Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Wymowna statystyka Lewandowskiego. Barcelona biła głową w mur (OPINIA)

To już drugi mecz, w którym Robert Lewandowski nie miał udziału przy ani jednej bramce. Polak coraz mocniej się niecierpliwi. Koledzy testują go na potęgę.

Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Robert Lewandowski Getty Images / Jonathan Moscrop / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Dopiero teraz Robert Lewandowski i jego kibice zdali sobie sprawę, jak dużym wyzwaniem jest gra w FC Barcelonie. Z jednej strony euforia po występach w La Liga i powrocie na miejsce lidera po 836 dniach. Hiszpańscy publicyści o jej meczach w Hiszpanii powiedzieli, że Barca nie gra meczów, a zdaje egzaminy. I kiedy trzeba pokazać się w Europie, okazuje się, że podopieczni Xaviego po raz drugi zgłosili nieprzygotowanie do lekcji.

Wściekłość w Barcelonie

- Jestem oburzony, to niesprawiedliwość. Teraz mamy przed sobą trzy finały. Musimy grać lepiej niż we wtorek - tak trener Barcy podsumował porażkę z Interem 0:1.

Bolało go, że w końcówce sędzia nie przyznał Barcelonie rzutu karnego po możliwym przewinieniu Denzela Dumfriesa. Telewizyjne powtórki pokazały, że Holender zagrał piłkę ręką. Mimo analizy VAR arbiter nie odgwizdał faulu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: bramkarz nawet się nie ruszył. Gol "stadiony świata"!

Bolało go też, że piłkarzom brakowało rytmu. Że w pierwszej połowie nie mieli żadnego pomysłu na zaskoczenie bramkarza Interu. Choć częściej byli przy piłce, to rywale stwarzali więcej zagrożenia i zdobyli bramkę tuż przed przerwą. Mówił o tym na konferencji. Jego reakcje przy ławce widzieli wszyscy. Rozczarowanie mieszało się ze złością.

Zirytowany Lewandowski

Ratujący się przed zwolnieniem Simone Inzaghi znalazł prosty sposób na Barcę. Wyłączył z gry Lewandowskiego. Polak odbijał się od obrońców jak od ściany i został odcięty od podań. Odpowiedzialność za atakowanie przeszła na innych graczy Barcy. Inicjatywę najczęściej brał wtedy na siebie Ousmane Dembele, ale jeden groźny strzał w drugiej połowie to za mało, by myśleć o wyjściu z grupy śmierci.

A Lewandowski odnalazł się nawet w tak beznadziejnej sytuacji. Lata gry w reprezentacji Polski zaprawiły go w tak trudnych bojach. Akcja z 66. minuty pokazała, dlaczego jest jednym z najlepszych na świecie. Napastnik skupił wtedy uwagę rywali na sobie, ruszył w stronę bliższego słupka bramki, czym zrobił miejsce Pedriemu, który po centrze Dembele trafił do siatki. Jednak zamiast radości znów była złość, bo sędzia nie uznał bramki z powodu zagrania ręką Ansu Fatiego.

Z każdą minutą było jej coraz więcej. Coraz częściej irytował się Xavi, który w końcu został ukarany żółtą kartką. Cierpliwość tracił też Lewandowski. Zdjęcia pokazujące jego reakcje po rozmowach z sędzią już obiegły cały świat. Choć we wtorek oglądaliśmy Lewandowskiego w koszulce jednego z największych klubów na świecie, często przypominał on tego umęczonego z meczów reprezentacji, kiedy cała presja skupiona jest na nim.

Josep Maria Minguella, były agent piłkarski, który sprowadził do Barcelony Diego Maradonę, już po meczu z RCD Mallorca zwrócił uwagę, że "Lewemu" brakuje partnerów w ataku. "Reszta piłkarzy ledwo strzelała na bramkę. To deficyt, któremu trzeba zaradzić" - komentował na łamach "Mundo Deportivo". Myśl naszła go mimo euforii po zwycięstwie i awansu na pierwsze miejsce w tabeli. A stało się to za sprawą świetnego gola Polaka. Bez tego Barca dalej oglądałaby plecy Realu Madryt.

I nie ma co składać pretensji do Lewandowskiego, że na Majorce wyczarował coś z niczego i nie powtórzył tego w Mediolanie. Grając samemu na cały blok obrony, z góry jest się skazanym na porażkę. Tymczasem w weekend trafił na wagę zwycięstwa mimo presji dwóch rywali. We wtorek nie miał nawet połowy takiej sytuacji. A na krok nie odpuszczali go mistrz Europy, Alessandro Bastoni oraz mistrzowie Włoch Stefan de Vrij i Milan Skriniar.

Wróciły stare demony

Trzej zdolni i doświadczeni obrońcy obrócili w pył plany Xaviego. Po odłączeniu lidera od gry, nikt nie potrafił przejąć inicjatywy w ataku. Szarpał Dembele, Raphina bezskutecznie szukał rozwiązań, błyszczeli momentami 19-letni Pedri i 18-letni Gavi. Jednak mimo ogromnego talentu nie wypada oczekiwać od nich, że będą już w stanie brać całą presję na siebie. Potrzeba było latem bardziej przemyślanych transferów do pomocy lub szybkiego pogodzenia się z Frenkiem de Jongiem. Chyba, że Barca chce zorganizować nastolatkom ekspresową maturę. Już raz nie skończyło się to dobrze, kiedy dwa lata temu Pedri rozegrał 52 mecze w sezonie i z powodu przeciążeń miał duże problemy w minionych rozgrywkach.

