Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Gostomski: Apelowałbym do kibiców o więcej wiary w zespół

Maciej Gostomski miał duży udział w tym, że do przerwy Górnik wbił Lechowi tylko jednego gola. Interwencje poznańskiego golkipera bardzo się opłaciły, bo ostatecznie gospodarze wygrali 3:1.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

- Nie szło nam w pierwszej połowie i wśród kibiców chyba nikt już nie wierzył w dobry wynik. Górnik wyszedł na nas wysoko i agresywnie. Strzelił jedną bramkę i miał kilka sytuacji, po których mógł podwyższyć wynik. Po przerwie wszystko się jednak zmieniło. To my zagraliśmy konsekwentnie i z charakterem. Dzięki temu nie po raz pierwszy podnieśliśmy się po nieudanym początku. Trzeba się cieszyć, bo pokonaliśmy naprawdę silnego rywala - powiedział Maciej Gostomski.

Dobre interwencje 25-latka w pierwszej części okazały się zbawienne dla ekipy Mariusza Rumaka. Gdyby bowiem goście prowadzili wyżej niż 1:0, odrobienie strat mogłoby się okazać niemożliwe. - Przy wyższym wyniku mielibyśmy bez porównania trudniejsze zadanie. Wtedy Górnik poszedłby zapewne w ślady Jagiellonii, z którą graliśmy trzy dni wcześniej, i stworzyłby w obronie zaporę, przez którą ciężko by się było przebić. Jeśli chodzi o moje interwencje, to po prostu wykonywałem swoje zadania. Po to stoję między słupkami, żeby bronić strzały rywali. Łatwo nie było, bo raz zostałem trafiony w ucho i nie czułem go chyba przez dziesięć minut. Najważniejsze jednak, że ten wysiłek się opłacił - dodał.

Druga połowa wyglądała tak, jakby w przerwie oba zespoły zamieniły się koszulkami. - To już był zupełnie inny obraz gry. Poza tym pokazaliśmy dobrą skuteczność i wykorzystaliśmy wszystkie swoje sytuacje. Jesteśmy z tego niezmiernie zadowoleni - stwierdził Gostomski.

Jak piłkarze Kolejorza odbierali negatywne reakcje trybun na ich grę? - Publiczność w Poznaniu jest bardzo wymagająca. Z jednej strony to mobilizuje, a z drugiej nie jest miłe. Nikt przecież nie chce przegrywać. Nie robiliśmy tego specjalnie, czasem po prostu spotkanie nie układa się według planu. Mam jednak nadzieję, że kibice docenią nasz charakter, bo to już kolejny mecz, w którym odrobiliśmy straty. Podobnie było przecież w Gdańsku. Apelowałbym o więcej wiary w nasz zespół - zakończył 25-letni golkiper.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

Rafał Kosznik: Lech pokazał to, czego nam zabrakło przed przerwą

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Marcin Maciejewski Zgłoś komentarz
    Czy Wy wciąż nie rozumiecie o co chodzi ? Panie Gostomski żeby zacząć grać musieliście powiedzieć sobie parę męskich słów w przerwie jak to ujął Kamiński. Więcej wiary ? Wiary
    Czytaj całość
    jest tyle że nawet sobie tego nie wyobrażacie problem jest jednak taki że nie chodzi o ten mecz a o mecze od początku sezony. Wszyscy kibice innych klubów piszą że na grę Lecha po prostu nie da się już patrzeć. Przypominam że mamy środek rundy i każąc wierzyć i czekać po prostu możemy się nie doczekać. Zrozumcie potrzebujemy sztabu i trenera nie tylko z nazwiskiem a z umiejętnościami. Swoją drogą czego oczekujecie od kibiców skoro nie liczycie się z ich zdaniem ?
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×