Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Karol Wasiek: Ludzie hejtują Marcina Gortata. Niepotrzebnie. To był wielki sportowiec [KOMENTARZ]

W sieci burza po stwierdzeniu Marcina Gortata o zakończeniu jego ery. Posypały się ostre opinie w kierunku koszykarza. Deprecjonowanie jego zasług dla polskiego sportu jest jednak kompletnie niezrozumiałe.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Marcin Gortat Newspix / Artur Marcinkowski / Na zdjęciu: Marcin Gortat

Po ostatnim wywiadzie Marcina Gortata w sieci rozgorzała wielka burza. Koszykarz, który zapytany o wielki sukces Igi Świątek, odparł, że w polskim sporcie zaczyna się nowa era. I te słowa nie wzbudziły kontrowersji, ale te o zakończeniu jego ery już tak.

"Skończyła się era Małysza, skończyła się era Gortata, Radwańskiej czy powoli kończy Lewandowskiego" - powiedział Gortat.

Ludzie zaczęli się pukać w głowę i zastanawiać się, kiedy i gdzie była jego era. Pojawiły się też inne, mocniejsze komentarze, również wulgaryzmy. Na reakcję Gortata nie trzeba było długo czekać. Koszykarz, który jest znany ze swojej aktywności w sieci, wszedł w przepychankę słowną z jednym z użytkowników na Twitterze.

ZOBACZ WIDEO: Iga Świątek większym talentem niż Agnieszka Radwańska? "Taka dziewczyna trafia się raz na milion"

Na słowa: "kiedy była 'era Gortata', bo coś przegapiłem chyba? Że też ten średniej jakości zawodnik NBA w ogóle wpadł na pomysł takiego zestawienia", odpowiedział dosadnie: "mały z ciebie człowiek", później dodał, że nie zamierza z nim kontynuować rozmowy, bo - jak zaznaczył - "ten człowiek jest silny tylko w sieci".

Faktem jest, że Gortat był wielkim sportowcem. To nie podlega dyskusji. Sęk w tym, że dyscyplina, którą uprawiał, nie była i nie jest na szczycie popularności w Polsce. Koszykówka w naszym kraju od lat jest w odwrocie, mimo że na świecie interesują się nią miliony kibiców. Już nawet trudno stwierdzić, czego jej brakuje, by napędzić maszynę z zainteresowaniem. Nie pomógł nawet historyczny sukces na ostatnich MŚ w Chinach (8. miejsce).

Sam Gortat na tym mocno cierpiał przez lata, bo o jego grze w NBA nie mówiło się tyle, ile o popisach wspomnianej wcześniej Radwańskiej czy piłkarzach reprezentacji Polski. A to właśnie Gortat przez 12 (!) lat występował w elitarnej lidze, o której tysiące koszykarzy z całego świata mogą jedynie pomarzyć.

Polak przez lata robił świetną robotę na parkiecie, której... jednak w statystykach nie widać: uprzykrzanie życia mocniejszym rywalom pod koszem, stawianie zasłon dla strzelców ze swojego zespołu. Koledzy podkreślali, że lubili z nim grać. Wiedzieli, że mogą na niego liczyć. Mocne i twarde zasłony Gortata otwierały im pozycje do rzutu.

A niewielu pamięta fakt, że Polak swoją przygodę z koszykówką rozpoczął w wieku 18 lat. To wtedy powiedział do trenera piłki nożnej: "Odchodzę. Będę grał w koszykówkę". Nikt w niego nie wierzył, a okazało się, że to był strzał - a raczej rzut - w dziesiątkę, na miarę wielkich sukcesów sportowych i zawodowych.

Bo Gortat był nie tylko świetnym koszykarzem, ale pełnił też rolę ambasadora Polski w USA. Opowiadał o Polsce kolegom, kibicom pokazywał ją na corocznych "nocach polskiego dziedzictwa". Gortat zapraszał weteranów i innych znakomitych rodaków ze świata sportu, polityki czy sztuki. Raz w roku mecz Gortata w NBA był świętem polskiej kultury. Swój długi czas w elicie wykorzystał na maksa. Ani Maciejowi Lampe, ani Cezaremu Trybańskiemu nie udało się grać tam dłużej niż trzy lata.

