WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wymowne zachowanie Golden State Warriors. Odwiedzili byłego prezydenta USA, Baracka Obamę

Przed meczem Golden State Warriors - Washington Wizards (126:118), mistrzowie NBA odwiedzili byłego prezydenta USA - Baracka Obamę. Wojownicy z kolei cały czas odmawiają przyjścia do Białego Domu.
Jakub Artych
Jakub Artych
AFP / 7 lipca Kevin Durant podpisał kontrakt z Golden State Warriors

Wizyta w Waszyngtonie miała dla Golden State Warriors wymiar nie tylko sportowy. Przed spotkaniem z Czarodziejami, koszykarze mistrzów NBA spotkali się z Barackiem Obamą, z którym utrzymują dobre relacje od wielu lat. Po raz ostatni Stephen Curry i spółka gościli u Obamy w 2015 roku, gdy pełnił wówczas funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Według "ESPN", inicjatorem całego spotkania był Stephen Curry, który całe wydarzenie starał się zachować w tajemnicy. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż większość koszykarzy Golden State Warriors są przeciwnikami polityki obecnego prezydenta - Donalda Trumpa.

- On tylko napędza napięcie rasowe. Czuję to, odkąd został prezydentem. Nawet wcześniej, kiedy zaczął swoją kampanię wyborczą. Stany Zjednoczone są jeszcze bardziej podzielone niż kiedyś - mówił frustrowany Kevin Durant. - Nie odwiedzę Białego Domu, gdyż nie szanuje tego, kto tam rządzi - dodał.

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Piątek w AC Milanie. "Jeszcze rok temu grał na bocznym boisku w Mielcu"


Na słowa koszykarzy NBA w przeszłości zareagował także Donald Trump, który wycofał zaproszenie dla najlepszej drużyny w rozgrywkach. - Wizyta w Białym Domu jest uważana za zaszczyt dla mistrzowskiej drużyny. Skoro Stephen Curry się waha, to zaproszenie zostaje wycofane - napisał Trump.

Przypomnijmy, iż zgodnie z tradycją w Stanach Zjednoczonych, mistrzowie amerykańskich lig zawodowych (NBA, NFL czy NHL), są zapraszani przez prezydenta do Białego Domu. Została ona zerwana po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, który nie cieszy się popularnością wśród zawodowych sportowców.

Drużyna z Oakland od kilku tygodni spisuje się znakomicie. Wygrała dziewięć spotkań z rzędu a ostatniej porażki doznała na początku stycznia z Houston Rockets. Wojownicy są liderem konferencji zachodniej NBA (bilans 34-14).

Czy koszykarze Golden State Warriors powinni odwiedzić Donalda Trumpa w Białym Domu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Sports Illustrated

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • peruzzo 0
    Mają jaja. W pełni popieram Wojowników :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • SY91 1
    lewackie miasto ktore promuje tylko parady gejow i lesbijek to co sie dziwic
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • radek_w 0
    I sam jestes jak ten wojownik...
    radek_w "Wojownicy z kolei cały czas odmawiają przyjścia do Białego Domu." Jesli juz musisz tlumaczyc, to przestan chociaz tlumaczyc lewackie klamstwa. Nie maja czego odmawiac, bo nie dostali zaproszenia. Odrob lekcje, zanim cos wrzucisz do google translatora. Do tej pory to bylo tylko smieszne ale zaczyna sie robic zalosne...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×