WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzowie Polski się nie zatrzymują. "Wygrana cieszy, styl trochę mniej"

Po pierwszej kwarcie wydawało się, że Anwil Włocławek gładko rozprawi się z TBV Startem Lublin. - To jest koszykówka i ona szybko weryfikuje to, czy gra się konsekwentnie do końca - mówił po meczu Igor Milicić, którego zespół wygrał 90:80.
Michał Wietrzycki
Michał Wietrzycki
WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Jarosław Zyskowski

Wydawało się, że koszykarze Anwilu Włocławek ponownie zaprezentują szaleńcze tempo, tak jak miało to miejsce w spotkaniu z Polpharmą Starogard Gdański, zakończonym po dwóch dogrywkach 122:115. W drugiej kwarcie podopiecznym Igora Milicicia przytrafił się jednak duży przestój, który pozwolił gościom z Lublina powrócić do gry, z przewagi 34:16 nie zostało praktycznie nic.

Włocławianie do "swojego" rytmu wrócili dopiero po zmianie stron, kilka udanych akcji napędziło drużynę, a bardzo dobrze prezentowali się Polacy - Jarosław Zyskowski i Michał Michalak, którzy pociągnęli drużynę w trudnym momencie i łącznie rzucili 42 punkty.

- To był mecz pełen wzlotów i upadków. Zaczęliśmy dobrze, trafiliśmy 5 "trójek" w pierwszej kwarcie, ale to jest koszykówka i ona szybko weryfikuje to, czy gra się konsekwentnie do końca. Przed meczem założyliśmy sobie, żeby ograniczyć głupie starty, w takim wypadku udałoby się nam kontrolować to spotkanie - mówił Igor Milicić.

- W momencie gdy wchodzimy w "dziką" koszykówkę, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni i której nie chcemy grać, to dochodzi do tego, ze nasz przeciwnik może wrócić szybko do gry. Cieszy nas jednak kolejna już wygrana z rzędu, ale myślami jesteśmy przy wtorkowym meczu z Avellino, gdzie postaramy się sprawić kolejną niespodziankę w Lidze Mistrzów - dodał.

W podobnym tonie wypowiadał się Zyskowski, dla którego ostatnie tygodnie są bardzo udane. W starciu z Polpharmą "Zyzio" zanotował kluczowe zbiórki w ataku, które pozwalały ponawiać akcje, a w sobotnim starciu z TBV Startem trafiał ważne rzuty. - Na pewno cieszy nas wygrana, bo styl pozostawiał wiele do życzenia. Za szybko roztrwoniliśmy swoją przewagę, bo mieliśmy już przecież 20 punktów przewagi, ale to jest koszykówka. Czasem zespoły mają po 20-30 punktów przewagi i przegrywają spotkania - skomentował krótko.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: Tottenham bez litości. 7 goli w meczu z ekipą z niższej ligi [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Anwil Włocławek będzie w stanie obronić mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Defibrylator 0
    Prawus wiesz, że gramy na dwa fronty. Wbrew innym drużynom, które żyją z meczu na mecz w plk Anwil ma troszkę szersze zobowiązania i musi równo rozłożyć siły. Igor Milicic to świetny trener i strateg, wie co robi wie, że zajechany koń nadaje się tylko do odstrzału. Jak byśmy grali tylko plk to byśmy miażdżyli tabelę tak jak w zeszłym sezonie.
    prawus Moim zdaniem grzechem głównym Anwilu jest gubienie koncentracji w momencie uzyskania zdecydowanej przewagi .. Tak było z Arką , z Piernikami czy teraz z Lublinem . Gra zespołu na poważnie zaczyna się wówczas kiedy przewaga w szkolny sposób zostaje roztwoniona , i smród porażki zaczyna drażni nozdża .. Anwil ma świetnego trenera , wcale nie gorszą dróżynę niż w ubiegłym sezonie , tylko zespół musi zrozumieć i wiedzieć że na parkiecie nic nie przyjdzie im za darmo ..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • prawus 0
    Moim zdaniem grzechem głównym Anwilu jest gubienie koncentracji w momencie uzyskania zdecydowanej przewagi .. Tak było z Arką , z Piernikami czy teraz z Lublinem . Gra zespołu na poważnie zaczyna się wówczas kiedy przewaga w szkolny sposób zostaje roztwoniona , i smród porażki zaczyna drażni nozdża .. Anwil ma świetnego trenera , wcale nie gorszą dróżynę niż w ubiegłym sezonie , tylko zespół musi zrozumieć i wiedzieć że na parkiecie nic nie przyjdzie im za darmo ..
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×