KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kto selekcjonerem kadry? "Obcokrajowiec niczego nam nie zagwarantuje, a Polak przynajmniej zna realia"

Polak czy obcokrajowiec? To jedno z kluczowych pytań, jakie pada w środowisku piłkarskim przed ogłoszeniem nazwiska nowego selekcjonera. Marek Motyka na tym stanowisku chciałby widzieć rodaka.

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
- Przypomnijmy sobie odległe czasy i okazuje się, że to polscy trenerzy - Kazimierz Górski i Antoni Piechniczek - zdobywali największe laury. Chwała Leo Beenhakkerowi, że jako pierwszy wprowadził nas na mistrzostwa Europy, tyle że już w samym turnieju byliśmy najgorszą ekipą. W Austrii w niczym nie pomógł nam doświadczony, rutynowany szkoleniowiec zagraniczny, bo to co tam pokazaliśmy można nazwać blamażem - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Marek Motyka.

Były reprezentant Polski jest zdania, że obcy selekcjoner nie da nam żadnej gwarancji poprawy jakości. - Mamy określony materiał ludzki, a każdy polski trener ma tę przewagę i atut, że dokładnie zna krajowe realia. Dlatego ja optuję za rodakiem. Nie ulegam modzie, która stała się u nas powszechna. Niektórzy uważają, że jeśli tylko ktoś mówi w innym języku, to od razu da nam sukces - zaznaczył.

Motyka uważa, że gwarancji zadowalających wyników nie ma też w przypadku Polaka, jednak decydująca jest lepsza znajomość rodzimego futbolu. - Nawet gdybyśmy mieli na ławce Jose Mourinho, to on za piłkarzy nie zagra. Z wykonawcami jest u nas bardzo różnie. Dobór zawodników w kadrze to coś zupełnie innego niż poszukiwanie graczy do klubu. Przykład Franciszka Smudy pokazuje to dobitnie. W reprezentacji - mimo początkowego poparcia opinii publicznej - nie udało mu się zrobić wyniku, a teraz w Wiśle Kraków radzi sobie bardzo dobrze. Nie myślmy jednak, że z obcokrajowcem musiałoby być inaczej, bo nawet w T-Mobile Ekstraklasie negatywnych przykładów znajdzie się sporo. Pavel Hapal wprowadził kiedyś MSK Żylina do Ligi Mistrzów, a w Zagłębiu Lubin zupełnie mu nie wyszło. Z kolei Robert Maaskant wywalczył mistrzostwo z Białą Gwiazdą, jednak później wszystko się posypało - stwierdził.

Byłemu kadrowiczowi nie podoba się zmienność nastrojów, jaka panuje w naszym kraju. - Polskie społeczeństwo popada ze skrajności w skrajność. Zachłystujemy się kimś, a potem tę samą osobę ostro krytykujemy.

Słowa poparcia dla polskich szkoleniowców nie oznaczają, że Motyka nie ma zastrzeżeń do Waldemara Fornalika. - Do pracy w kadrze trzeba mieć predyspozycje. Być może trener Fornalik był za grzeczny, za spokojny i nie potrafił wstrząsnąć zespołem. Potrzebna jest też odwaga i podejmowanie ryzyka. Tego też mu chyba zabrakło, bo reprezentacja grała zbyt asekurancko, nam takie nastawienie nie służy. Zdecydowanie lepiej czujemy się w ofensywie, tam też lepiej wykorzystujemy materiał ludzki - oznajmił.

Zbyt duży nacisk na obronę to w opinii Motyki kluczowy problem polskiej reprezentacji. - W ustawieniu 4-2-3-1 Robert Lewandowski nie ma z kim współpracować. Wystarczy, że rywal wyłączy go z gry i nasz atak w zasadzie nie istnieje. Doskonały przykład mieliśmy w starciu z Ukrainą. Obrońcy rywala nie przebierali w środkach powstrzymując "Lewego", momentami aż wióry leciały - zakończył.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

