WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Perła ukryta we mgle", czyli 112-minutowy mecz w Krakowie z rekordem w tle (zdjecia, wideo)

"Kraków to stolica Polski, perła ukryta we mgle" - śpiewa Maciej Maleńczuk w hymnie Cracovii. Podczas meczu z Sandecją Nowy Sącz stadion Pasów na kilkanaście minut naprawdę utonął we mgle.
Maciej Kmita
Maciej Kmita

Korespondencyjny pojedynek chuliganów w Krakowie (zdjęcia, wideo) Sobotnie spotkanie 15. kolejki I ligi pomiędzy Cracovią a Sandecją przyciągnęło na obiekt Pasów przy ul. Kałuży 1 10348 widzów, co jest absolutnym rekordem tego sezonu I ligi. Ci, którzy przyszli na stadion, na pewno na długo zapamiętają ten wieczór. Mecz trwał aż 112 minut, a wszystko z powodu dymu z odpalonych przez kibiców gospodarzy rac, który na blisko kwadrans otulił boisko. Sędzia Mariusz Korzeb przedłużył spotkanie o 18 minut, ale grano w sumie jeszcze cztery minuty dłużej.


- Pierwszy raz z czymś takim się spotkałem, żeby grać w meczu przedłużonym o tak wiele. Jeśli chodzi o ten dym, to naprawdę nic nie było widać na boisku, zwłaszcza w narożnikach - mówi pomocnik Cracovii Marcin Budziński. - Ta przerwa dała Sandecji trochę czasu na odpoczynek. Objęliśmy prowadzenie i mogliśmy pójść za ciosem, ale to pomogło Sandecji odpocząć i złapać świeżość - dodaje "Budzik".

- Grałem już w tak przedłużonych meczach. Kiedyś na stadionach były zadymy kibiców, kibice wbiegali na boiska, tłukli się na trybunach. Sam parę razy grałem w takich meczach. Teraz to był tylko dym z rac (śmiech). Najważniejsze, że był happy end - uśmiecha się Mateusz Żytko i dodaje: - Całą rundę przychodzi na nasze mecze wielu kibiców. Tylko się cieszymy, że pękła "dycha" i może jeszcze w tym sezonie przyjdzie 15 tysięcy? Tego życzymy sobie i kibicom.


 

Ani gracze Pasów, ani Sandecji nie mieli żalu do kibiców o przerwanie spotkania. - Ja nie grałem w takim meczu, ale takich kibiców, dla takiej atmosfery się gra w piłkę. Nie można im tego zabraniać. Mecz był przerwany, na pewno będą jakieś kary, ale kibice spisali się fantastycznie i oby takich widowisk było więcej - mówi Filip Burkhardt.

Adam Marciniak: - Teraz sobie nie przypominam takiego meczu, ale takie rzeczy się zdarzają. Szkoda tylko, że tak się stało, bo mogliśmy iść za ciosem. Fizycznie jesteśmy doskonale przygotowani i Sandecja już by "siadła", gdyby nie ta przerwa. Kibice byli fantastyczni, ale myślę, że te race były niepotrzebne, bo stadion jest zadaszony i dym nie miał, gdzie uciekać. Cieszy ta frekwencja, która z meczu na mecz rośnie. Bardzo lubimy grać u siebie. Doping jest fantastyczny. To nam pomaga.
To jest atmosfera, o którą walczymy, bo nasi kibice już robią atmosferę jak w ekstraklasie i to z górnej części tabeli.

Problemu z odpowiedzią na pytanie o udział w podobnym wydarzeniu nie miał Marcin Cabaj. W rundzie jesiennej sezonu 2005/2006 "Wąski" jeszcze w barwach Cracovii grał w rozgrywanym w podobnych okolicznościach meczu z Koroną Kielce. Pasy prowadziły 2:1, dopóki stadionu nie spowiła mgła, w czasie której sędzia Robert Małek nakazał jednak kontynuowanie gry i krakowianie stracili dwie bramki. Co ciekawe, był to ostatni domowy mecz Wojciecha Stawowego w roli szkoleniowca Cracovii podczas jego pierwszej kadencji przy ul. Kałuży 1.

- Pamiętam taki mecz... Miałem teraz podejść do sędziego i powiedzieć mu, że dopóki nie zejdzie cała mgła, to nie bronię (śmiech). Tu jest taka niecka i ten dym nie miał, gdzie uciekać. Kibice z obu stron byli jednak fantastyczni - podkreśla bramkarz Sandecji.

Powtórki tego bał się Marcin Cabaj:


 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • intro 0
    I SKOŃCZY SIĘ JAK W GDYNI...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • x-men 0
    Z jednej strony fajnie, że była oprawa, kolorowo itd., z drugiej przerwanie meczu na taki długi czas raczej też nie jest pożądane. Kary pewnie będą, ale mam nadzieję, że jednak niezbyt wysokie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×