"Grande". Boniek wskazał bohatera hitu Ligi Mistrzów

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek
WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek
zdjęcie autora artykułu

Ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzów dostarczyły wielu emocji. W hicie Manchester City przegrał po karnych z Realem Madryt i odpadł z dalszej rywalizacji. Zbigniew Boniek we wpisie w serwisie X wskazał bohatera tego spotkania.

Znamy już wszystkich półfinalistów Ligi Mistrzów. O tytuł w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach zagrają Borussia Dortmund, Paris Saint-Germain, Bayern Monachium oraz Real Madryt. Ten ostatni klub w ćwierćfinale wyeliminował Manchester City.

Ćwierćfinałowe starcie obrońcy tytułu z Królewskimi dostarczyło wielu emocji. Zakończyło się ono remisem 1:1, co oznaczało, że do wyłonienia drużyny, która awansuje dalej będzie konieczna dogrywka. Ta nie przyniosła rozstrzygnięcia i niezbędne były rzuty karne.

Zachwycony tym, co działo się w Manchesterze był Zbigniew Boniek. Wyraz tego dał wpisem, który zamieścił w serwisie X.

ZOBACZ WIDEO: Takie gole nie zdarzają się często. Przepiękne trafienie

"Powtórzę…. UEFA Champions League to produkt PREMIUM. Dzisiaj było wszystko + Grande Łunin. Piękny wieczór" - napisał Boniek.

I to właśnie Andrij Łunin był bohaterem starcia Manchesteru City z Realem Madryt. Bramkarz Królewskich dał popis swoich umiejętności. Popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, w tym w konkursie rzutów karnych.

Zatrzymał on piłkę po strzałach Bernardo Silvy i Mateo Kovacicia. I choć Królewscy spudłowali pierwszego karnego, to dzięki interwencjom Łunina odwrócili losy rywalizacji i objęli prowadzenie w jedenastkach. Decydujące uderzenie na 4:3 oddał Antonio Ruediger.

Były prezes PZPN stworzył też ankietę dotyczącą tego, kto wygra Ligę Mistrzów. Użytkownicy serwisu X nie mają wątpliwości. Ponad 60 proc. wskazało na triumf Realu Madryt.

Czytaj także: Jeden gol przesądził w ćwierćfinale LM Bayern - Arsenal Porażka to nie wszystko. Rozłam w szatni FC Barcelony?

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)