Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Magiczne gole. Robert Lewandowski obudził FC Barcelonę

Robert Lewandowski nastawił celownik. Strzelił pierwszego gola, niewiele później drugiego i Villarreal CF był na łopatkach. Polak poprowadził FC Barcelonę do zwycięstwa 3:0 w La Lidze z pucharowym rywalem Lecha Poznań.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Robert Lewandowski PAP/EPA / Enric Fontcuberta / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Bardzo dobra gra Roberta Lewandowskiego przygasiła "pożar" w Barcelonie. Porażka z Bayernem, niepowodzenie w dwumeczu z Interem, do tego przegrana w El Clasico. To już było wystarczająco dużo, żeby postawić pod znakiem zapytania powodzenie projektu prowadzonego w szatni przez Xaviego. Powrót na szczyt europejskiego futbolu stał się już prawie niemożliwy, ale wciąż realne jest odzyskanie mistrzostwa Hiszpanii.

Najskuteczniejszy piłkarz La Ligi zdobył tym razem dwa gole i w klasyfikacji strzelców ma ich 11. Pierwszy strzał do sieci miał miejsce w 31. minucie. Sposób, w jaki Lewandowski wywalczył miejsce w środku pola karnego, budził podziw. Polak dostał piłkę po płaskim dośrodkowaniu Jordiego Alby i podeszwą przełożył sobie zarówno ją, jak i dwóch przeciwników. Obrońcy Villarrealu sunęli na pośladkach po murawie, a Lewandowskiemu pozostało pokonać Geronima Rulliego.

Polak zaczarował, a i w golu na 2:0 była odrobinka magii. Lewandowski dostał podanie od Gaviego, ułożył sobie piłkę przed polem karnym na prawej stopie i perfekcyjnym kopnięciem przymierzył w narożnik bramki. Obrońcy Villarrealu jeszcze przeżywali poprzednią bramkę lidera Barcelony, a już ponownie zobaczyli piłkę w siatrce.

ZOBACZ WIDEO: Lewandowski już żałuje przejścia do Barcelony? "Tu nie mam wątpliwości!"

Lewandowski rewanżował się Villarrealowi za niepowodzenia w ćwierćfinale poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Wtedy jeszcze jako napastnik Bayernu odbił się od obrońców Unaia Emery'ego. W czwartek zabawił się z nimi. Niebawem po golach Polaka, padła jeszcze bramka na 3:0 Ansu Fatiego i FC Barcelona została drugim klubem, który w tym sezonie zanotował trzy trafienia przeciwko Villarrealowi. Pierwszy był Lech Poznań w Lidze Konferencji Europy.

Było po dramaturgii. Jeszcze po półgodzinie było bezbramkowo na Camp Nou, a w 39. minucie zrobiło się 3:0. Goście próbowali odpowiadać kontratakami, ale żaden nie zakończył się groźnym strzałem dla Marca-Andrego ter Stegena. Blaugrana zawodziła w drugich połowach we wcześniejszych meczach, ale wizja stracenia trzech goli przewagi, to za dużo nawet dla pesymistów.

Piłka sunęła głównie po połowie Villarrealu i gospodarze poczuli się swobodnie na boisku. Zanosiło się raczej na ich kolejne gole niż jakiegokolwiek pucharowego przeciwnika Lecha. Chociaż tych szans generalnie było coraz mniej.

Lewandowski opuścił boisko w 75. minucie i jeszcze czeka na pierwszego hat-tricka w La Lidze. W jednej z sytuacji ucierpiał i schodził, delikatnie kulejąc, ale o własnych siłach. Na osłodę była zasłużona burza braw z trybun Camp Nou.

Barca nie pozwoliła sobie na kolejne niepowodzenie, które mogło dodatkowo zepsuć atmosferę w stolicy Katalonii. Zresztą w mediach pojawiły się doniesienia o możliwym zwolnieniu Xaviego w razie jakiegokolwiek potknięcia w meczach La Ligi przeciwko Villarrealowi i Athletikowi Bilbao. Jeżeli to ultimatum jest prawdziwe, to połowa misji ratunkowej została wykonana.

FC Barcelona - Villarreal CF 3:0 (3:0)
1:0 - Robert Lewandowski 31'
2:0 - Robert Lewandowski 35'
3:0 - Ansu Fati 39'

Składy:

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Sergi Roberto (70' Hector Bellerin), Jules Kounde (78' Gerard Pique), Marcos Alonso, Jordi Alba - Gavi, Frenkie De Jong (70' Sergio Busquets), Pedri - Ferran Torres, Robert Lewandowski (75' Raphinha), Ansu Fati (75' Ousmane Dembele)

Villarreal: Geronimo Rulli; Kiko, Raul Albiol (80' Aissa Mandi), Pau Torres, Alfonso Pedraza (25' Johan Mojica) - Yeremy Pino, Dani Parejo, Manu Morlanes (57' Manu Trigueros), Alex Baena - Nicolas Jackson (57' Alberto Moreno), Arnaut Danjuma (46' Jose Luis Morales)

