Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. W Gliwicach "po staremu" - kolejny horror nie dla GTK, Cowels i Młynarski katami

GTK Gliwice nie ma szczęścia w meczach domowych. Kolejny horror i kolejna porażka - PGE Spójnia Stargard wygrała na Śląsku po dogrywce 97:93. Wielki mecz rozegrali Raymond Cowels i Kacper Młynarski.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Payton Henson w akcji Materiały prasowe / Materiały prasowe / Marcin Bulanda / Na zdjęciu: Payton Henson w akcji

Czarna seria domowych porażek GTK trwa. W Gliwicach ponownie w tym sezonie o wszystkim decydowały ostatnie sekundy i pojedyncze akcje.

W regulaminowym czasie gry wielką "trójkę" na sześć sekund przed końcem trafił Kacper Młynarski. PGE Spójnia prowadziła 84:82. Gliwiczanie mieli 6 sekund, a pod kosz wkręcił się Duke Mondy.

Dogrywka również toczyła się kosz za kosz - w końcówce jednak w końcu urwał się Raymond Cowels pieczętując triumf gościom.

Zobacz także. EBL. Radosław Piesiewicz o zmianie godzin meczów TV: Mamy "prime-time" dla koszykówki

Zawodnicy obu zespołów długo wchodzili w mecz, ale gdy już weszli na "swoje obroty" to było co oglądać. Od początku za punktowanie zabrał się Cowels, skutecznie nieźle grał też Mateusz Kostrzewski - ten jednak miał problemy z przewinieniami i swój udział w meczu zakończył już w połowie czwartej kwarty.

W GTK od początku pełną kontrolę nad wszystkim miał Mondy, który tym razem wystąpił bardziej w roli egzekutora, a nie rozgrywającego - wychodziło mu to całkiem dobrze - wykorzystał 8 z 15 rzutów z gry i zdobył 30 "oczek".

Obie drużyny grały falami. Po zmianie stron w obozie gospodarzy "otworzył się" Milivoje Mijović, ale w odpowiedzi GTK dostawało cios za ciosem od Młynarskiego. To on wspólnie z Cowelsem dali w czwartej kwarcie Spójni prowadzenie 68:62.

Podopieczni Pawła Turkiewicz zareagowali jednak szybko i w końcówce to oni byli bliżej triumfu - 20 sekund przed końcem przy stanie 82:81 dwa rzuty wolne spudłował jednak Payton Henson, a goście skorzystali z tego prezentu bezwzględnie.

Cowels zakończył mecz z 31 punktami, Młynarski dołożył 23 "oczka" - to oni przechylili szalę na korzyść PGE Spójni. Kamil Piechucki nadal ma problem pod koszem, bo Justin Tuoyo (skręcił staw skokowy) i Peter Olisemeka grają fatalnie. Tego drugiego nie ratuje nawet 5 efektownych bloków.

ZOBACZ WIDEO: Wilfredo Leon świetnie czuje się w reprezentacji Polski. "To wszystko posłuży za rok"

Zobacz także. EBL. Marek Łukomski nowym trenerem Polpharmy Starogard Gdański

GTK Gliwice - PGE Spójnia Stargard 93:97 (23:22, 18:20, 21:21, 22:21, d. 9:13)

GTK: Duke Mondy 30, Milivoje Mijović 12, Payton Henson 11 (10 zb), Brandon Tabb 11, Kacper Radwański 9, Łukasz Diduszko 7, Joe Furstinger 6, Mateusz Szlachetka 5, Dawid Słupinski 2, Piotr Hałas 0.

PGE Spójnia: Raymond Cowels 31, Kacper Młynarski 23, Mateusz Kostrzewski 14, Tomasz Śnieg 11, Piotr Pamuła 6, Jokubas Gintvainis 5, Peter Olisemeka 5, Justin Tuoyo 2, Bartosz Bochno 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Stelmet Enea BC Zielona Góra 8 14 6 2 756 652
2 Polski Cukier Toruń 7 13 6 1 631 518
3 Trefl Sopot 7 13 6 1 591 568
4 Anwil Włocławek 7 12 5 2 684 605
5 King Szczecin 7 12 5 2 618 586
6 Start Lublin 7 12 5 2 583 577
7 MKS Dąbrowa Górnicza 8 12 4 4 704 758
8 Asseco Arka Gdynia 7 11 4 3 555 518
9 WKS Śląsk Wrocław 7 10 3 4 613 609
10 HydroTruck Radom 7 10 3 4 552 610
11 GTK Gliwice 7 9 2 5 618 648
12 PGE Spójnia Stargard 7 9 2 5 540 571
13 Enea Astoria Bydgoszcz 7 9 2 5 616 648
14 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 7 9 2 5 539 577
15 Legia Warszawa 7 9 2 5 564 619
16 Polpharma Starogard Gdański 7 7 0 7 556 656

Czy PGE Spójnia Stargard zdoła wywalczyć miejsce w fazie play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Kaisel Zgłoś komentarz
    Spójnia wyszarpała to zwycięstwo i za to wielki plus... Minusów jest jednak wciaż wiele. Brak prawdziwej siły pod koszem. Rozegranie nie powala. Liczba strat jest zatrważajaca. Dziwny
    Czytaj całość
    brak chemii między zawodnikami, nie wspieraja się na boisku, wciaż nie tworza monolitu. Acha, i trenerze ochłoń! Faul techniczny w końcówce meczu mógł okazać się “zabójczy”...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×