Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Umarł król, niech żyje król - relacja z meczu Legia Warszawa - Śląsk Wrocław

Nowy mistrz Polski z Warszawy zdemolował zespół Śląska Wrocław. Kapitalne spotkanie rozegrał Marek Saganowski, który strzelił trzy gole. Podopieczni Jana Urbana wygrali aż 5:0!
Artur Długosz
Artur Długosz

Spotkanie na Łazienkowskiej było konfrontacją nowego mistrza kraju (Legia) z ustępującym (Śląsk). Mecz rozpoczął się z ponad piętnastominutowym opóźnieniem, ponieważ sympatycy warszawskiej drużyny odpalając materiały pirotechniczne tak zadymili stadion, że widoczność praktycznie była zerowa.

Kibice szczelnie wypełnili obiekt, a do atmosfery święta dostosowali się piłkarze stołecznego klubu. Już w 13. minucie prowadzenie Legii dał Marek Saganowski, który po dośrodkowaniu Michała Kucharczyka głową pokonał Rafała Gikiewicza.

Dwie minuty później było 2:0. Tym razem dośrodkowanie Kucharczyka trafiło do Jakuba Koseckiego. Skrzydłowy sam mógł strzelać, ale dograł do lepiej ustawionego Saganowskiego, a ten bez trudu skierował piłkę do siatki.

W 25. minucie Saganowski mógł skompletować hat-tricka, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Śląska. Napastnik dopiął jednak celu siedem minut później. W polu karnym Rafał Grodzicki sfaulował Koseckiego. Namawiany przez kolegów Saganowski podszedł do piłki i mocnym strzałem niemal w środek bramki podwyższył na 3:0.

Mimo wysokiego prowadzenia Legia wciąż atakowała. Czwartego gola jeszcze przed przerwą zdobył Kucharczyk.

W drugiej połowie tempo osłabło, jednak po nieco ponad godzinie gry było już 5:0. Na listę strzelców wpisał się Miroslav Radovic. Po chwili legioniści wykonali charakterystyczną kołyskę, bo niedawno Serbowi urodziły się bliźniaki.

W 77. minucie na boisku pojawił się Michał Żewłakow, za Dicksona Choto. Obaj zdecydowali się po tym sezonie zakończyć karierę. Zarówno dla schodzącego, jak i wchodzącego koledzy z drużyny utworzyli szpaler.

Po ostatnim gwizdku rozpoczęła się uroczysta dekoracja. Najpierw wrocławian, którzy mimo blamażu w ostatnim meczu cieszyli się z trzeciego miejsca w sezonie 2012/13, a następnie mistrzów Polski, drużynę Legię Warszawa, która na tron wróciła po siedmiu latach przerwy. To jej dziewiąty tytuł. Puchar wznieśli Tomasz Kiełbowicz i Żewłakow. Po chwili cała drużyna wykonała z nim rundę honorową wokół boiska.

Po meczu zespół Legii autokarem ma przejechać w towarzystwie kibiców na Agrykolę, gdzie odbędzie się świętowanie tytułu.

Powiedzieli po meczu:

Stanislav Levy (trener Śląska Wrocław): Przede wszystkim chcę pogratulować Legii mistrzostwa i Pucharu Polski. To obecnie zdecydowanie najlepsza drużyna w kraju. Zależało nam na zwycięstwie i zaczęliśmy mecz bardzo ofensywnie. Niestety, słabo graliśmy w obronie. Popełnialiśmy błędy, brakowało nam agresywności. Szczęśliwie dla nas Piast Gliwice także dziś przegrał i możemy cieszyć się z trzeciego miejsca.

Jan Urban (trener Legii Warszawa): Wszystko super się ułożyło, bo po Pucharze Polski czuliśmy niedosyt. Zdobyliśmy trofeum, ale u siebie przegraliśmy. Wiedzieliśmy, że Śląsk ruszy na nas, a my uwielbiamy grać z kontry i świetnie nam to wychodziło. Goście po tych szybko straconych golach praktycznie się poddali. Zrelaksowany siedziałem na ławce rezerwowych i patrzyłem na te pełne trybuny. Pomyślałem, że dla takich chwil warto ciężko pracować.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 5:0 (4:0)
1:0 - Marek Saganowski 13'
2:0 - Marek Saganowski 15'
3:0 - Marek Saganowski (k.) 32'
4:0 - Michał Kucharczyk 39'
5:0 - Miroslav Radović 62'

Składy:

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Jakub Rzeźniczak (46' Bartosz Bereszyński), Inaki Astiz, Dickson Choto (77' Michał Żewłakow), Tomasz Brzyski, Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman, Michał Kucharczyk, Miroslav Radović, Jakub Kosecki, Marek Saganowski (72' Danijel Ljuboja).

Śląsk Wrocław: Rafał Gikiewicz - Tadeusz Socha, Adam Kokoszka, Rafał Grodzicki, Krzysztof Ostrowski (46' Mariusz Pawelec), Dalibor Stevanović, Mateusz Cetnarski (34' Przemysław Kaźmierczak), Waldemar Sobota, Sebastian Mila (66' Sylwester Patejuk), Piotr Ćwielong, Łukasz Gikiewicz.

Żółte kartki: Tadeusz Socha (Śląsk) oraz Jakub Kosecki (Legia).

Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork).

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • cinmis Zgłoś komentarz
    To był mecz przyjaźni bez żadnej stawki. Śmiech mnie pusty bierze, jak po tym meczu, co niektórzy widzą już Legię w Lidze Mistrzów.
    • kawalarka Zgłoś komentarz
      Zabawny filmik, w którym reporterka rozmawia z kibicami Legii podczas przemarszu ze stadionu. Z przymrużeniem oka i petardami w tle. ;-)
      • MaciekLPU Zgłoś komentarz
        Legia dziś pokazała, że zasłużenie jest nowym mistrzem Polski. Czekamy na wzmocnienia, dzięki którym powalczymy o fazę grupową Ligi Mistrzów! Pozdrawiam wszystkich kibiców :)
        • marek23 Zgłoś komentarz
          Wynik robi wrażenie ,jednak po Śląsku spodziewałem się lepszej postawy w tym spotkaniu .Gratulacje dla Legii za ten mecz i za cały sezon zakończony tytułem Mistrza Polski od kibiców z
          Czytaj całość
          ELBLĄGA .
          • sternick Zgłoś komentarz
            Wielkie brawa dla wszystkich piłkarzy Legii, jak i jej kibiców.
            • jerrypl Zgłoś komentarz
              Wielkie brawa i podziękowania dla piłkarzy którzy opuszczają Legię. Michał Żewłakow, Dickson Choto, Danijel Ljuboja, Artur Jędrzejczyk. Serdecznie dziękujemy!
              • Wars Zgłoś komentarz
                Legia poBIŁA mistrza ....byłego mistrza. Śląsk nie zasłużył tym meczem na brązowe medale. Mieli szczęście,że we wcześniejszych meczach uzbierali o 1 punkt więcej od nowicjuszy !!!
                • LexoN Zgłoś komentarz
                  No to Śląsk może przybić Legii piątkę :) Polska manita ;)
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×