Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Nets nie radzą sobie bez Duranta, Warriors szybko wzięli rewanż na Spurs

Brooklyn Nets są w dołku, brak Kevina Duranta daje się im we znaki. Nowojorczycy we wtorek nie sprostali plasującym się na samym dole ligowej tabeli Detroit Pistons.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
James Harden (w środku) Getty Images / Gregory Shamus / Na zdjęciu: James Harden (w środku)

Pistons odnieśli dopiero szóste zwycięstwo w swoich dwudziestym czwartym meczu sezonu 2020/2021. Sprawili niespodziankę, pokonując faworyzowanych Brooklyn Nets. Otworzyli spotkanie od wyniku 38:26 w pierwszych 12 minutach, a następnie przetrwali napór rywali po zmianie stron i triumfowali ostatecznie 122:111.

Jerami Grant zdobył dla drużyny z Detroit 32 punkty, skrzydłowy wykorzystał 11 na 19 oddanych rzutów z pola. Delon Wright, 28-letni rzucający obrońca, dodał do dorobku "Tłoków" 22 "oczka" i dziewięć asyst,

Goście zawiedli, słabo spisywali się przede wszystkim w defensywie. Trener Steve Nash za postawę po tej stronie boiska miał dużo uwag do swojego podstawowego środkowego, DeAndre Jordana. James Harden wykonał 14 rzutów, trafił z nich 7, a ponadto miał sześć zbiórek i 12 asyst, choć popełnił też 7 na 15 strat zespołu.

Kyrie Irving wrócił do składu Brooklyn Nets po meczu przerwy, spowodowanym kontuzją i wywalczył 27 "oczek". Rozgrywający umieścił w koszu jednak tylko 12 na 28 oddanych prób, w tym 2 na 9 za trzy. - Wyglądamy bardzo przeciętnie - przyznał w rozmowie z dziennikarzami. - Mamy w zespole mnóstwo talentu, powinniśmy dominować - dodawał 28-latek. 

Nets doznali już trzeciej porażki z rzędu, a dwunastej w trwających rozgrywkach. Zaczęło się od meczu z Toronto Raptors, w którym Kevin Durant musiał przymusowo opuścić parkiet w trzeciej kwarcie ze względu na protokół sanitarny. Właśnie przez obostrzenia związane z COVID-19, skrzydłowy opuścił dwa ostatnie mecze nowojorczyków, a bez niego, Nets mają spore problemy. 

San Antonio Spurs pokonali w poniedziałek Golden State Warriors 105:100, ale drużyna Steve'a Kerra szybko wzięła rewanż. Warriors we wtorkowym rewanżu zwyciężyli 114:91. Stephen Curry trafiał niesamowite rzuty, lider GSW zdominował wydarzenia na parkiecie i zdobył 32 punkty w 32 minuty.

- Jest aktualnie najlepszą wersją samego z siebie - mówił o Currym trener Kerr. - Ma świetną formę. Dwukrotny MVP. Nie sądzę, abym widział go kiedyś lepiej dysponowanego, niż teraz - przyznał szkoleniowiec Warriors. 

Boston Celtics walczyli z Utah Jazz, ale końcówka meczu była wzorowo w wykonaniu zespołu z Salt Lake City. Jazzmani pokonali Bostończyków 122:108, a aż 36 punktów rzucił Donovan Mitchell. Gwiazdor Utah trafił 6 na 13 rzutów za trzy, skrzydłowy Joe Ingles wykorzystał 5 na 11 takich prób. Bilans Jazz to już 10-2 u siebie, a w sumie 20-5! Daje im on aktualnie pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej przed Los Angeles Lakers i Clippers. 

Derrick Rose wrócił do New York Knicks i w swoim pierwszym meczu od 2017 roku dla tego zespołu rzucił 14 punktów. Knicks musieli jednak uznać wyższość Miami Heat, którzy triumfowali po zaciętym finiszu 98:96. 

Wyniki:

Detroit Pistons - Brooklyn Nets 122:111 (38:26, 25:28, 31:32, 28:25)
(Grant 32, Wright 22, Bey 15 - Irving 27, Harden 24, Green 10, Shamet 10)

Miami Heat - New York Knicks 98:96 (27:25, 30:30, 19:27, 22:14)
(Butler 26, Olynyk 20, Adebayo 19 - Payton 18, Rose 14, Barrett 13)

New Orleans Pelicans - Houston Rockets 130:101 (30:25, 33:25, 29:31, 38:20)
(Ingram 22, Hart 20, Williamson 20, Ball 15 - Wall 25, Gordon 23, Tate 13, House Jr. 13)

San Antonio Spurs - Golden State Warriors 91:114 (26:28, 24:22, 20:36, 21:28)
(Gay 17, Lyles 15, Johnson 13, Mills 13 - Curry 32, Paschall 15, Wiggins 14)

Utah Jazz - Boston Celtics 122:108 (24:27, 24:20, 42:32, 32:29)
(Mitchell 36, Ingles 24, Gobert 18 - Brown 33, Tatum 23, Theis 15)

Portland Trail Blazers - Orlando Magic 106:97 (31:19, 19:24, 34:30, 22:24)
(Lillard 36, Anthony 23, Trent Jr. 15 - Vucevic 27, Ross 22, Ennis 16)

Sacramento Kings - Philadelphia 76ers 111:119 (32:42, 39:24, 20:21, 20:32)
(Fox 34, Hield 21, Bagley 17 - Embiid 25, Harris 22, Curry 22, Simmons 14)

Czytaj także: 
Ważne ogniwo wypada z gry. Jest zmiana w składzie kadry!
Jest transfer w NBA. Derrick Rose zmienił klub

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: trochę wolnego miejsca, mata, ręcznik... Tak trenuje znana trenerka

Czy Brooklyn Nets zdobędą w tym sezonie mistrzostwo NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×