WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

To nie jest lider z przypadku. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski namiesza w TOP4

Przed sezonem wszyscy zgodnie okrzyknęli, że karty w Energa Basket Lidze rozdawać będą: Anwil, Arka, Polski Cukier i Stelmet Enea BC. Pomijano BM Slam Stal, która udowadnia, że może sporo namieszać w TOP4. W tym momencie jest liderem tabeli.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Wojciech Tarchalski / Na zdjęciu: koszykarze BM Slam Stali

Dawno nie było takiej sytuacji w Energa Basket Lidze, że tak trudno wytypować głównego kandydata do zdobycia mistrzostwa Polski. O ile w poprzednich latach to miano należało do Stelmetu Enei BC, to teraz przed sezonem wymieniało się aż... cztery zespoły.

W tym gronie pozostali oczywiście zielonogórzanie, ale mają zacnych rywali: Anwil Włocławek (mistrz Polski), Polski Cukier Toruń (brązowy medalista) i powracająca do walki o złoto Asseco Arka Gdynia (pod nową nazwą).

Tuż za wielką czwórką eksperci ustawiali 2-3 zespoły, które miały być zagrożeniem dla najlepszych. W tym gronie była właśnie BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Poniekąd wynikało to z faktu, że klub z racji sporych kłopotów z uzyskaniem licencji na grę w lidze jako ostatni zabrał się za kompletowanie zespołu na sezon 2018/2019. Zapowiadano, że zbudowany on zostanie za znacznie mniejsze pieniądze, a ewentualne wzmocnienia przyjdą po nowym roku.

Tymczasem już w okresie letnim udało się pozyskać ciekawych zawodników. Trener Wojciech Kamiński od początku przygotowań miał do dyspozycji m.in. Shawna Kinga (MVP z 2017 roku), Michaelyna Scotta, Przemysława Żołnierewicza, Daniela Szymkiewicza, czy mistrza Polski z Anwilem Michała Nowakowskiego. Mieszanka rutyny z młodością zadziała od pierwszej kolejki.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 80. Trener Andrzej Gmitruk o Arturze Szpilce, Andrzeju Gołocie i Tomaszu Adamku [cały odcinek]

"Stalówka" wygrała trzy pierwsze mecze, pewnie ogrywając Rosę, Legię i Miasto Szkła Krosno. Później przyszła wpadka w Dąbrowie Górniczej. Wysoko przegrany mecz z MKS-em był bodźcem do jeszcze cięższej pracy na parkiecie, ale także w klubowych gabinetach. Wcześniej władze Stali słabego Danilo Tasicia zastąpiły Ivanem Marasem, ale na celowniku był jeszcze Blake Hamilton. Chciano ściągnąć po raz trzeci Marca Cartera, ale Amerykanin wybrał Argentynę. Ostatecznie wybór padł na Nemanję Jaramaza, serbskiego combo-guarda, który wcześniej w Polsce grał w PGE Turowie i Anwilu.

- Jaramaz wniesie dużo doświadczenia i spokoju do naszej gry. On znakomicie rozumie koszykówkę, wszyscy będziemy zadowoleni z jego postawy - przekonuje trener Kamiński.

Zmiany zadziałały, bo Stal wygrała trzy kolejne spotkania. Odprawiła z kwitkiem Stelmet, GTK i ostatnio Polpharmę. W tym momencie z bilansem 6:1 jest liderem Energa Basket Ligi. Ma także najlepszy współczynnik zdobytych do straconych punktów (różnica +119).

- Nasza gra może się podobać. Cieszy fakt, że wszyscy chcą ze sobą grać i mają z tego dużą radość. Myślę, że to widać w naszych poczynaniach na parkiecie. Trener Kamiński to ciekawie poukładał. Do tego dochodzi dobre przygotowanie fizyczne pod okiem Artura Packa - mówi Michał Chyliński, który notuje świetny początek sezonu. Polski strzelec zapowiada, że Stal będzie zagrożeniem dla drużyn z TOP4.

- Przed sezonem ta różnica była widoczna na papierze, ale teraz myślę, że jest ona niewielka, o ile w ogóle jest. To zasługa dwóch transferów: Marasa i Jaramaza. Mamy dobrze złożoną drużynę, na każdej pozycji jesteśmy groźni. Nie ma słabych punktów w naszej układance. Możemy utrzeć nosa najlepszym - podkreśla.

Zobacz inne teksty autora

Czy BM Slam Stal ma skład na miarę mistrzostwa Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Eric Getting 2 0
    Nie inaczej włocławianinie.
    Asfodel Pewnie, że tak i za duży plus dla nich. Widać, że są mocni ale teksty ucieranie nosa po 7 kolejce jest co najmniej nie na miejscu. O utarciu nosa to może mówić Spójnia po zwycięstwie we Włocku albo Legia po pokonaniu nas.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AJ10 0
    Nie chodzi o to że słowa mocna Stal jest nieprawdziwe. Chodzi o to że jest dziś bezpodstawne. Bardziej wiarygodne byłoby na koniec grudnia. A tak naprawdę wszelkie medalowe napinki są weryfikowane dopiero w PO. Tak w minionym sezonie było z MKS Dąbrowa, gdzie przed PO kibice widzieli swój zespół na podium a w rzeczywistości nie tylko nie weszli do czwórki, ale nawet o nią nie powalczyli. Ja osobiście cieszę się że Toruń zmierza do PO ale dla mnie występ w PO to dopiero plan, do wykonania którego jeszcze daleko. O medalach będę myślał jak Toruń wejdzie do PO w maju
    crazy Jarro Wiadomo, jest początek sezonu. Dopiero 7 kolejka za nami. Jednak niesprawiedliwe jest mówienie, że Stal wciąż jest słabsza od wielkiej czwórki, która została wybrana na podstawie nazwisk, w przedsezonowych sondażach. Tak samo teza, że Stal miała łatwiejszy terminarz - to bzdura. Zrobiłem listę spotkań rozegranych pomiędzy drużynami z miejsc 1-9 (Anwil, Arka, King, Legia, MKS, Polpharma, Polski Cukier, Stal, Zastal - ekipy, które nie mają ujemnego bilansu, oraz 4 zwycięstwa na koncie). Wiecie co wyszło? Że z tej czwórki plus Stal to właśnie Stal i Arka rozegrały 4 spotkania z trudniejszymi rywalami. Następnie Anwil i Zastal 3 mecze, a PCT 2 mecze. Tak samo według wielu innych statystyk Stal wygląda najlepiej, lub zajmuje miejsce w pierwszej trójce. Nie zależy mi na tym, by wszyscy się rozpływali nad grą Stali, ale docenili ich poziom i brali serio ich wyniki. Bo to nie przypadek, że 3 rok z rzędu ta ekipa miesza w czołówce. A hala będzie. Nie bójcie się tak o nią. Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • crazy Jarro 0
    Ta słaba Legia pokonała Pierniki i Kinga. Z bilansem 5-2 jest na 5 miejscu. Napisałem, kogo brałem pod uwagę - drużyny, które wygrały przynajmniej 4 razy (tym samym nie mają bilansu ujemnego). Może Legia to wciąż nie czołówka, ale drużyna, która sprawi kilka niespodzianek z drużynami z top5.
    Asfodel Zastal i STG, jestem niezmiernie ciekaw kogo jeszcze zaliczasz do mocnych przeciwników? Legię? Błagam cię.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×