Czy argument o znajomości realiów polskiego futbolu jest przekonujący?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (31)
  • Wielki Wuj Zgłoś komentarz
    Dla mnie dodatkowo nie fair jest to, jakie przykłady podaje Motyka, by wzmocnić swoją tezę, że trener zza granicy jest nam niepotrzebny, bo niczego nie gwarantuje. Przecież chyba nikomu z
    Czytaj całość
    nas nie chodzi o to, by trenerem był po prostu jakiś obcokrajowiec, ale żeby to był ktoś, kto ma solidną markę, ktoś ze sporymi umiejętnościami, itp, itd. Po co więc wyjeżdżać z przykładem Hapala i Maaskanta, skoro oni nie mieszczą się w puli nazwisk, jakie chcielibyśmy mieć wymieniane jako kandydatów? Argumenty wyciągane z tyłka zupełnie jak u polityków :/
    • wislok Zgłoś komentarz
      To co mówi Motyka do mnie nie trafia. Żaden szkoleniowiec czy to Polak czy zagraniczny nie gwaerantuje sukcesu. Znajomość realiów?? Uważam odwrotnie. Polak ma już swoich faworytów,
      Czytaj całość
      ulubieńców(mogę się założyć,że wzrośnie liczba powołań z Górnika Zabrze jak selekcjonerem zostanie Nawałka), a trener z zagranicy przynajmniej na początku będzie obserwował i powoływać ciekawych graczy, których nie powołali by Polacy czy media-tak było z Leo przecież. Argumenty dlaczego powinien być zagraniczny szkoleniowiec i dlaczego nie może być nim Dariusz W. przedstawiłem w tym wpisie : http://www.sportowefakty.pl/kibice/27199/blog/3441/tylko-nie-wdowczyk
      • aquell Zgłoś komentarz
        Obcokrajowiec nie gwarantuje wyników, Polak zapewnia że tych wyników nie będzie.
        • Ornitopod Zgłoś komentarz
          Polak gwarantuje kolejne przerąbane eliminacje i brak Polaków na wielkiej imprezie.
          • Wielki Wuj Zgłoś komentarz
            Pan Motyka się starzeje, czy on zawsze nie grzeszył analitycznym umysłem? Mieliśmy jednego, jedynego trenera zza granicy i Motyce to wystarczy, by stwierdzić, czy tacy trenerzy się
            Czytaj całość
            sprawdzają? Zwłaszcza, że Leo od razu na wejściu zrobił nam historyczny wynik, grając eliminacje w grupie, w której wielu dawało nam maksymalnie trzecie miejsce (i w sumie równie dobrze mogły to być prawidłowe przewidywania), więc trochę jednak nie fair mówić, że mu nie wyszło. To ja powiem inaczej - cały wiek trenerów z Polski i co? I tylko dwóch odpaliło - Górski i Piechniczek. Jaki to będzie odsetek? Jak to się ma do argumentu, że nie ma sensu brać kogoś spoza Polski? Nie żebym miał ciśnienie na trenera-obcokrajowca. Po prostu nie rozumiem, skąd Motyka wyciąga takie wnioski?
            • S-Adam1973 Zgłoś komentarz
              Witam wszystkich. Nieco pokrętne wypowiedzi prezesa Bońka o nowym selekcjonerze. Ni to obcokrajowiec, ni to Polak. Paszport nie ma znaczenia, ale realia naszej kopanej niby znać trzeba. Na
              Czytaj całość
              giełdzie wymieniany jest trener Nawałka... A ja obstawiam Piotra Nowaka. Swego czasu był przymierzany do "olimpijskiej", ale moim zdaniem to tylko była zasłona dymna. Już wcześniej był opracowany plan "B". Prezes Boniek nie mógł ot tak zdymisjonować Fornalika. Trener Fornalik miał jasno sprecyzowany cel. Awans na MŚ Brazylia 2014. A że tego celu nie wykona, było niemal pewne od samego początku. Mówił o tym choćby Wojciech Kowalczyk. I jeszcze jedno. Jeżeli prezes Boniek mówi, że zna już następnego selekcjonera w parę godzin po dymisji dotychczasowego... tzn., że rozmowy na ten temat były przeprowadzone dużo wcześniej. Pozdrawiam wszystkich.
              • Trevor74 Zgłoś komentarz
                Boniek postawi na naszego trenera wyłącznie z oszczędności a raczej z chytrości i z powodu również tego by mu taki gość nie podskakiwał, chce uległego i taniego trenera a to moim
                Czytaj całość
                zdaniem jest wielki błąd, nas ratuje tylko gość z dużym nazwiskiem z charyzmą i poskłada ten pociąg o nazwie reprezentacja Polski
                • Marek speedway Zgłoś komentarz
                  Nawałka pewnie bedzie
                  • jarek82 Zgłoś komentarz
                    Tej reprezentacji nie pomoże nawet Fergusson . A każdy Polski trenejro to byłaby porażka
                    • IGIZKS Zgłoś komentarz
                      Niestety na krajowym podworku nie ma zadnego powaznego kandydata, ktorykolwiek z Polakow nie bedzie niczym lepszy od Fornalika. To musi byc osoba z osiagnieciami, autorytetem i warsztatem
                      Czytaj całość
                      trenerski. Jakos nie wyobrazam sobie Nawalki tlumaczacego Lewemu jak grac , przedzej z kartka w kieszeni po autograf. Mamy juz doswiadczenia ze swietnymi ligowymi trenerami ktorzy nie potrafili ogarnac reprezentacji wiec po co powielac bledy. Jest wielu swietnych trenerow na rynku i mysle, ze PZPN stac na klasowego trenera.
                      • 2przemek7_Wlkp_Wrz Zgłoś komentarz
                        Przecież średnio 16 na 20 powołanych gra zagranicą, zatem co to za argument, że Polak lepiej zna realia. Do tego eliminacje do Euro 2016 zaczynają się za rok to miałby czas zagraniczny
                        Czytaj całość
                        trener na poznanie piłkarzy.
                        • Ferdynand_Kiepski Zgłoś komentarz
                          To teraz pytanie do Motyki. [b]Lepszy obcokrajowiec ktory nie zagwarantuje niczego, czy Polak ktory zagwarantuje NIC?[/b] Nie wiem w ogole kim on jest i co osiągnął jako trener, ale pewnie
                          Czytaj całość
                          wlasnie NIC, skoro taki poziom trenerski w kadrze mu odpowiada. Problem wlasnie w tym, ze krajowi trenerzy znają realia i doskonale sie do nich dopasowują, dlatego ich wyniki są jakie są. Polski trener wie, ze z reprezentacją nic nie ugra, ale przynajmniej zgarnie dobrą pensje przez 2 lata. Czy realia ktore zna polski trener są takie, ze musimy bronić sie nawet w meczu z San Marino wystawiajac 2 defensywnych pomocnikow i 4 obronców?? W sumie patrzac na wynik, to chyba tak, bo w rewanzu fornalik wystawil juz tylko jednego def. pomocnika i pewnie mial pełne gacie jak Della Valle strzelił gola na 1:1. Obcokrajowca nie jarają pieniadze i jemu by bardziej zalezało na wyniku i prowadził by tych marnych kopaczy, moze chociaz do takiego sukcesu jak Leo (historyczny awans na Euro).
                          • LexoN Zgłoś komentarz
                            I co z tego, że zna realia? Smuda znał i Fornalik też znał. Jak z nimi było każdy widzi.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×