Sebastian Mila nie może się odnaleźć. "Dziwnie"

Zdjęcie okładkowe artykułu: Instagram /  / Na zdjęciu: Sebastian Mila
Instagram / / Na zdjęciu: Sebastian Mila
zdjęcie autora artykułu

Sebastian Mila poleciał na mecz FC Barcelona - FC Porto (2:1) w Lidze Mistrzów. Asystent Michała Probierza po dotarciu na miejsce poczuł się nieswojo.

W tym artykule dowiesz się o:

[tag=626]

Sebastian Mila[/tag] od niedawna realizuje się w nowej roli i jest jednym z asystentów selekcjonera Michała Probierza w reprezentacji Polski. Były piłkarz obecnie ma trochę więcej wolnego czasu, bo kadra na kolejnym zgrupowaniu spotka się dopiero w marcu.

Nie jest tajemnicą, że 41-latek jest kibicem FC Barcelona. Miał już okazję wiele razy oglądać ukochaną drużynę na żywo na stadionie Camp Nou. Do stolicy Katalonii przybył także w miniony wtorek, aby zobaczyć mecz Ligi Mistrzów.

Barca z Robertem Lewandowskim w składzie wygrała z FC Porto 2:1. Mila dzień później podzielił się pewnym spostrzeżeniem. Tym razem w ogóle nie dotyczyło boiskowych wydarzeń.

"Dziwnie oglądać FC Barcelone w Barcelonie nie na Camp Nou" - napisał.

Barcelona na razie gra na Stadionie Olimpijskim. Obiekt Camp Nou jest gruntownie modernizowany. Obecnie klub zakłada, że na swój legendarny stadion wróci w październiku 2024 roku.

"Jest sfrustrowany". Ujawnił, jak zachowuje się "Lewy" >> Laporta nie ma już zaufania do Xaviego? To zdjęcie wiele wyjaśnia >>

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)