całym pojedynku), potem rozstrzygającą - ponad rękoma Zajcewa - dołożył Łukasz Koszarek. Zespół z Zielonej Góry wygrał ostatecznie 71:60 i jest o wygraną od półfinałów Energa Basket Ligi.

Po stronie pokonanych na pewno zabrakło punktów amerykańskich obwodowych. Ryan Harrow (grał z kontuzją dłoni) i A.J. English zdobyli łącznie zaledwie 10 punktów, gdy podczas dwóch pierwszych starć w Zielonej Górze zdobyli ich na aż 91.

Czwarte spotkanie w tej serii rozegrane zostanie w czwartek, 3 maja. Gospodarzem ponownie będzie Rosa. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:00.

Rosa Radom - Stelmet Enea BC Zielona Góra 60:71 (21:30, 19:10, 10:8, 10:23)

Rosa: Michał Sokołowski 19, Patrik Auda 13, Igor Zajcew 12, A.J. English 6, Daniel Szymkiewicz 4, Ryan Harrow 4, Michael Fraser 2, Szymon Szymański 0, Marcin Piechowicz 0, Filip Zegzuła 0, Maciej Bojanowski 0.

Stelmet Enea BC: Martynas Gecevicius 17, Boris Savović 15, Vladimir Dragicević 12, Łukasz Koszarek 10, Filip Matczak 7, Jarosław Mokros 5, Przemysław Zamojski 3 (10 zb), Adam Hrycaniuk 2, Alex Hernandez 0, Jakub Der 0.

stan rywalizacji: 2:1 dla Stelmetu Enea BC Zielona Góra


ZOBACZ WIDEO Anderlecht poradził sobie z Charleroi bez pomocy Teodorczyka, udany występ Morioki [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 3]

Czy Rosa doprowadzi w czwartek do remisu w tej serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

  • wąż Zgłoś komentarz
    ty mysza a jak twój falubaz, bo widze w czolowce ekstraligi hahah
    • AntyKob Zgłoś komentarz
      Zasadniczo nie odpowiadam takim "gościom", ale skoro czterokrotny mistrz Polski jest śmiesznym klubikiem, to po co swój bezcenny czas poświęcać, na jeszcze bardziej śmieszne i nic nie
      Czytaj całość
      znaczące PLK. Jeśli coś cię gryzie i widzisz myszy, to najwyższy czas udać się na kanapę do specjalisty, choć przypuszczam, że to przypadek beznadziejny, ale bądź dobrej myśli i nie rezygnuj.
      • Henryk Zgłoś komentarz
        Dziki nadal się "bawią grą", choć ta zabawa nie zawsze jest zdrowa dla Ich Wielbicieli.
        • lukas_2409 Zgłoś komentarz
          I tak jak pisałem rosa co ????? DNO!!!!! z czym do ludu sędziowie im wygrali jeden mecz i podnieta hahahaha
          • hmm Zgłoś komentarz
            10-8 w 3 kwarcie... BEZ KOMENTARZA !!!
            • Marecki CS Zgłoś komentarz
              Nie chcę być złym prorokiem dla Rosy, ale przegrywając dzisiejszy mecz, przegrała już chyba cały ćwierćfinał, bo nie przypuszczam aby radomianie mieli jeszcze taką szansę na
              Czytaj całość
              zwycięstwo - i to dwukrotnie(!) - jak dzisiaj. Wychodząc na drugą połowę zamiast pójść za ciosem, czy też raczej kontynuować grę z 2 kwarty, to niestety dostosowali się do niemocy Stelmetu jaka go dopadła. A jemu tylko w to graj, bo kryzys przetrwał i w 4 kwarcie spuścił jej solidne lanie. Na pewno w czwartek Rosa będzie walczyć o zwycięstwo i być może nawet je osiągnie, ale przypuszczam że na tym będzie koniec. Słowa uznania dla Gecevićiusa, za to że wziął na siebie odpowiedzialność kiedy drużynie naprawdę nie szło i wywiązał sie z tej roli wzorowo. Gratulacje dla Stelmetu, a Rosa jedynie potwierdziła moją opinie, że jest drużyną nieobliczalną, tylko że w jej przypadku jest to cecha raczej in minus.
              • kiks Zgłoś komentarz
                Wystarczyło, że nie było chaotycznego Florka i zespół z Zielonej grał jak należy.
                • johnny220 Zgłoś komentarz
                  Odpowiadam Tobie, chociaż akurat jako jedyny zachowujesz tutaj kulturę. Czy naprawdę potrzeba się tak napinać? Zwracam się tu do kibiców mojego klubu... Nie pokazujecie nic z czego
                  Czytaj całość
                  Zielona Góra powinna być znana i lepiej gdybyście sobie darowali. Tak jak cała reszta sfrustrowanych napinaczy, którzy zapominają czemu służy sport.
                  • zielonyRadom Zgłoś komentarz
                    Zespół przeszedł obok meczu (amerykanie)i tego nie rozumiem.z taka skutecznością nie weszliśmy byśmy do Play off. Zawody zakończymy w czwartek chyba że Kamyk mocno w zupę kompie do
                    Czytaj całość
                    niektórych. Strony też nie zagrał dobrych zawodów ale wystarczyło na Rose. Gratulacje
                    • clubb Zgłoś komentarz
                      Administratorzy na SF - nigdy ich nie ma kiedy są potrzebni!
                      • gul falubaz Zgłoś komentarz
                        Sędziowie tylko mobilizują Stelmet . Zabierając wygraną w Zielonej załatwili Rosie dwie porażki w Radomiu . Ja jestem spokojny
                        • szurszacz Zgłoś komentarz
                          jak zwykle biedna ta zielona dziura. widocznie magja nie działa na sędziów..
                          • NO32 Zgłoś komentarz
                            proponuje aby na wszyskie pozostale mecze byli sedziowie z zielonej gory
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×