Sędzia: Carlos del Cerro Grande

Primera Division

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 FC Barcelona 19 16 2 1 39:7 50
2 Real Madryt 18 13 3 2 38:16 42
3 Real Sociedad 19 13 2 4 29:18 41
4 Atletico Madryt 19 10 3 6 28:17 33
5 Villarreal CF 19 9 4 6 21:14 31
6 Real Betis 19 9 4 6 21:16 31
7 Rayo Vallecano 19 8 5 6 25:22 29
8 Athletic Bilbao 19 8 4 7 26:20 28
9 Osasuna Pampeluna 19 8 3 8 18:19 27
10 RCD Mallorca 19 7 4 8 15:18 25
11 UD Almeria 19 6 4 9 23:29 22
12 Girona FC 19 5 6 8 26:29 21
13 Sevilla FC 19 5 6 8 21:26 21
14 Valencia CF 18 5 5 8 25:21 20
15 Espanyol Barcelona 19 4 8 7 23:29 20
16 Celta Vigo 19 5 5 9 18:29 20
17 Real Valladolid 19 6 2 11 14:28 20
18 Cadiz CF 19 4 7 8 14:29 19
19 Getafe CF 19 4 5 10 16:26 17
20 Elche CF 19 0 6 13 12:39 6

Czytaj także: Inter goni. Krzysztof Piątek nie poszedł śladem Lewandowskiego
Czytaj także: Wesoło w Neapolu. Następna kanonada w meczu klubu Piotra Zielińskiego

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

Czy Robert Lewandowski zostanie w tym sezonie królem strzelców La Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (42)
  • Adela Rozen Zgłoś komentarz
    He he he , a niedługo to będziemy podziwiać tę "magie" i jego popisy w Katarze...
    • Zocha2 Zgłoś komentarz
      Bardzo lubię oglądać bramki Roberta Lewandowskiego. Jestem dumny, że mamy takiego wspaniałego piłkarza, który gra w tak wymagającej lidze. Panie Robercie oby tak dalej, jest Pan Wielki.
      • Tomasz Sobczak Zgłoś komentarz
        Robert świetny Barca jak zawsze-bezradność przed polem karnym , chaotyczne zagrania i brak pomysłu na zaskoczenie przeciwnika. Tylko Robert zrobił WIĘCEJ niż musiał.
        • Heniek48 że Zgłoś komentarz
          Coś wam się na temat lewego źle robi w głowach.Kto ogląda bramki z innych spotkań to wiele ładniejszych goli zobaczy. Myślę ,że taki szal u was panuje bo to Polak.Niestety prawda jest
          Czytaj całość
          taka ,że strzela jak mu pozwolą a dobra drużyna na nic nie pozwoli
          • AngryWolf Zgłoś komentarz
            Niestety Barcelona to plac budowy. Zbieranina młodych chłopaków wziętych bo byli tani i taka tez ich gra taka "młodzieżowa". Do tego pozostałości po wielkiej Barcelonie tyle
            Czytaj całość
            że taki Pique zamiast pomóc niedawnemu koledze robi największy syf. Co wystarczy na ligę to na LM i dobre ułożone drużyny już nie. Ale jest pozytyw . Posadzenie Dembele i Raphinhy na ławie chyba tłumaczy wszystko. Do tego Pique. Jeszcze trochę prywaty i trafi tam również Fati. Ja bym ich wywalił i to w trybie pilnym. Kto nie gra dla drużyny to do widzenia. Trochę długo to trwało ale dobrze że Xavi to wreszcie zauważył. Niestety odpadnięcie z LM go pogrąży. Tyle że jeśli się komuś wydaje że wspomniani zawodnicy przy innym trenerze się zmienią to ja wątpię.
            • Kamil Ochociński Zgłoś komentarz
              klawiatura .
              • Kamil Ochociński Zgłoś komentarz
                To godne uwagi jak i wcześniej Bayern.Jednak dla piłkarza reprezentacyjnego,anie będę podał nazwisk Największych w historii futbolu bo mamy swoich jak Lato 10 goli nie ma nic
                Czytaj całość
                ważniejszego jak sukces z Reprezentacją.Tylko wówczas przechodzisz do panteonu Polskiego Piłkarstwa.Inaczej sprawa ma się w klubach w tych miastach.
                • Bartosz Oliwa Zgłoś komentarz
                  Znowu jakis slabiakow pobil?
                  • Addddd Zgłoś komentarz
                    Brawo Roberto bramki Polakow za granica zawsze ciesza
                    • ArtC Zgłoś komentarz
                      Kto jest na czele tabeli najlepszych strzelców najsilniejszej ligi świata???
                      • neptun Zgłoś komentarz
                        Barcelona,jak dla mnie,dalej nie zachwyca grą.Wolę szybszą piłkę,a nie grę pozycyjną,celowo zwalniana z dziesiątkami jałowych podań.To gra,dla Messiego,a nie dla Lewandowskiego.
                        • Baran Śląsk Zgłoś komentarz
                          Niestety Lewandowski ośmieszył i skompromitował Polskę w meczu z Villareal. Po spotkaniu wstyd mi, że jestem Polakiem. Prawda jest taka, że dobry napastnik zdobyłby minimum hat-tricka w
                          Czytaj całość
                          takim meczu. Benzema pewnie by strzelił z 10 bramek. Wstyd. Nikt tak jeszcze nigdy nie ośmieszał Polski jak Lewandowski.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×