KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Strahinja Jovanović uratował Petara Mijovicia. Śląsk pokonał Astorię po trzech porażkach

Koszykarze WKS Śląska przystąpili bardzo zmotywowani do poniedziałkowego starcia z Enea Abramczyk Astorią i pomimo początkowych problemów odnieśli przekonujące zwycięstwo 90:81. Wrocławian poprowadził do niego Strahinja Jovanović, autor 23 "oczek".

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Strahinja Jovanović Instagram / Na zdjęciu: Strahinja Jovanović
Przed meczem pomiędzy WKS Śląskiem Wrocław (bilans 0-3) a Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz (1-1) pojawiało się sporo głosów mówiących o tym, że w przypadku porażki "Wojskowych", może to być ostatnie starcie Petara Mijovicia na ławce zespołu ze stolicy Dolnego Śląska. Wrocławianie wygrali jednak swój czwarty mecz ligowy i po serii porażek w końcu przełamali złą passę.

Spotkanie we Wrocławiu zdecydowanie lepiej rozpoczęli jednak goście, w szeregach których bardzo dobrze prezentowali się zwłaszcza Paul Jorgensen, ale przede wszystkim Klavs Cavars, który był niemal nie do zatrzymania dla podkoszowych WKS Śląska. Bydgoszczanie grali dobrze w obronie, z której wyprowadzali szybkie ataki.

Gospodarze przez długi czas nie potrafili znaleźć na to odpowiedzi, jednak już na początku drugiej kwarty pojawiło się światełko w tunelu w postaci bardzo szybko gromadzonych fauli przez podopiecznych Artura Gronka. Nie było to jednak dla nich problemem, bowiem kontynuowali oni swoją skuteczną grę.

ZOBACZ WIDEO: Łukasz Kaczmarek po brązowym medalu mistrzostw Europy: "Nie musimy nikomu nic udowadniać"

Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy, po punktach Cavarsa, Astoria prowadziła 36:29, ale od tego momentu kompletnie stanęła. Wrocławianie poczuli wówczas, że są w stanie odrobić straty i tak też się stało. Strahinja Jovanović do spółki z Aleksandrem Dziewą i Keremem Kanterem sprawili, że Śląsk nie tylko wrócił do gry, ale i wyszedł na prowadzenie 39:36!

Po zmianie stron toczyła się bardzo wyrównana walka, ale tylko do czasu. Ekipa z Wrocławia ponownie wrzuciła wyższy bieg pod sam koniec kwarty. Sprawy w swoje ręce wziął Cyril Langevine oraz wspomniany już Jovanović i gospodarze prowadzili 63:56. Tego bydgoszczanie już nie wyciągnęli. Śląsk piorunująco rozpoczął bowiem ostatnią ćwiartkę, a to w głównej mierze za sprawą Justina Bibbsa, który dał niesamowity impuls swoimi dwiema trójkami, po których jego drużyna prowadziła już 76:60!

Do końca niewiele się już zmieniło i finalnie koszykarze Mijovicia triumfowali 90:81. W szeregach Astorii zawiedli zwłaszcza młodzi Polacy. Andrzej Pluta i Jakub Nizioł trafili łącznie zaledwie 2 z 13 rzutów z gry, ale Artur Gronek miał dużo więcej bolączek w tym meczu, w którym jego jedynym naprawdę jasnym punktem był Cavars.

Po drugiej stronie wreszcie dobrze pokazał się Olek Dziewa, ale dwóch punktów i jednocześnie premierowego ligowego zwycięstwa nie byłoby, gdyby nie Jovanović (23 pkt. 4 as. 3 prz. 3 zb.), który zaprezentował się na tle swojego vis-a-vis Dominykasa Domarkasa dużo lepiej.

WKS Śląsk Wrocław - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 90:81 (17:22, 22:14, 24:20, 27:25)

WKS Śląsk: Strahinja Jovanović 23, Cyril Langevine 13, Aleksander Dziewa 12, Kodi Justice 11, Justin Bibbs 10, Kerem Kanter 8, Jakub Karolak 5, Ivan Ramljak 5, Łukasz Kolenda 3.

Astoria: Klavs Cavars 22 (14 zb.), Paul Jorgensen 13, Dominykas Domarkas 12, Michał Chyliński 10, Mateuysz Zębski 8, Markus Loncar 6, Michał Krasuski 3, Andrzej Pluta 3, Alan Herndon 2, Jakub Nizioł 2, Michał Aleksandrowicz 0, Patryk Kędel 0.

Energa Basket Liga 2021/2022

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Anwil Włocławek 7 13 6 1 558 502
2 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 7 13 6 1 579 545
3 Twarde Pierniki Toruń 7 12 5 2 580 592
4 King Szczecin 7 11 4 3 616 594
5 Enea Zastal BC Zielona Góra 7 11 4 3 614 598
6 HydroTruck Radom 8 11 3 5 683 700
7 Legia Warszawa 6 10 4 2 500 426
8 Trefl Sopot 6 10 4 2 520 485
9 Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 6 10 4 2 508 484
10 GTK Gliwice 7 10 3 4 574 585
11 WKS Śląsk Wrocław 8 10 2 6 619 648
12 MKS Dąbrowa Górnicza 6 8 2 4 513 521
13 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 6 8 2 4 466 487
14 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 7 8 1 6 513 554
15 PGE Spójnia Stargard 6 8 2 4 465 525
16 Asseco Arka Gdynia 5 6 1 4 349 411

Czytaj także:
Kiepskie wieści nt. stanu zdrowia Szymona Szewczyka >>

Czy WKS Śląsk Wrocław zakończy sezon w czołowej czwórce EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
    Brawo Śląsk. W końcu!
    • WroDKL Zgłoś komentarz
      Personalnie zespół wygląda nieźle i - moim zdaniem - lepiej, niż przed rokiem. Cyril daje dużo dynamiki pod koszem, Justice też ma fajne momenty...Bibbs to jest podobna charakterystka
      Czytaj całość
      gracza, co Stewart. Potencjał jest kompletnie niewykorzystywany - Bibbs często męczy się rzutami przez ręce, na Karolaka i Kolendę nie ma pomysłu...Może jednak trzeba pomyśleć o zmianie na ławce trenerskiej? Nikt mi nie wmówi, że Kolenda i Karolak są gorsi od Szlachetki, a Kodi od Gabińskiego...
      • HalaLudowa Zgłoś komentarz
        @ABC- prawdziwy: Dzięki za dobre słowo
        • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
          Nadal obserwuję grę Cyrila.... póki co radzi sobie nieźle choć już tę samolubność widać w grze...tu trzeba twardej ręki by go poskromić w zapędach....niemniej gratki Śląsk bo Asta
          Czytaj całość
          ma naprawdę mocny team i nie są to grajkowie z przypadku
          • HalaLudowa Zgłoś komentarz
            Astoria nie chciała wygrać, więc nie wygrala. Zresztą przeszkodził jej w tym Jova. Co do Śląska, jesteśmy zespołem na środek tabeli.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×