KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jeszcze niedawno zapewniali im sukcesy, teraz pogrążyli swój były klub

Poszli za ciosem. Po efektownej wygranej w poprzedniej serii tym razem GTK Gliwice wygrało w Radomiu z HydroTruckiem 94:82. Ci drudzy musieli sobie radzić bez lidera klasyfikacji strzelców A.J. Englisha.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jabarie Hinds Materiały prasowe / Na zdjęciu: Jabarie Hinds
Starzy znajomi radomskiego zespołu sprawili HydroTruckowi psikusa. W GTK kluczowe role odegrali bowiem Jabarie Hinds i Roberts Stumbris. Debiut zaliczył Artur Mielczarek, a z ławki drużyną dowodził Robert Witka.

Goście od początku bombardowali radomski kosz z dystansu - w pierwszej połowie trafili dziewięć takich rzutów - łącznie w meczu wykorzystali 13 z 32 prób.

Nie do zatrzymania był Stumbris, który dawał niesamowitą energie i ważne punkty. Finalnie mecz zakończył z dorobkiem 18 punktów i 13 zbiórek.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: spariodowała grę w tenisa. Padniesz ze śmiechu!

Radomianie mieli problemy w ataku, brak A.J. Englisha był bardzo widoczny. Amerykanin jest liderem Energa Basket Ligi ze średnią 21,9 punktu na mecz. On daje ważne trafienia i koncentruje na sobie całą defensywę rywali.

Efekt był taki, że w trzeciej kwarcie GTK odjechało na 59:45. HydroTruck zdołał jednak wrócić serią ośmiu punktów z rzędu. Kolejna ucieczka była już jednak kluczowa, a mecz niejako przejął Hinds.

Ten najpierw wyprowadził gliwiczan na prowadzenie 72:58, a potem trzymał rękę na pulsie i kontrolował wynik. Jako, że w końcówce wstrzelił się w końcu solenizant Matthew Williams, GTK mogło cieszyć się z trzeciej wygranej w sezonie.

HydroTruck natomiast pozostaje bez przełamania we własnym obiekcie - przegrał w nim po raz czwarty w sezonie. 23 punkty Anthony'ego Irelanda nie pomogło. Trudno jednak marzyć o zwycięstwie tracąc niemal 100 punktów, a samemu mając 37 procent skuteczności rzutów z gry i zaledwie 6/30 na dystansie.

HydroTruck Radom - GTK Gliwice 82:94 (18:22, 21:22, 17:21, 26:29)

HydroTruck: Anthony Ireland 23, Filip Kraljević 15, Michael Moore 15, Danilo Ostojić 11, Filip Zegzuła 8, Aleksander Lewandowski 5, Paweł Dzierżak 3, Danil Wall 2.

GTK: Matthew Williams 22, Jabarie Hinds 21, Roberts Stumbris 18 (13 zb), Filip Put 15, Adam Ramstedt 11, Artur Mielczarek 4, Aleksander Wiśniewski 3, Aleksander Busz 0.

Energa Basket Liga 2021/2022

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Anwil Włocławek 7 13 6 1 558 502
2 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 7 13 6 1 579 545
3 Twarde Pierniki Toruń 7 12 5 2 580 592
4 King Szczecin 7 11 4 3 616 594
5 Enea Zastal BC Zielona Góra 7 11 4 3 614 598
6 HydroTruck Radom 8 11 3 5 683 700
7 Legia Warszawa 6 10 4 2 500 426
8 Trefl Sopot 6 10 4 2 520 485
9 Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 6 10 4 2 508 484
10 GTK Gliwice 7 10 3 4 574 585
11 WKS Śląsk Wrocław 8 10 2 6 619 648
12 MKS Dąbrowa Górnicza 6 8 2 4 513 521
13 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 6 8 2 4 466 487
14 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 7 8 1 6 513 554
15 PGE Spójnia Stargard 6 8 2 4 465 525
16 Asseco Arka Gdynia 5 6 1 4 349 411

Zobacz także:
"Nie ma na to łatwej odpowiedzi". To największy problem mistrzów Polski
Rozgrywa życiowy sezon! Schenk: Kadra u Igora Milicicia? Nie podpalam się

Czy GTK Gliwice w końcu złapało właściwy rytm?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×