KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

VBW Arka w przebudowie. Straciła dwie "jedynki", ale pochwaliła się transferem

VBW Arka Gdynia przystąpiła do budowy składu na nowy sezon, w którym powalczy o trzeci kolejny tytuł mistrza Polski. Wiadomo, że zmian trochę będzie. Na chwilę obecną jest już jedna nowa podkoszowa.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
koszykarki VBW Arka Gdynia WP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: koszykarki VBW Arka Gdynia

VBW Arka Gdynia w dwóch ostatnich sezonach mogła cieszyć się z tytułów najlepszej ekipy w kraju. W klubie nie robili rewolucji kadrowej, tylko zmieniali to, co trzeba było. Taki model komplementował m.in. Karol Kowalewski, szkoleniowiec CCC Polkowice.

- Arka pokazała, że warto zatrzymywać zawodniczki na dłużej - przyznał wywiadzie dla WP SportoweFakty (całość TUTAJ). Po sezonie 2019/2020 odeszły liderki: Bec Allen i Maryia Papova, ale udało się znaleźć godne następczynie.

Teraz zmian będzie trochę więcej. Gundars Vetra, który pozostanie na stanowisku trenera, będzie musiał przede wszystkim znaleźć rozgrywającą. Mózg drużyny i najlepsza rozgrywająca ligi Barbora Balintova zdecydowała się zrobić krok naprzód. "Nadszedł czas powiedzieć dziękuję i do widzenia Gdynia" - napisała w mediach społecznościowych. Nowy sezon spędzi najprawdopodobniej w ZVVZ USK Praga.

ZOBACZ WIDEO: Marlena Kowalewska: Jestem z nas bardzo dumna

Rolę pierwszej "jedynki" przejąć miała Angelika Slamova, ale ta podczas finałów doznała kontuzji więzadeł w kolanie i będzie musiała odpocząć od koszykówki minimum pół roku. Jedyne co pewne to fakt, że nową rozgrywającą ponownie będzie młoda Europejka.

Co dalej? W VBW Arce na pewno nie zobaczymy już Niemki Sonji Greinacher czy Litwinki Laury Miskiniene. - Z powodów osobistych postanowiłam, że nie zostanę w Gdyni na następny sezon - przyznała ta druga, która w planie ma powiększenie rodziny.

Kogo zatem zobaczymy w zespole? - Staram się myśleć krok po kroku co będzie. Sprowadzamy wartościowe zawodniczki i miłe osoby, które zbudują atmosferę - to jest połowa sukcesu - przyznaje Vetra.

Zespół z Trójmiasta zdołał pochwalić się już oficjalnie pierwszym transferem. Nową twarzą w VBW Arce będzie Megan Gustafson. 24-letnia środkowa spędziła ostatni sezon w PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski, gdzie w 27 rozegranych meczach notowała średnio 20 punktów, 9,1 zbiórki, 1,7 asysty i blok. Trafiała 59 procent rzutów z gry.

- Jestem podekscytowana, że dołączę do obrońcy tytułu i uczestnika Euroligi. Zeszły sezon spędziłam w Polsce i naprawdę mi się tutaj podobało - przyznała Amerykanka.

W kuluarach mówi się, że pod koszem mistrzyń Polski pojawi się również Morgan Bertsch. To również sprawdzona w naszej lidze zawodniczka - w niedawno zakończonych rozgrywkach broniła barw Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin notując tam 18,3 punktu i 4,8 zbiórki.

Ważną informacją jest pozostanie w drużynie Alice Kunek, czyli MVP niedawno zakończonej finałowej batalii z CCC. Australijka doskonale "weszła w buty" swojej rodaczki Allen. Pod znakiem zapytania stoi z kolei przyszłość Artemis Spanou, która raczej zmieni otoczenie.

Trener VBW Arki zapewnia jednak, że w Gdyni nie będzie gorzej, niż było. - Mamy stabilność i chęci, żeby powoli piąć się w górę - przyznaje Vetra.

Zobacz także:
Finał EBL. Telebim z transmitowanym meczem i policja pod Areną Ostrów
Zastal nadal w walce o złoto! Zagadkowa wypowiedź Żana Tabaka

Czy VBW Arka Gdynia kolejny raz zbuduje drużynę na mistrza?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Baloncesto Zgłoś komentarz
    Nie przejmowałbym się aż tak bardzo przejściem Bertsch do Gdyni (zwłaszcza, że chodzą słuchy o naprawdę ciekawej zawodniczce na jej miejsce w drużynie z Lublina). Większym
    Czytaj całość
    zmartwieniem (i to chyba dla większości zespołów w lidze) może być inna kwestia. Jeden z lokalnych dzienników w zachodniej Polsce poinformował niedawno na swoim portalu o uchwale, jaka miała ponoć zostać podjęta w sprawie limitu zawodniczek zagranicznych w EBLK w najbliższym sezonie. Podobno zespół niegrający w pucharach będzie mógł zakontraktować maksimum 4 takie koszykarki, uczestnik EuroCup - 5 zawodniczek, natomiast ekipa występująca w Eurolidze - 6. Abstrahując już od tego, że spowoduje to spadek poziomu sportowego rozgrywek EBLK i z dużym prawdopodobieństwem wpłynie także na słabsze wyniki naszych pucharowiczów, to zastanawiać może też inna kwestia - jak takie ograniczenie ma się do swobody podejmowania zatrudnienia w Polsce przez zawodniczki z obywatelstwem kraju UE. Poszperałem nieco w internecie i okazuje się, że w roku 1995 zapadł bardzo ważny werdykt TSUE, z którego jasno wynika, że zastrzeżenie (klauzula, warunek) obywatelstwa w przypadku rozgrywek klubowych pozostaje w sprzeczności z prawem obowiązującym w UE (dla zainteresowanych - orzeczenie to dot. tzw. sprawy Bosmana). Dodać wypada, że inne nasze rodzime związki i stowarzyszenia sportowe w zasadzie honorują to rozstrzygnięcie trybunału.
    • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
      Najlepsza zawodniczka z Lublina, najlepsza zawodniczka z Gorzowa - tak właśnie niszczy się ligę podkupując gwiazdy konkurencji. Ale i tak powodzenia w Europie...
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×