Gdy grał w Clippers, zorganizował spotkanie, na którym zawodnicy i trenerzy mogli przekonać o... wyjątkowości polskiej kuchni. Paweł Stalmach (PR Manager Gortata) mówił później, że wszyscy byli pod wrażeniem pierogów. Włoch Danilo Gallinari tak się nimi zajadał, że pytał nawet o możliwość wzięcia ich na wynos.

Gdy ogłaszał zakończenie kariery, telewizja CNN informowała o tym na żółtym pasku. Od tej wiadomości Wolf Blitzer zaczął serwis informacyjny, mówił o Polaku długo, by zakończyć polskim: "Dziękuję".

Przez cztery lata grał w Orlando Magic, kolejne trzy w Phoenix Suns, potem pięć w Wizards. Ostatni rok spędził w Los Angeles Clippers. Łącznie rozegrał 806 meczów w sezonie regularnym i 86 w fazie play-off, w tym jeden w finale NBA. W szczytowej formie nie opuścił żadnego spotkania.

Od 2008 roku Gortat organizuje także w kraju campy koszykarskie. Zaczynał od Łodzi, swojego rodzinnego miasta, ale z czasem odwiedzał ze swoją fundacją ("MG13") coraz więcej miast. Campy są wzorowane na NBA Cares, czyli podobnym wydarzeniu organizowanym za oceanem.

Marcin Gortat jest idealnym wzorem dla innych, że poprzez tytaniczną pracą można zajść daleko w sporcie. Jego etyka pracy pozwoliła mu utrzymać się na poziomie NBA aż przez 12 lat.

Zobacz także:
Dominik Olejniczak - z pokorą idzie po swoje. Narodziny nowej bestii w PLK
EBL. Rolands Freimanis: Szukałem klubu, w którym będę wygrywał tytuły. I taki znalazłem [WYWIAD]
EBL. Szymon Szewczyk: Trener Woźniak zostawi serce. Brak pracy? Nie panikuję [WYWIAD]

