WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Prandi nie chce być trenerem reprezentacji Bułgarii

Silvano Prandi przez wielu wymieniany był jako główny kandydat na objęcie stanowiska trenera męskiej reprezentacji Bułgarii. Jednak rzekomo już zatrudniony trener, we wtorek zdementował wszelkie spekulacje na swój temat.
Tomasz Stawarski
Tomasz Stawarski

Silvano Prandi we wtorek wydał oficjalny komunikat, w sprawie objęcia przez jego osobę stołka trenerskiego Bułgarskiej kadry. - Nieodwracalnie odmawiam Bułgarskiej Federacji Siatkarskiej, która zaproponowała mi objęcie posady trenera kadry narodowej. Po długim rozmyślaniu doszedłem do wniosku, iż w obecnej sytuacji nie jest możliwy taki poziom współpracy i porozumienia, który pozwoliłby mi należycie wykonywać swoje obowiązki. Dziękuję wszystkim, którzy złożyli mi tę ofertę i z całego serca życzę samych sukcesów reprezentacji Bułgarii w kolejnych spotkaniach - napisał w oświadczeniu Prandi.

Taki komunikat jest niewątpliwie nie lada zaskoczeniem dla szefów bułgarskiej federacji, którzy dość nieoczekiwanie zwolnili dotychczasowego trenera Radostina Stojczewa. Całość pogarsza jeszcze problem zawodników, którzy przez całe zamieszanie zamierzają zaprzestać gry dla reprezentacji. A wszystko to dzieje się w momencie, kiedy za niedługo kadra stanie przed ostatnią szansą zakwalifikowania się na igrzyska w Londynie.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
volleyball.it

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • duszyczka 0
    Nie słyszałam o sposobie komunikacji z tymi trenerami, ale jeśli to są potwierdzone info to oznacza że w tej kadrze jest niezły syf, który swoj początek ma w federacji. Bułgaria ostatnio nic nie gra na arenie światowej, teraz problem z trenerem, zapowiedzi zawodników że odejdą - takie bagno w roku olimpijskim. Zapowiada się koniec niegdyś naprawdę mocnej reprezentacji Bułgarii. A Stojczew niech się za Chiny nie godzi wracac!
    muse Przepraszam, ale sposób, w jakim bułgarska federacja rozprawiła się z Rado i zaproponowała współpracę Prandiemu jest żenujący. Obu panom wysłali smsa - Rado dostał go kilka minut przed konferencją, na której miał oficjalnie zostać usunięty. Prandi dostał smsa kilka minut później z zawiadomieniem, że chcą jego powrotu. Dobre, nie? Teraz, kiedy Prandi odmawia, chcą namówić Stojczewa do powrotu. Radostin ma podobno jednak warunek - bodajże prezesi federacji bułgarskiej mają ustąpić ze stanowisk.Warto dodać, że oprócz Kazijskiego odejściem zagroził, a właściwie swoje odejście niemalże potwierdził Żekow. Tak więc afera trwa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jaet 0
    W ładne bagno się Bułgarzy wpakowali w przededniu IO.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • muse 0
    Przepraszam, ale sposób, w jakim bułgarska federacja rozprawiła się z Rado i zaproponowała współpracę Prandiemu jest żenujący. Obu panom wysłali smsa - Rado dostał go kilka minut przed konferencją, na której miał oficjalnie zostać usunięty. Prandi dostał smsa kilka minut później z zawiadomieniem, że chcą jego powrotu. Dobre, nie?
    Teraz, kiedy Prandi odmawia, chcą namówić Stojczewa do powrotu. Radostin ma podobno jednak warunek - bodajże prezesi federacji bułgarskiej mają ustąpić ze stanowisk.

    Warto dodać, że oprócz Kazijskiego odejściem zagroził, a właściwie swoje odejście niemalże potwierdził Żekow. Tak więc afera trwa.

    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×