WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Suzuki Puchar Polski. Arka ma patent na Anwil. Czterech zawodników zdobyło ponad 80 punktów!

- Jest jedna rzecz, którą mamy na Anwil, ale nie mogę tego zdradzić - mówi Przemysław Frasunkiewicz. Jego Arka po raz trzeci w tym sezonie pokonał zespół mistrza Polski. Tym razem w Suzuki Pucharze Polski 84:80. Czterech graczy zdobyło 83 punkty!
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Bartłomiej Zborowski / Na zdjęciu: James Florence

Przed ostatnim ćwierćfinałem mało kto stawiał na Arkę Gdynia, która do Warszawy przyjechała bez czterech kontuzjowanych zawodników: Josha Bostica, Filipa Dylewicza, Mikołaja Witlińskiego i Krzysztofa Szubargi.

Na dodatek z urazami walczą Marcel Ponitka i Deividas Dulkys. To nie przeszkodziło jednak drużynie prowadzonej przez Przemysława Frasunkiewicza rozegrać jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie.

Gdynianie od samego początku kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, osiągając w pewnym momencie ponad 20-punktową przewagę. Co prawda włocławianie w czwartej kwarcie rzucili się do odrabiania strat, ale różnica była już na tyle duża, że nie zdołali odwrócić losów spotkania.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 101. Rafał Marton o wypadku z Małyszem: Życie przeleciało nam przed oczami

- To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Realizowaliśmy założenia, robiliśmy to, co trener od nas wymagał, do tego graliśmy z dużą energią. Nawet w trudnych momentach wierzyliśmy w siebie, jeden zawodnik napędzał drugiego - mówi Marcus Ginyard, który zagrał rewelacyjne zawody. Zdobył 26 punktów (7/10 z gry, 11/12 za jeden), dziewięć zbiórek i trzy asysty. Do tego dołożył sporo dobrej pracy w obronie, mocno uprzykrzył życie Ivanowi Almeidzie. Swoje zrobił także debiutujący w drużynie z Gdyni Bartłomiej Wołoszyn.

Zobacz także: Suzuki Puchar Polski. Łukasz Koszarek: Jest rozczarowanie. Przegraliśmy sami ze sobą

- To są zawodnicy bardzo uniwersalni, którzy mogą grać na wielu pozycjach w ataku, jak i w obronie. Są bardzo zespołowi, żaden z nich nie patrzy na swoje statystyki. Liczy się wynik końcowy. Mamy coraz lepiej ustawioną hierarchię w zespole, co może być kluczowe w najważniejszym momencie sezonu - podkreśla trener Przemysław Frasunkiewicz.

- Jestem bardzo zadowolony ze wszystkich zawodników. Pokazali, że drzemie w nas ogromny potencjał. Dali z siebie wszystko, oddali serce. Czuję dumę, że prowadzę taki zespół - otwarcie przyznaje.

Warto odnotować, że 83 z 84 punktów zdobyło... czterech zawodników! Rzadko taki obrazek można spotkać na koszykarskich boiskach, a tym bardziej w momencie, gdy drużyna wygrywa i to z mistrzem danego kraju. Ginyard miał 26, James Florence dołożył 22, Dulkys 20, a Jakub Garbacz 15. - Wszyscy wiedzą, że czekamy na powrót zawodników kontuzjowanych. To jednak otwiera szansę dla graczy, którzy dostawali wcześniej mniej szans. Mogą się pokazać i dać sygnał, że są gotowi. Z Anwilem każdy dołożył cegiełkę do tego zwycięstwa. Nikt nie odpuszczał - przyznaje Frasunkiewicz.

Jego Arka po raz trzeci w tym sezonie pokonał zespół mistrza Polski. Tym razem w Suzuki Pucharze Polski 84:80. - Jest jedna rzecz, którą mamy na Anwil, ale nie mogę tego zdradzić. Przeciwko Anwilowi często zmieniamy krycie w obronie. Poza tym z tak systemową drużyną nie możemy sobie pozwolić na szachy. Często decydujemy się na nieustawiane akcje, zawodnicy mają wolną rękę - tłumacz trener żółto-niebieskich.

W półfinale Arka Gdynia zagra z MKSem Dąbrowa Górnicza.

Zobacz także: Suzuki Puchar Polski. Stal w półfinale. Mateusz Kostrzewski: Nasi prezesi to sportowi wariaci

Czy Arka Gdynia wygra Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Asƒodel. 1
    Bardzo przepraszam Panie Wężu. Często robię z siebie idiotę ale to tylko dlatego że bardzo lubię cukier.
    wąż wy nie awansujecie do play off :D torunskie pikniki :d
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Asƒodel. 1
    Zmieniam nick gdyż nie mam prawdziwych przyjaciół. Smutne życie mam.
    Agusia Thomaass Anwil Maść to wam się przyda miszczowie poza tym często nick zmieniasz......
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Asƒodel 1
    Dzieck z Anwilu głosu nie mają.
    Agusia Thomaass Anwil Maść to wam się przyda miszczowie poza tym często nick zmieniasz......
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×