Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Opóżnia sie powrót Kevina Duranta. Skrzydłowy nie zagra na początku finału

Golden State Warriors w ekspresowym tempie zameldowali się w finale NBA. Dużym problemem ekipy z Kalifornii jest jednak kontuzja łydki Kevina Duranta.
Jakub Artych
Jakub Artych
Kevin Durant Getty Images / Andy Lyons / Na zdjęciu: Kevin Durant

Przypomnijmy, że Kevin Durant zmaga się z kontuzją łydki od piątego meczu drugiej rundy playoffów przeciwko Houston Rockets. Ostatecznie skończyło się na strachu, gdyż na początku podejrzewano kontuzję Achillesa, po której skrzydłowy pauzowałby do końca roku.

W Kalifornii spadł wielki kamień z serca, jednak to nie oznacza, że rehabilitacja koszykarza przebiega lekko, łatwo i przyjemnie. 30-latek miał wrócić do gry podczas rywalizacji z Portland Trail Blazers, którą Golden State Warriors gładko wygrali 4:0. Uraz Duranta jest na tyle poważny, że opuści także pierwszy i drugi mecz wielkiego finału, który zaplanowany jest na 30 maja.

Jak czytamy w "ESPN", zawodnik odbył już pierwszy trening po kontuzji. Durant cały czas narzeka jednak na ból w łydce. Jest to podobno jego jedna z najgorszych kontuzji w karierze.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Dariusz Mioduski zaskoczył wypowiedzią. "To zaklinanie rzeczywistości"

Jeśli weźmiemy pod uwagę najgorszy scenariusz, Durant może nie zagrać już więcej w trykocie Warriors. W umowie z Golden State ma zawartą tzw. opcję gracza, a to oznacza, iż w lipcu może dobrowolnie trafić na rynek wolnych agentów. Wtedy będzie mógł podpisać kontrakt z każdym zespołem w NBA. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Durant wybierze New York Knicks. Na Wschodzie dostanie wielki kontrakt oraz cały zespół budowany będzie wokół jego osoby

W tym sezonie Kevin Durant rozegrał 78 meczów, w których notował średnio 26 punktów, 6,4 zbiórki oraz 5,9 asysty na spotkanie.

Czytaj także:
Arka ma w tej serii jeden poważny problem - Anwil Włocławek
Kolejnego złota nie będzie. Koniec pięknej serii Quintona Hosley'a

Czy Kevin Durant wróci na trzeci mecz finału NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Kowaloza Zgłoś komentarz
    I dobrze. Lepiej się ogląda Golden State bez niego.
    • WuMike Zgłoś komentarz
      Silni są i bez niego, wiec fani Warriors nie mają co płakać. Wierzę, że dzisiaj Raptors pokonają Bucks zostawią sobie nieco czasu na odpoczynek, bo co jak co, ale Kawhi i spółce przyda
      Czytaj całość
      się on bardzo. Oby chociaż powalczyli w finale, bo w zwycięstwo wschodu raczej nie wierzę, ktokolwiek do niego awansuje - Toronto bądź Milwaukee.
      • Stronghold Zgłoś komentarz
        Bez Duranta mają bilans 5:0, więc straszna to dla niech wiadomość...
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×