Czy Marcin Gortat to najlepszy polski koszykarz w historii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (23):
  • Klops69 Zgłoś komentarz
    przeciętny gracz aż dziw bierze ,że go wzieli do NBA. Srera a nie era
    • Gabriel G Zgłoś komentarz
      Żeby użyć słowa "era" w stosunku do jakiegoklowiek gracza z jakiejkolwiek dyscypliny trzeba zachować ostrożnośc. To okreslenie zastrzeżone - moim zdaniem - dla absolutnych
      Czytaj całość
      dominnantów w dłuższej perspektywie czasowej. Gortata ery nie było bo był zawodnikiem średnim lub najwyżej dobrym a nigdy wybitnym. I tyle. Tak na marginesie tej dyskusji uważam, że jedynie kilku polskim sportowcom to określenie zasłużenie przysługuje. Szewińska, Marszałek i Małysz przychodzą mi do głowy jako pierwsi.
      • Henryk Zgłoś komentarz
        Już kiedyś to napisałem i to nieraz a teraz powtórzę, iż popularność koszykówki jest uzależniona od Jej Kibiców, których trzeba przygotować do Jej oglądania poprzez popularność
        Czytaj całość
        tej dyscypliny w czasach dorastania polskiej młodzieży a przede wszystkim finansowo, gdyż za mało zarabiamy za pracę w Polsce aby przeciętnego Kibica było stać na kupno biletu, wstępu na mecz, bez uszczerbku w budżecie rodzinnym. Ponadto pojawiają się problemy terminów i czasu rozgrywania meczów, przeważnie w godzinach wieczornych, gdzie powstaje problem dojazdów. Nie będę tłumaczył, że nie każdego stać, jeśli nie prowadzi biznesu, na utrzymanie prywatnego środka lokomocji z uwagi na wiek i zdrowie. Reasumując powiem ,że pojawiający himerycznie tzw "sponsorzy" nie są w stanie utrzymać w Polscetej dyscypliny sportu na poziomie europejskim , nie mówiąc o światowym.
        • liger Zgłoś komentarz
          Hehhehe wasiek .... i wszystko jasne ! a gdzie te wspaniałe zasłony gortata w reprezentacji ??? w nba z taką sobie luźną obroną każdy kołek postawiony na boisku to już fantastyczna
          Czytaj całość
          zasłona w stanach gortat był ceniony za kolor skóry i gabaryty. Wszystko ! na youtube jest filmik z wpadkami gortata typu samobójcze punkty, asysty przy punktach przeciwników, śmieszne upadki itp. ...., taka "era gortata" co do kasy jaką udało mu się przygarnąć , to do rozwagi pozostawiam kto większą i czy bardziej zasłużenie zenon czy gortat ? wasiek - ... przez te oczy zielone , zielone oszalałem
          • grubas ket Zgłoś komentarz
            Nie akceptuję hejtu. Uznaję też jego największe w historii polskiego basketu osiągnięcia. Myślę jednak, że sam zaburzył swój obraz nierozsądnymi wypowiedziami oraz oraz
            Czytaj całość
            "romansowaniem" z polityką a raczej politykami.
            • HalaLudowa Zgłoś komentarz
              Co jest hejt? Lubię sobie pożartować z przeciwników i zaleźć im za skórę, ale nie chciałbym nikim pogardzać, ani odsądzać od czci i wiary, ani nawet sprawiać dlutrwałej
              Czytaj całość
              przykrości. Jeżeli razem kupujemy konwencję tego forum, to chyba zgadzamy się na ironię. Co do Gortata, czy jest hejtem to, że uważam jego wypowiedzi (i np. Kasi Cichopek) o wszystkim i niczym, na każdy i żaden temat za medialny banał? Świat, w którym koszykarz albo telenowelowa aktorka wypowiada się o gronkowcu, kolekcjonowaniu znaczków pocztowych z lat 20., hydraulice, lux torpedzie i higienie uszu i są cytowani jako autorytety? Nie zmienia to faktu, że Marcin i Kasia są wybitnymi autorytetami in their fields. Nikt tak jak ona nie wyznaje miłości na ekranie i nikt tak jak on nie łapie piątego faulu na parkiecie.
              • łopata to stalker UWAGA Zgłoś komentarz
                Może, Ci którzy twierdzą, że Marcin Gortat nic nie osiągnął niech pochwalą się swoimi sukcesami. Największy sukces to dostać się do NBA kolejny to grać tam 12 sezonów Są też te
                Czytaj całość
                "drobniejsze" sukcesy jak wicemistrzostwo NBA. Skoro "znafcy" uważają, że to nic wielkiego to dlaczego żaden inny Polak jeszcze tego nie osiągnął? Można go nie lubić ale umniejszanie mu jego osiągnięć to zwykłe polskie cebulactwo.
                • Cezary Pazura Zgłoś komentarz
