Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Specyficzna liga". Wpadki z przeszłości mogą drogo kosztować Polski Cukier Toruń

Wygraną 94:87 nad Polpharmą Polski Cukier Toruń zachował szanse na play-off Energa Basket Ligi. - Ta liga jest specyficzna. Nam kilka meczów uciekło - mówi trener Jarosław Zawadka.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jarosław Zawadka PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Jarosław Zawadka

Na Kociewiu "Twarde Pierniki" w zdecydowanej większości meczu musiały gonić wynik, ale na finiszu zdołały trafić ważne rzuty i wywalczyć kila piłek w defensywie.

I to właśnie obrona dała pozytywny impuls w decydujących fragmentach, bowiem wcześniej... po prostu jej nie było. - Nasza pierwsza kwarta była słaba przede wszystkim w defensywie. Myślę jednak, że z biegiem czasu broniliśmy coraz lepiej - tłumaczy Jarosław Zawadka.

U jego podopiecznych na początku nie było właściwej energii, co próbowali wykorzystać gospodarze. Dziwić może natomiast fakt, dlaczego tak się stało. Zawadka miał uczulać na to swoich zawodników. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że gospodarze mają ostatnie cztery mecze u siebie i na pewno chcą je wygrać, żeby się utrzymać - komentuje.

ZOBACZ WIDEO: Liga Mistrzów. Michał Mieszko Gogol: Mogliśmy ugrać więcej z Zenitem

Torunianie nie bronili i nie trafiali z dystansu, ale w najważniejszych akcjach zafunkcjonowało jedno i drugie - łącznie wykorzystali 4 z 15 prób z dystansu. W czwartej kwarcie najpierw trafił Michał Samsonowicz, gdy Polski Cukier gonił, a potem Obie Trotter, gdy goście pieczętowali sukces.

Polski Cukier zrobił krok w kierunku play-off, ale do upragnionej "ósemki" daleka droga. - Liga jest specyficzna i ostatni zespół może wygrać z pierwszym i w ogóle każdy z każdym. Do ostatniej kolejki będzie walka o ósemkę i spadek - tłumaczy Zawadka.

Polski Cukier ma jedno zwycięstwo straty do ósmej PGE Spójni Stargard. Do końca rundy zasadniczej zostały mu cztery mecze - wszystkie rozegra w domu, gdzie na swoją korzyść rozstrzygnął 9 z 11 dotychczas rozegranych meczów. Rywale będą jednak zacni, bo kolejno do Grodu Kopernika zawita Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski, Pszczółka Start Lublin, Trefl Sopot i WKS Śląsk Wrocław.

Zawadka żałuje przede wszystkim tego, co już było. - Parę meczów nam uciekło, czego żałujemy, bo bylibyśmy bliżej celu. Chcemy wygrać wszystkie mecze w domu pomimo, że nie mamy łatwego terminarza, a dodatkowo zagramy cztery razy w 10 dni - zakończył trener "Twardych Pierników".

Zobacz także:
Rafał Juć, skaut NBA: W PLK potrzeba dyrektorów sportowych
"Sokół" latał wysoko. Znakomity mecz reprezentanta Polski we Włoszech

Czy Polski Cukier Toruń zdoła wedrzeć się do play-offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • Szach666 Zgłoś komentarz
    Sezon w którym większych oczekiwań chyba nie bylo gdyż budżet jest skromniejszy, choć niektóre kontrakty tanie ie są. Plus że nie robiono dziesiątek zmian w składzie jak chociażby we
    Czytaj całość
    Wloclawku.
    • obserwator SE Zgłoś komentarz
      Panie Zawadka, liga nie jest specyficzna, tylko wyrównana - może z wyjątkiem Zastalu, który na chwilę obecną gra w "innej" lidze. No, ale jakie tłumaczenia trenera, taka gra
      Czytaj całość
      zespołu.
      • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
        To jest trener??? Ręce opadają...ostatni zespół może wygrać z pierwszym... Nie może bowiem Polpharma oba mecze z Zastałem już przegrała...i kuriozum...terminarz nie sprzyja bo gramy 4
        Czytaj całość
        mecze w 10 dni.... ZASTAL gra tak non stop praktycznie od początku sezonu i nikt nie narzeka a wręcz przeciwnie...jak ten pan został trenerem to zagadka rodem z archiwum X
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×