Kokpit Kibice

Dobre informacje dla LA Lakers. DeMarcus Cousins może wrócić do gry jeszcze w tym sezonie

Wiele wskazuje na to, że DeMarcus Cousins może wrócić na koszykarski parkiet jeszcze w trwającym sezonie. Jak twierdzi Frank Vogel, trener LA Lakers, rehabilitacja podkoszowego przebiega zgodnie z planem.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
DeMarcus Cousins Getty Images / Jane Tyska / Na zdjęciu: DeMarcus Cousins

Przechodzący obecnie rehabilitację zawodnik Los Angeles Lakers, DeMarcus Cousins, może wrócić na parkiety ligi NBA nawet w tym sezonie, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się stosunkowo mało prawdopodobne. Trener Jeziorowców, Frank Vogel, poinformował bowiem, że "Boogie" ma szanse zdążyć na fazę play-off.

- Jest na najlepszej drodze ku temu, aby w pełni zdrowia przystąpić do decydującej części rozgrywek. Oczywistym jest, że będziemy musieli na bieżąco kontrolować aspekty związane z jego kondycją i powrotem do rytmu meczowego. Ale tak - istnieje taka możliwość, że jeszcze w tym sezonie zagra - podkreślił 46-letni szkoleniowiec.

Cousins w składzie Lakers może okazać się doskonałym uzupełnieniem przede wszystkim Anthony'ego Davisa, z którym występował jeszcze w New Orleans Pelicans, gdzie tworzyli jeden z najlepszych podkoszowych duetów w NBA w sezonie 2017/18. O przebicie się do stałej rotacji LAL nie będzie mu jednak łatwo, gdyż jego rywale w walce o minuty - Dwight Howard i JaVale McGee - znajdują się w niezłej formie i dobrze wywiązują się ze swoich boiskowych zadań.

Boston Celtics zastrzegą numer Kevina Garnetta >>

Zmiany w związku zawodników. Kyrie Irving nowym wiceprzewodniczącym >>

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: miało być efektownie, wyszedł fatalny kiks z rzutu karnego

Czy Los Angeles Lakers utrzymają 1. miejsce na Zachodzie do końca sezonu zasadniczego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Marian Paździoch Zgłoś komentarz
    DMC to raczej osłabienie a nie wzmocnienie. W Golden State też wrócił po kontuzji i jak był na parkiecie to zespół z nim w składzie grał gorzej z nim niż bez niego :)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×