Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koszykówka. Maszyna, która się nie zatrzymuje. Piotr Niedźwiedzki chce sforsować bramy ekstraklasy

- Mam cały czas gdzieś w głowie to, że może udało by się jeszcze raz spróbować swoich sił w ekstraklasie - podkreśla Piotr Niedźwiedzki. Jego mecze w I lidze pokazują, że gotowy jest na kolejny krok w karierze. Statystyki ma genialne.
Jakub Artych
Jakub Artych
Piotr Niedźwiedzki Materiały prasowe / R.Jędrzejewski / Na zdjęciu: Piotr Niedźwiedzki

Na początek trochę liczb. W tym sezonie Piotr Niedźwiedzki rozegrał 17 meczów dla WKK Wrocław. Tylko w jednym z nich nie przekroczył bariery 10 punktów. W tym czasie 14-krotnie zaliczył double-double, a jego średnie od początku sezonu wynoszą 20,6 punktu oraz 11,9 zbiórki na spotkanie. Nie trzeba dodawać, że pod tym względem jest najlepszy na zapleczu Energa Basket Ligi.

26-latek w 100 procentach wykorzystuje swoje warunki fizyczne. Jest potężnie zbudowany, mierzy 210 cm wzrostu. Świetnie gra jeden na jeden, jest bardzo mobilny. Nie ma wszystkich cech nowoczesnego środkowego, gdyż bardzo słabo rzuca z dystansu. W innych elementach koszykarskiego rzemiosła radzi sobie jednak bardzo dobrze.

Życiowy sezon

Od kilku lat Niedźwiedzki robi systematyczny postęp. W 2018 roku spadł z I ligi z Siarką Tarnobrzeg, jednak był jej niekwestionowaną gwiazdą. W tym samym roku podpisał kontrakt z Górnikiem Wałbrzych i już wtedy wydawało się, że będzie to jego ostatni przystanek na zapleczu ekstraklasy. Statystyki miał świetne i był kluczową postacią beniaminka.

ZOBACZ WIDEO: Polska akademia na Zielonej Wyspie. Mariusz Kukiełka otworzył szkółkę w Irlandii

Niedźwiedzki miał wstępne zapytania z Energa Basket Ligi, jednak szybko postanowił wrócić do domu. Podpisał umowę z WKK Wrocław, w którym rozpoczynał swoją karierę.

- Trener Niedbalski często do mnie dzwonił i wprost mówił, jaką przewiduje dla mnie rolę. Ogólnie był to chyba najszybciej podpisany przeze mnie kontrakt, odkąd jestem w tej lidze, bo już w czerwcu byliśmy dogadani - wspomina popularny "Niedźwiedź".

Zobacz także: Hubert Pabian zły po porażce w Lesznie. "To było kompletne nieporozumienie"

To był strzał w dziesiątkę, gdyż pod względem statystycznym prezentuje się najlepiej w karierze. W 2020 roku środkowy powinien trafić już na parkiety Energa Basket Ligi.

- W pierwszej lidze czuję się bardzo dobrze. Mam dużo minut, zaufanie u trenera, ale przede wszystkim gram w drużynie WKK Wrocław, która bije się o jak najwyższe cele - podkreśla zawodnik. - Mam cały czas gdzieś w głowie to, że może udało by się jeszcze raz spróbować swoich sił w ekstraklasie. Na pewno jest to jeden z moich celów - dodaje.

Kolejne podejście

Niedźwiedzki oczywiście zna smak gry w ekstraklasie. Nigdy w niej jednak poważnie nie zaistniał. Jego rekord to średnio 5,4 punktu w barwach Kotwicy Kołobrzeg (2012/13). Zaliczył także kilka meczów dla BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski oraz PGE Turowa Zgorzelec. Za każdym razem odbijał się od ściany i wracał do niższej ligi.

Teraz taka sytuacja nie powinna się już powtórzyć. Niedźwiedzki jest
ukształtowanym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Niedawno dostał także powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski 3x3.

Nie jest wykluczone, że Niedźwiedzki nie będzie musiał zmieniać klubu, aby sforsować bramy ekstraklasy. Jego WKK Wrocław spisuje się bardzo dobrze i obecnie jest liderem I ligi. Wrocławianie słyną głównie ze świetnej pracy z młodzieżą, ale chcą kuć żelazo póki gorące.

Zobacz także: Zaskakująca decyzja trenera. Mateusz Ponitka poza kadrą, triumf Zenitu Sankt Petersburg

Czy Piotr Niedźwiedzki poradziłby sobie w ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • arcymonek Zgłoś komentarz
    powodzenia :D
    • walder39 Zgłoś komentarz
      no oby bylo tak jak mowi
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Statystyki pierwszoligowe nie przekładaja sie w prosty sposób na ewentualne powodzenie w ekstraklasie. Są gracze, zawsze byli i będą w przyszłości, którzy brylują wręcz w I lidze a
        Czytaj całość
        ligę wyżej giną. Grochowski, Pabian, Bręk, Niedzwiedzki i wielu, wielu innych. Trudno powiedzieć dlaczego tak sie dzieje ale mam wrażenie, że jesli ktoś próbował raz czy drugi i nie wyszło to są małe szanse by kolejny raz przyniósł przełamanie i powodzenie. Choć oczywiście są wyjątki np. ostatnimi czasy Matczak w Legii czy wcześniej w Asseco sobie radzi a pamiętam czasy gdy wydawało sie, że jest to gracz jednak tylko na I ligę. Życzę Niedzwiedziowi by mu sie udało i stał sie wyjątkiem kolejnym ale mało w to wierzę. Z pewnością duzo racji ma popol wskazując na fakt, że przewaga fizyczna Piotra w I lidze daje mu przewagę nad rywalami a w ekstraklasie takich silnych fizycznie graczy jest znacznie wiecej i nawet 210 cm Piotrka nie zrobi na wielu z nich wrażenia. Myślę, że jeżeli już gracz zaryzykowałby powrót na parkiety EBL to powinien wybrać zespół słabszy gdzie minuty miałby niejako z urzędu. Może wtedy by sie przełamał i z ekstraklasą oswoił.
        • popol Zgłoś komentarz
          Nie sądzę aby sobie w ekstraklasie poradził. W 1 lidze góruje nad wszystkimi warunkami fizycznymi i stąd jego przewaga i statystyki w ekstraklasie już tak lekko i przyjemnie pod koszem by
          Czytaj całość
          nie było
          • M70 Zgłoś komentarz
            Poza Aminu i kontuzjogennym Kuligiem brakuje nam zawodników silnych i o konkretnych parametrach do walki na desce. Sprawdzić go w Toruniu!
            • The Big Aristotle Zgłoś komentarz
              "...gdyż bardzo słabo rzuca z dystansu" - mówimy o tym samym zawodniku?? Jak najbardziej grozi rzutem za 3 pkt, do tego jak na wysokiego bardzo dobrze wykonuje rzuty osobiste.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×