                  ADAM WÓJCIK!!!!! Goratttt to celebryta i chwycił chwilę ...nie umniejszam jego umiejętności ale do Adama mu daleko!!! Adam jak by urodził się z 6 lat póżniej byłby w NBA !!!
                  • obiektywny Zgłoś komentarz
                    Po części to także nadredaktor Wasiek (i jemu podobni) przyczynia się "hejtowania" Gortata publikując w nadmiarze niezbyt mądre, inteligentne komentarze czy wypowiedzi Gortata
                    Czytaj całość
                    czy też informacje typu "Gortat puścił bąka"!
                    • SY91 Zgłoś komentarz
                      Adam Wójcik jakby grał w jego czasach to by go zjadl..taka prawda. gortat byl wyrobnikiem. jednym z wielu wielkich silnych gosci od obrony i zaslon. w kadrze nic nie osiagnal i nigdy nie byl
                      Czytaj całość
                      typem lidera. w przeciwienstwie do innych graczy z nba ktorzy sa osamotnieni w kadrze nie rzucal po 40 pkt
                      • SlavicPride Zgłoś komentarz
                        Panie Wasiek... Wielkiego sportowca charakteryzuje to, że ma wielkie wyniki! Jakie WIELKIE osiągnięcia ma Marcin, bo na prawdę nie wiem? 8 miejsce na MŚ??? xD To sukces! Ale nie jego,
                        Czytaj całość
                        tylko całej kadry! A może chodzi o to że grał w NBA??? xD To też sukces (na polską skalę) ale czy to wystarczy żeby ogłosić że jest jakaś era Gortata (nawet w skali kraju)??? Marcin jest bez wątpienia profesjonalistą i świetnym sportowcem... Ale ma ewidentnie zbyt duże mniemanie o sobie i zbyt dużo kłapie ozorem w internetach, a wielkiego sportowca powinno charakteryzować też wiele poza sportowych cech pozytywnych...
                        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                          Kiedyś znałem osobiście Marcina Gortata. Ale wtedy był on całkiem normalnym, prostym i przeciętnym chłopakiem z łódzkich Bałut. Miał poczucie humoru i dystans do siebie. Ale to było
                          Czytaj całość
                          bardzo dawno temu. Wtedy miał 18 lat i dopiero zaczynał grać w koszykówkę. Raz nawet chciał mi dać autograf mówiąc, że kiedyś, jak już go wezmą to NBA to będzie sporo wart. Ale to było powiedziane w żartach i wszyscy się z tego głośno śmialiśmy, razem z nim. A gdy już go wzięli do NBA i stał się znany to w Łodzi w restauracjach i pizzeriach można było zobaczyć na ścianach opinie na temat dań z podpisem różnych celebrytów, m.in Gortata i Janowicza (obaj z Łodzi). A w łódzkiej samochodówce przy ulicy Prożka (boczna Limanowskiego) do dzisiaj są na ścianach gabloty ze zdjęciami Gortata (bo tam pobierał nauki i tam właśnie nauczyciel W-F pomógł mu wystartować). Niewątpliwie zrobił karierę sportową, zanotował duży sukces finansowy, ale nie można go porównywać do Lewandowskiego czy Radwańskiej (ani Małysza ani nawet Świątek, ani do Zmarzlika czy Błachowicza - bo to medaliści, Świątek właściwie też, ani z bardzo wieloma innymi polskimi medalistami). Cóż, nawet do własnego ojca nie może się Marcinek porównać (z którym jest od dawna na stopie wojennej) ponieważ Janusz Gortat zdobył dwa brązowe medale olimpijskie. Wprawdzie Lewy czy Radwańska też medali nie zdobyli i już nie zdobędą (raczej) ale oni reprezentują bardziej popularne dyscypliny niż koszykówka i mają na koncie mnóstwo osiągnięć międzynarodowych. Nawet skoki narciarskie u nas są bardziej popularne. Dlatego Marcin Gortat nigdy nie był w czołówce najbardziej popularnych polskich sportowców, co łatwo sprawdzić patrząc kto był w ostatnich 10 latach nominowany do tytułu "Sportowiec Roku". Łatwo jest wymienić 20 polskich sportowców bardziej popularnych od Gortata, i to nawet parę lat temu gdy jeszcze nie zakończył kariery. Tylko pod jednym względem Gortat był w czołówce (parę lat temu): w kategorii najlepiej zarabiający polscy sportowcy.
                          • Robert0791 Zgłoś komentarz
                            sportowiec tak ! wielki bo wysoki i na tym się kończy ! grał w lidze NBA i to średnio, nie osiągnął nic więcej więc jaka era ! gdzie medale ME MŚ Olimpiady itd ? Gdzie sukcesy ?
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×