Bruno Fernandes to za mało. Kolejny zawód Manchesteru United

Kibice Bournemouth pewnie cały czas zastanawiają się, jakim cudem ich zespół nie wygrał w sobotni wieczór z Manchesterem United. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, ale ostatecznie spotkanie na Vitality Stadium zakończyło się remisem 2:2.

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Bruno Fernandes uratował Manchester United w meczu z Bournemouth Getty Images / Dan Mullan / Na zdjęciu: Bruno Fernandes uratował Manchester United w meczu z Bournemouth
Bournemouth nie walczy już o nic w tym sezonie, ale mimo to można było odnieść wrażenie, że to gospodarzom bardziej zależy na zwycięstwie niż ekipie Manchesteru United.

Po perfekcyjnej pierwszej połowie przyszła jednak dość przeciętna druga. W piątej minucie doliczonego czasu sędzia podyktował rzut karny dla Bournemouth, bo rozgrywający fatalne zawody Willy Kambwala faulował Ryana Christiego. Ostatecznie VAR zmienił tę decyzję na rzut wolny, ponieważ przewinienie miało miejsce centymetry przed linią.

I cóż, 2:2, bo Enes Unal strzelił w mur, a końcówka nie przyniosła już żadnych interesujących akcji. Bournemouth żałuje, że nie wygrało, bo było zespołem lepszym. Erik ten Hag może mówić o szczęściu, bo to był fatalny mecz w wykonaniu "Czerwonych Diabłów", a punkt udało się wywalczyć po dość przypadkowym rzucie karnym.

ZOBACZ WIDEO: Jakie jest największe osiągnięcie "Lewego"? "Nigdy o tym nie marzyłem"

Wspomnieliśmy o fatalnym meczu Kambwali, bo to on zawalił obie bramki. Przy pierwszej wszystko zaczęło się od straty Alejandro Garnacho, natomiast później poślizgnął się Kambwala, dzięki czemu Dominic Solanke miał otwartą drogę do bramki i zaskoczył Andre Onanę mocnym strzałem z dwudziestu metrów. W tej sytuacji trudno winić bramkarza gości, ale wydaje się, że mógł zrobić więcej dwadzieścia minut później. Justin Kluivert został odpuszczony, wbiegł w pole karne, nic sobie nie robił z obecności Kambwali i strzałem w bliższy róg pokonał Onanę.

W drużynie Manchesteru United grał w zasadzie tylko Bruno Fernandes. Portugalczyk strzelił gola, a w doliczonym czasie obił poprzeczkę.

Gospodarze byli zespołem lepszym, ale z tylko sobie znanego powodu prowadzili różnicą zaledwie jednego gola. Powinno być znacznie wyżej, natomiast w piłce czasem płaci się bardzo wysoką cenę za niewykorzystywanie sytuacji.

Wszystko układało się po myśli Bournemouth, ale w 63. minucie po strzale Kobbiego Mainoo piłka przypadkowo trafiła w rękę Adama Smitha i sędzia wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem okazał się Bruno Fernandes. On jako jedyny w drużynie z Old Trafford potrafił oddać celne strzały, choć nie wystarczyło to do zgarnięcia pełnej puli i w wirtualnej tabeli Manchester United znalazł się poza strefą europejskich pucharów.

AFC Bournemouth - Manchester United 2:2 (2:1)
1:0 Dominic Solanke 16'
1:1 Bruno Fernandes 31'
2:1 Justin Kluivert 36'
2:2 Bruno Fernandes (k.) 65'

Składy:

Bournemouth: Neto - Adam Smith (70' Max Aarons), Ilja Zabarnyj, Marcos Senesi, Milos Kerkez - Luis Sinisterra (39' Lloyd Kelly), Lewis Cook, Ryan Christie, Justin Kluivert (76' Enes Unal), Dango Ouattara (70' Romain Faivre) - Dominic Solanke.

Manchester United: Andre Onana - Diogo Dalot, Willy Kambwala, Harry Maguire, Aaron Wan-Bissaka - Alejandro Garnacho (46' Amad Diallo), Casemiro, Kobbie Mainoo (78' Mason Mount), Bruno Fernandes, Marcus Rashford - Rasmus Hojlund.

Żółte kartki: Senesi, Christie, Cook, Neto (Bournemouth).

Sędzia: Tony Harrington.

Premier League

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Manchester City 37 27 7 3 93:33 88
2 Arsenal FC 37 27 5 5 89:28 86
3 Liverpool FC 37 23 10 4 84:41 79
4 Aston Villa 37 20 8 9 76:56 68
5 Tottenham Hotspur 37 19 6 12 71:61 63
6 Chelsea FC 37 17 9 11 75:62 60
7 Newcastle United 37 18 5 14 82:60 59
8 Manchester United 37 17 6 14 55:58 57
9 West Ham United 37 14 10 13 59:71 52
10 Crystal Palace 37 13 9 15 52:57 48
11 AFC Bournemouth 37 13 9 15 53:65 48
12 Brighton and Hove Albion 37 12 11 14 55:61 47
13 Wolverhampton Wanderers 37 13 7 17 50:63 46
14 Fulham FC 37 12 8 17 51:59 44
15 Everton 37 13 9 15 39:49 42
16 Brentford FC 37 10 9 18 54:61 39
17 Nottingham Forest 37 8 9 20 47:66 33
18 Luton Town 37 6 7 24 49:81 25
19 Burnley FC 37 5 9 23 40:76 24
20 Sheffield United 37 3 7 27 35:101 16

CZYTAJ TAKŻE: Liga Mistrzów się oddala. Tottenham rozbity przez Newcastle Manchester City zdemolował rywala. Moder bliski szczęścia

Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×