Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Osiągnęli historyczny sukces. Co się stało z medalistami z 1992 roku?

Mija 30 lat od srebrnego medalu olimpijskiego polskich piłkarzy. Gdzie są dzisiaj byli podopieczni Janusza Wójcika? Wielu z nich często pojawia się w telewizji, inni zajmują się trenerskim rzemiosłem, niektórzy całkowicie zniknęli z radarów kibiców.

Rafał Szymański
Rafał Szymański
reprezentacja Polski z IO w Barcelonie 1992 Newspix / MAREK ZOCHOWSKI / Na zdjęciu: reprezentacja Polski z IO w Barcelonie 1992
Starsi kibice doskonale pamiętają igrzyska olimpijskie w Barcelonie. Był to właściwie ostatni sukces reprezentacji Polski na turnieju tej rangi. Po drodze do wielkiego finału Biało-Czerwoni zwyciężyli między innymi z Włochami, Katarem i Australią. W decydującym meczu na zawodników świętej pamięci Janusza Wójcika czekała naszpikowana gwiazdami hiszpańska kadra.

Strzelanie na Camp Nou w 44. minucie rozpoczął Wojciech Kowalczyk. Druga połowa należała już do gospodarzy. Na listę strzelców wpisali się Abelardo oraz Kiko, który skompletował dublet i w samej końcówce strzelił gola na wagę tytułu. Polacy odpowiedzieli trafieniem Ryszarda Stańka. Mimo przegranej, zespół Wójcika miał prawo do świętowania. Konia z rzędem temu, kto przed turniejem przewidział, że kadra zdobędzie srebro olimpijskie.

- Zmieniamy szyld i jedziemy dalej - wypalił Kowalczyk po powrocie do kraju. Dużo było w tym prawdy. Spośród 20 piłkarzy tylko trzech nie zadebiutowało później w seniorskiej kadrze: Marek Bajor, Dariusz Koseła i Mirosław Waligóra. Pozostali wybrańcy Wójcika nie osiągnęli jednak zbyt wiele w piłce reprezentacyjnej.

ZOBACZ WIDEO: Konferencja z udziałem Roberta Lewandowskiego. "Tego się nie spodziewałem"
W kwietniu Kowalczyk obchodził 50. urodziny, ale nie daje o sobie zapomnieć. Po zawieszeniu butów na kołek świetnie odnalazł się w nowej roli. Jako ekspert nie gryzie się w język. Jego komentarze są barwne i zarazem kontrowersyjne, często na granicy dobrego smaku. Aktualnie współpracuje z "Kanałem Sportowym" i portalem weszlo.com.
Na zdjęciu: Wojciech Kowalczyk Na zdjęciu: Wojciech Kowalczyk
Wojciech Kowalczyk tworzył zgrany duet napastników z Andrzejem Juskowiakiem. Król strzelców IO 1992 (7 goli) od wielu lat komentuje mecze na antenie Telewizji Polskiej i jednocześnie zajmuje się skautingiem w Lechu Poznań, gdzie spędził dużą część piłkarskiej kariery.

Wielu byłych podopiecznych Wójcika pracuje obecnie w telewizji, kilku z nich ma za sobą krótkie epizody trenerskie. W zasadzie nikomu nie trzeba przedstawiać Grzegorza Mielcarskiego, Tomasza Wieszczyckiego, Arkadiusza Onyszki czy Tomasza Łapińskiego. Ten ostatni poza futbolem zajmuje się pisaniem powieści i scenariuszy. Łapiński jest autorem książki "Szmata", będącej mieszanką jego doświadczeń z boiska. Z kolei biografia Onyszki pt. "Fucking Polak" wywołała ogromną burzę w Danii.

Inaczej potoczyły się losy bramkarza srebrnej kadry. Po igrzyskach wróżono wielką karierę Aleksandrowi Kłakowi. Kontuzje zahamowały rozwój utalentowanego golkipera. Polak zadomowił się w Belgii i był kierowcą autobusu miejskiego. W rozmowie z WP SportoweFakty Kłak przyznał, że wygrał walkę z depresją. - Odzyskałem radość z życia, cieszą mnie małe rzeczy, każdy dzień. Trochę to trwało, ale wróciłem do żywych. Dzięki Bogu - mówił (więcej TUTAJ).

