KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Gruszka: Pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwym zespołem

Po porażce z Hiszpanami, Polacy w meczu o wszystko pokonali Włochów bez straty seta. Zwycięstwo przedłużyło szansę biało-czerwonych na zdobycie jedynego biletu do Pekinu podczas turnieju w Izmirze.

Ilona Kobus
Ilona Kobus

- Cieszymy się z wygranej, ponieważ był to mecz o wszystko w tym turnieju. Pokazaliśmy charakter. – powiedział kapitan Polaków, Piotr Gruszka. - Sytuacja przed spotkaniem była trudna, bo porażka eliminowała nas z dalszej walki. Do tego z utytułowanymi Włochami zawsze wzbudzają dodatkowe emocje. Zagraliśmy jednak swoje, pozostaliśmy w stawce i zrobimy wszystko by tutaj w Izmirze wywalczyć awans. To sobie obiecaliśmy wczoraj.

Zawodnik przyznał, że statystyki indywidualne nie odgrywają dla niego większej roli. - Cieszę się, że dobrze wypadłem w statystykach, ale to nie jest najważniejsze. Każdy z nas wniósł coś do zespołu. Pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwą grupą i w trudnych momentach potrafimy się sprężyć i walczyć.

Porażka z Hiszpanami nie podcięła skrzydeł biało-czerwonym. - Po wczorajszym spotkaniu mieliśmy niesmak a jednocześnie byliśmy bardzo wkurzeni – przyznał Gruszka. - Trener bardzo nas prosił, żebyśmy się nie położyli spać z niesmakiem tylko ze złością. Tak właśnie zrobiliśmy i dziś stanęliśmy do walki bez rozpamiętywania wczorajszej porażki.

Zwycięstwo nad Włochami dodało Polakom pewności siebie. Zawodnicy podkreślają jednak, że jedna wygrana ich nie zadowoli. - To, że dzisiaj pokonaliśmy Włochów nam nie wystarcza. Uważam, że jesteśmy w stanie wygrać turniej. Z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Dziś daliśmy sobie szansę, żeby potwierdzić, że jesteśmy dobrym zespołem.

Sporo ożywienia wnieśli do gry Krzysztof Ignaczak i Dawid Murek. - To są nasze dwa dobre „duszki”, które dodają nam energii i sił do walki – komplementował kolegów Piotr Gruszka. – O walorach technicznych nie trzeba nikomu mówić. Dawid nie jest zawodnikiem, którzy przychodząc do drużyny mówi, że coś go boli, albo, że nie mamy szans. On po prostu wchodzi na boisko i walczy do ostatniej piłki.

- Zebraliśmy się doświadczoną grupą i każdy kolejny mecz, mimo krótkich przygotowań przed turniejem każdy kolejny mecz sprawia, że nasza gra coraz bardziej się układa. Gramy w siatkówkę od lat i każdy z nas zdaje sobie sprawę, jak ważny jest występ na Olimpiadzie. Chociaż nie wiemy kto z nas ewentualnie pojedzie do Pekinu, to damy z siebie wszystko, żeby wywalczyć awans dla Polski – zakończył kapitan Polaków.

* Z Izmiru dla Sportowych Faktów Ilona Kobus

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×