WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

IO: Azarenka i Mirny najlepszą parą

Wiktoria Azarenka i Maks Mirny wywalczyli złoty medal w grze mieszanej igrzysk olimpijskich w Londynie. Białoruska para pokonała w niedzielnym finale 2:6, 6:3, 10-8 Laurę Robson i Andy'ego Murraya.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński

Dla 35-letniego Maksa Mirnego oraz młodszej od niego o 12 lat Wiktorii Azarenki to wspaniałe zwieńczenie tegorocznego turnieju olimpijskiego. To historyczny złoty medal dla tenisistów z Białorusi, pierwszy wywalczony na kortach przez reprezentantów tego kraju. W sobotę Azarenka miała przyjemność stanąć na najniższym stopniu podium, lecz w niedzielę wraz ze swoim partnerem cieszyła się już z olimpijskiego triumfu.

Białorusini w turnieju miksta zostali rozstawieni z numerem pierwszym, a w drodze do finału stracili zaledwie jednego seta, z amerykańską parą Lisa Raymond i Mike Bryan. W niedzielnym finale spotkali się z Laurą Robson i Andym Murraym, który zaledwie kilka godzin wcześniej cieszył się ze złota w singlu po triumfie nad Rogerem Federerem.

Pojedynek Azarenki i Mirnego z faworytami gospodarzy trwał 72 minuty, a pierwszego seta dosyć pewnie, po dwóch przełamaniach na samym początku meczu, zapisali na swoje konto Brytyjczycy. W drugiej partii lepsi byli Białorusini, którzy kluczowego breaka wywalczyli w czwartym gemie. Decydujący o złotym medalu mistrzowski tie break także rozstrzygnęli na swoją korzyść pochodzący z Mińska tenisiści, którzy od stanu 6-6 wygrali trzy kolejne piłki i przy trzeciej okazji zakończyli cały pojedynek.

- W moich prawdopodobnie ostatnich igrzyskach spełniło się moje marzenie. To wspaniałe wygrać tytuł, zwłaszcza że turniej rozgrywany był na kortach Wimbledonu. Nie znajduję słów do opisania tych emocji. Przyjechaliśmy na igrzyska, aby reprezentować nasz kraj, a wywalczone złote medale to dla nas największa nagroda - powiedział po finale Mirny. Doświadczony zawodnik z Mińska został najstarszym zdobywcą złotego krążka od czasu powrotu tenisa do programu igrzysk, co miało miejsce w Seulu w 1988 roku.

- Wywalczyć złoty medal to spełnienie moich snów, ponieważ każdy sportowiec marzy o tym, aby to osiągnąć, a okazji na to zbyt wielu nie będzie. Staraliśmy się skoncentrować i spróbować wykorzystać choćby jedną z szans, bowiem oni grali naprawdę znakomicie. Walczyliśmy jak tylko mogliśmy, a kiedy nadarzyła się okazja, to skupialiśmy się tylko na niej - dodała Azarenka, która w sobotę cieszyła się również z brązowego medalu wywalczonego w grze pojedynczej.

Na najniższym stopniu podium stanęli rozstawieni z numerem trzecim Lisa Raymond i Mike Bryan. Amerykanie w rozegranym w niedzielny wieczór pojedynku, pod zasłoniętym dachem, pokonali 6:3, 4:6, 10-4 niemiecką parę Sabina Lisicka i Christopher Kas. Dla 39-letniej Raymond to pierwszy medal wywalczony podczas igrzysk olimpijskich, z kolei jej partner w sobotnie popołudnie zapisał na swoje konto złoty medal w grze podwójnej.

Program i wyniki gry mieszanej olimpijskiego turnieju tenisowego

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RvR 0
    Po zwycięstwie w półfinale nad Amerykanami bardzo życzyłem im tego złota. Szczególnie mnie cieszy, że medal ten wywalczył również Mirny. Naprawdę, fantastyczna kariera! :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Miss Gomez 0
    Nie wiem czy Robson zdobyła jakiś punkt, kiedy Mirny na nią serwował? Nie oglądałam w sumie od początku, ale później to wyglądało kiepsko dla młodziutkiej Brytyjki. Cieszę się bardzo ze złota dla Białorusinów, jak już pisałam pod jakimś innym tekstem, Azarenka gdyby nie losowanie, które sprawiło, że była w połówce z Williams, mogło dać jej srebro, ale brąz nie jest zły, wiadomo. Do tego złoto w mikście - super, w jakimś stopniu już jest olimpijsko spełniona. Maks też świetnie, to była jego jedyna szansa, od początku sezonu było wiadomo (może nawet już w zeszłym o tym myślał?), że z Azarenką stworzą dream team. Trochę pomogło to, że Szarapowa, Kvitova, Williams nie zdecydowały się na miksta :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • vamos 0
    O tak właśnie. Uśmiech na twarzy Maksa, który przez tyle lat nie zdobył olimpijskiego złota, to jeden z najfajniejszych momentów turnieju olimpijskiego :)
    Armandoł Mirnemu gratuluję, jej nie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×