Jak na polskie warunki dużą karierę zrobił Piotr Świerczewski. 70-krotny reprezentant kraju próbował swoich sił w trenerce, lecz teraz niestety nie wykorzystuje swoich kontaktów w piłce nożnej. Do legendy przeszły jego bójki z policjantami oraz dziennikarzami. Trzy lata temu Świerczewski wszedł do oktagonu i wygrał w swoim debiucie w MMA.

Kapitanem srebrnej drużyny był Jerzy Brzęczek. 51-latek przeżywa bardzo trudny czas. W 2021 roku prezes Zbigniew Boniek podjął zaskakującą decyzję, zwalniając selekcjonera, który wywalczył awans na mistrzostwa Europy. Po kilkumiesięcznym rozbracie z piłką trener znalazł zatrudnienie w Wiśle Kraków. W poprzednim sezonie "Biała Gwiazda" sensacyjnie spadła z PKO Ekstraklasy. Brzęczek musi odbudować drużynę i wrócić z nią do elity, by utrzymać się na trenerskiej karuzeli.

Brzęczek nie jest wyjątkiem. Dariusz Gęsior jest zatrudniony w strukturach PZPN i prowadzi kadrę U-17. Wcześniej pracował też z drużynami U-16, U-19 i U-20. Tomasz Wałdoch znalazł inny pomysł na siebie. Były gracz Schalke nadal mieszka w Gelsenkirchen. Wałdoch jest asystentem trenera drugiego zespołu "Die Koenigsblauen".

Za kadencji Zbigniewa Bońka w PZPN jednym z wiceprezesów był Marek Koźmiński. W ubiegłorocznych wyborach działacz stanął w szranki z Cezarym Kuleszą i musiał uznać wyższość aktualnego prezesa federacji, przegrywając głosowanie w stosunku 23 do 92. Koźmiński zamierza odpocząć od futbolu. Po zakończeniu kariery został przedsiębiorcą i sprawnie działa głównie w branży deweloperskiej. Mówi się o nim, że dzięki udanym inwestycjom zarabia więcej niż jako piłkarz.
Na zdjęciu: Marek Koźmiński Na zdjęciu: Marek Koźmiński
Dariusz Adamczuk pracuje na dwa etaty w Pogoni Szczecin. Funkcję szefa pionu sportowego łączy z obowiązkami prezesa akademii klubu. W ciągu ostatnich lat Pogoń stała się czołową drużyną PKO Ekstraklasy, co w pewnym stopniu jest zasługą srebrnego medalisty z Barcelony.

W środowisku trenerskim nie zdołał przebić się Ryszard Staniek. Zdobywca bramki w finale igrzysk w 2009 roku był asystentem Ryszarda Wieczorka w Odrze Wodzisław, samodzielnie prowadził zespoły Orła Zabłocie i Cukrownika Chybie, swego czasu zajmował się sprawami Beskidu Skoczków. 51-letni Marcin Jałocha pracował w niższych klasach rozgrywkowych, do maja ubiegłego roku był szkoleniowcem trzecioligowej Polonii Nysa. Dwa lata temu wraz ze Świerczewskim pomagał pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz.

Andrzej Kobylański opuścił Koronę w 2014 roku. W kieleckim klubie panowała wówczas nie najlepsza atmosfera, były olimpijczyk pożegnał się ze stanowiskiem dyrektora sportowego. Częścią kadry Wójcika był Dariusz Szubert. Emerytowany zawodnik - podobnie jak Wałdoch - mieszka za naszą zachodnią granicą. W 2006 roku Szubert był opiekunem Polaków na mistrzostwach świata w Niemczech, osiem lat później był trenerem klubu Goslarer SC w zaledwie dziewięciu meczach.

Czytaj także:
Trener Widzewa Łódź nie żałuje wyboru. "Pewnie serce biło mu mocniej"
Ile traci Górnik bez Bartosza Nowaka? Raków pierwszym egzaminatorem

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×