W starciach z Bayernem i Interem Lewandowski nie miał udziału przy ani jednej bramce w Lidze Mistrzów. Dla jednego z najlepszych piłkarzy świata to trudna do przełknięcia pigułka. Ostatni raz taka niemoc dopadła go dwa lata temu, kiedy na starcie fazy grupowej nie zdobył bramki ani nie asystował w meczach z Atletico Madryt i Lokomotiwem Moskwa.

Tamten sezon Bayern skończył na ćwierćfinale. "Lewy" odpuścił oba mecze z powodu kontuzji. Dziś taki wynik on i Barcelona mogliby wziąć w ciemno. Po trzech meczach nie są pewni wyjścia z grupy, a muszą gonić Bayern i Inter. Jednak jeśli Barcelona ma dokonywać cudów, to z kimś takim jak Lewandowski.

Maciej Siemiątkowski, dziennikarz WP SportoweFakty

Czytaj też:
Czekali na to 836 dni. Lewandowski wszystko zmienił
Alarm w reprezentacji. Kamil Glik usłyszał wstępną diagnozę

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

Czy Barcelona wyjdzie z grupy LM?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (17)
  • radocha Gucia Zgłoś komentarz
    Siemka #Ires! Fajnie że robisz za forumowego klauna, bo #Julian-K i #postrach już nie dają rady, popadli w sztampę :-)
    • Julia-Keller Zgłoś komentarz
      Obecnie Bayern i Barcelonę dzieli piłkarska przepaść. Z wielkiej Barcelony pozostała tylko nazwa i nic więcej. Jeszcze kilka spotkań z wymagającym rywalem i magister siada na ławie.
      • Ires Zgłoś komentarz
        Chłopcy nie potrafią zrozumieć że do wielkiej Barcelony z czasów Messiego, Pique, Iniesty to im daleko :) a Ires mówi o tym od początku. Kapitalny triumf Iresa :D
        • Kielar-Alchemik Zgłoś komentarz
          Lewy coraz starszy, szybkość spada, a przy takim rywalu który otacza go specjalną opieką, trudno coś zdziałać w polu karnym bez szybkości. Będzie wyprzedzany przy każdej akcji,
          Czytaj całość
          szczególnie to widać, gdy grają solidni obrońcy, zmotywowani żeby Polaka zneutralizować. W meczach ligowych ze słabszymi drużynami Lewandowski strzela gole, bo zawodnicy po prostu prezentują niższą klasę i Lewy na ich tle wypada b. dobrze, ale gdy przychodzi grać z takim Interem czy Bayernem to niestety skuteczność żadna. Poza tym Polak nigdy nie był zawodnikiem( i już nie będzie) potrafiącym przedryblować rywala czy dwóch, wpaść w pole karne i strzelić bramkę, jak drużyna nie stworzy mu sytuacji będzie tylko biegającą "9" na polu karnym i w pobliżu. A w meczu z Interem Barcelona grała słabo to i Lewandowski nie istniał.
          • Roni Bydlak Zgłoś komentarz
            Sprawa jest bardzo prosta - w Hiszpanii 90% drużyn gra otwarty futbol i lewy wtedy strzela. Ale są drużyny typu Atleti czy Real, które się bronią i kontratakują. I lewy wtedy nie strzela.
            Czytaj całość
            Powiem więcej, tak grają najlepsze drużyny, na zero z tyłu. Jak przychodził, to wiedziałem że będzie dużo strzelał słabym, a mocnym wcale.
            • Andrzej Tomsia Zgłoś komentarz
              Poziom tekstu fatalny. Nie rozumiem, dlaczego trzeba szukać sensacji pisząc głupoty. Czy tylko tak można zaistnieć w WP? Niech się ktoś opanuje w tej głupocie.
              • Arsent Zgłoś komentarz
                Widzę, że na tym forum o Lewandowskim można, jak o zmarłych, albo dobrze albo wcale !
                • Manuel Zgłoś komentarz
                  Niedługo mecz z Wiktorią Pilzno, wizerunek się odbuduje , znów będzie szał i zachwyt.
                  • o ja cieee Zgłoś komentarz
                    Znamienne, że per "Magister" piszą o Lewandowskim tylko głąby z niepełną podstawówką i kompleksem wykształcenia, tacy jak #precz #postrach itp.
                    • Bassowski Zgłoś komentarz
                      Magister Ropert przejdzie do Victorii Pilzno.
                      • Magister postrach ogórków Zgłoś komentarz
                        Heh. To ze zrobił jeden zwód na cały mecz nie czyni go żadnym najlepszym napastkiem i nie szukajcie usprawiedliwien.
                        • Bassowski Zgłoś komentarz
                          W internecie wrze, Bolki Knurów też skrzywdzone przez sędziego. Zdjęcie obiegło cały świat.
                          • Waldemar Lazik Zgłoś komentarz
                            BAYERN bez lewandowskiego WYGRYWA ! BARCELONA z lewandowskim Przegrywa !!! za wysokie progo
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×