WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Suzuki Puchar Polski. Mistrz Polski wyeliminowany. Igor Milicić tłumaczy porażkę z Arką

- Wiemy, że puchar rządzi się swoimi prawami, ale żeby aż tak? Po tym meczu trudno coś mądrego powiedzieć. Żałujemy, bo przyjechaliśmy tutaj, aby grać do samego końca - mówi Igor Milicić, szkoleniowiec Anwilu po porażce z Arką (80:84).
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Tomasz Browarczyk / Na zdjęciu: Igor Milicić

W ćwierćfinale odpadły wszystkie rozstawione drużyny. Najpierw poległa Legia, później Stelmet i Polski Cukier, a w ostatnim meczu Anwil okazał się słabszy od Arki.

- Po tym meczu trudno coś mądrego powiedzieć. Wiemy, że puchar rządzi się swoimi prawami, ale żeby aż tak? Widzieliśmy już porażki faworytów - Polskiego Cukru i Stelmetu Enei. Zdawaliśmy sobie sprawę z rangi spotkania. Wydawało się, że jesteśmy wystarczająco wypoczęci i przygotowani - mówił po meczu trener Igor Milicić.

Porażka jego zespołu jest dużym zaskoczeniem, bo gdynianie do Warszawy przyjechali mocno osłabieni. Brakowało m.in. Bostica, Dylewicza i Szubargi. Spora liczba kontuzji nie przeszkodziła jednak Arce kontrolować przebieg wydarzeń.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 101. Rafał Marton o wypadku z Małyszem: Życie przeleciało nam przed oczami

Zobacz także: Suzuki Puchar Polski. Stal w półfinale. Mateusz Kostrzewski: Nasi prezesi to sportowi wariaci

Już do przerwy gdynianie mieli 13-punktową przewagę. Włocławianie w pierwszych 20 minutach nie oddali... celnego rzutu za trzy. Przestrzelili wszystkie dziewięć prób. - Jest to niewytłumaczalne, jak weszliśmy do tego meczu. Nie potrafiliśmy nic trafić z dystansu i spod kosza. Za pierwszą część spotkania należą się przeprosiny naszym kibicom - przyznał Milicić.

Po przerwie, zwłaszcza w czwartej kwarcie, gra Anwilu wyglądała nieco lepiej, ale różnica punktowa była już na tyle duża, że koszykarzom mistrza Polski nie udało się odwrócić losów spotkania. - Nie mogę powiedzieć, że mój zespół nie chciał walczyć. Liczba zbiórek to najlepiej pokazuje. Mocno ograniczyliśmy także straty - tłumaczył.

- Trzeba ten mecz mocno przeanalizować i zobaczyć, dlaczego tak to się wszystko potoczyło. Żałujemy, bo przyjechaliśmy tutaj, aby grać do samego końca - wyjaśnił trener Anwilu Włocławek.

Zobacz także: Wygrali, mimo wielu spekulacji. Trener Kamiński obronił posadę. "Trzeba liczyć się z trudnymi sytuacjami"

Czy Anwil Włocławek zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • яzemiosło 1
    Kolego jesteś jak chorągiewka :) Po zwycięstwie nad zastalem ohy ahy teraz wydumane słowa krytyki.
    prawus Które to już tłumaczenie w tym sezonie , które tak naprawdę mnie nie przekonuje , a bardziej skłania do do kilku gorzkich refleksji refleksji : Od kilku ładnych tygodni zespół jakby stanął w miejscu , a jego całkowity obraz coraz bardziej się rozmydla . Kilka meczy głupio przegranych z powodu braku koncentracji , która starczała jedynie na pierwsze 2 kwarty , bo następne były już opłakane . Kilka meczy w tym i w Lidze mistrzów frajersko przegranych , z powodu złych decyzji i tak naprawdę po braku pomysłu na grę . Obecny skład zespołu jest już optymalny i prawie taki jaki sobie Milicic życzył , a efektów w postaci wyników wciąż brak .. Ktoś powie kontuzje itd. , ok ale kontuzje się zdarzają , odejścia od składu też , a zespoły sobie jakoś z tym radzą , czego przykładem są choć by Arka czy Dąbrowa . Można by domniemywać że albo zespół jest zle przygotowany , albo trenerowi skończyły się pomysły na grę , albo trenerzy iinych zespołów rozgryzli już taktyki Milicica i wiedzą jak na nie reagować , albo po prostu zawodnicy pokazują że przydała by się zmiana na stanowisku trenera .. Co by nie było to konieczna jest natychmiastowa radykalna reakcja , puki do play off jeszcze troszkę czasu , choć nie ma go na tyle by nie robić nic i przybijać sobie piątki z zachwytu ..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • prawus 0
    Które to już tłumaczenie w tym sezonie , które tak naprawdę mnie nie przekonuje , a bardziej skłania do do kilku gorzkich refleksji refleksji : Od kilku ładnych tygodni zespół jakby stanął w miejscu , a jego całkowity obraz coraz bardziej się rozmydla . Kilka meczy głupio przegranych z powodu braku koncentracji , która starczała jedynie na pierwsze 2 kwarty , bo następne były już opłakane . Kilka meczy w tym i w Lidze mistrzów frajersko przegranych , z powodu złych decyzji i tak naprawdę po braku pomysłu na grę . Obecny skład zespołu jest już optymalny i prawie taki jaki sobie Milicic życzył , a efektów w postaci wyników wciąż brak .. Ktoś powie kontuzje itd. , ok ale kontuzje się zdarzają , odejścia od składu też , a zespoły sobie jakoś z tym radzą , czego przykładem są choć by Arka czy Dąbrowa . Można by domniemywać że albo zespół jest zle przygotowany , albo trenerowi skończyły się pomysły na grę , albo trenerzy iinych zespołów rozgryzli już taktyki Milicica i wiedzą jak na nie reagować , albo po prostu zawodnicy pokazują że przydała by się zmiana na stanowisku trenera .. Co by nie było to konieczna jest natychmiastowa radykalna reakcja , puki do play off jeszcze troszkę czasu , choć nie ma go na tyle by nie robić nic i przybijać sobie piątki z zachwytu ..
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    Tytuł artykułu jest mylący bo Milicic nic nie wytłumaczył. Prawdopodobnie sam nie wie dlaczego kolejny raz nie poradził sobie z Arką.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×