WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Transferowy szał Śląska. Komu wyjdzie on na dobre?

Przez cały okres przygotowawczy Śląsk nowych zawodników na potęgę nie sprowadzał, ale po meczu z Kolejorzem we Wrocławiu zrobił się ruch jak w ulu. Ile warci są nowi piłkarze? Czy ktoś będzie gwiazdą?
Artur Długosz
Artur Długosz

Zimą w Śląsku doszło do bardzo wielu zmian. Właściciele, prezes, trener, kapitan, dyrektor sportowy, skaut, szkoleniowiec rezerw - w klubie z Wrocławia trwa prawdziwa rewolucja. Nie ominęła oczywiście tego co najważniejsze czyli piłkarzy.

Kadrę WKS-u uszczuplono o takich zawodników, jak Mateusz Cetnarski (odszedł do Widzewa), Amir Spahić (rozwiązanie kontraktu), Jakub Więzik (wypożyczenie do Pogoni Siedlce) czy Robert Menzel. Do zespołu rezerw odesłany został także rezerwowy bramkarz, Rafał Gikiewicz. Tych, którzy odeszli, trzeba było kimś zastąpić. - Transferowe okienko zamyka się dopiero z końcem lutego. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze tę drużynę wzmocnić i zwiększyć konkurencję - notorycznie powtarzał Stanislav Levy, którego w klubie już nie ma.

Śląsk przed przerwą zimową zajmował czwarte od końca miejsce w tabeli. Zimą cele drużyny trzeba więc było mocno zweryfikować. Te pierwotnie zakładały, że zielono-biało-czerwoni mają walczyć o mistrzostwo Polski, ewentualnie o udział w europejskich pucharach. Odpadnięcie z Pucharu Polski, a także bardzo niska lokata w tabeli sprawiły, że głównym zadaniem miał być już tylko awans do czołowej ósemki, a potem, kto wie... Po dwóch wiosennych porażkach wcale nie jednak pewne, że i to założenie uda się zrealizować.

Do każdego zadania potrzeba jednak wykonawców. Takimi w zespołach piłkarskich są piłkarze. Skoro więc kilku ze Śląska odeszło, a kadra i tak była zbyt słaba do walki o czołowe lokaty, to drużynę trzeba było wzmocnić.

Jako pierwsi do klubu przyszli pomocnik Tom Hateley i bramkarz Wojciech Pawłowski. Potem dołączył do nich jeszcze Paweł Zieliński z III-ligowej Ślęzy Wrocław, który w klubie z Oporowskiej od dawna był testowany.

Do klubu trafił także Flavio Paixao, który jest Portugalczykiem, ma 29 lat i występuje na pozycji skrzydłowego lub napastnika. Jest bratem bliźniakiem najlepszego strzelca Śląska Wrocław - Marco Paixao. Latem ubiegłego roku pozytywnie przeszedł testy sportowe we wrocławskim klubie, jednak do transferu nie doszło z powodu kłopotów z certyfikatem zawodnika.

We Wrocławiu wszyscy czekają na Flavio Paixao We Wrocławiu wszyscy czekają na Flavio Paixao
W styczniu Flavio Paixao pojawił się ponownie we Wrocławiu i przechodził tym razem testy medyczne, które wypadły pozytywnie. Ostatecznie podpisał kontrakt, który wejdzie w życie 1 lipca. Stanie się tak dlatego, że właśnie wtedy wygaśnie jego umowa z irańskim klubem Tractor Sazi. Portugalczyk od dawna jest jednak w sporze prawnym ze swoim pracodawcą i w związku z tym władze Śląska czynią starania, aby zawodnik mógł zagrać w WKS-ie już w rundzie wiosennej.

Na razie jednak ciągle nie wiadomo kiedy i czy wiosną Flavio Paixao w ogóle będzie mógł zagrać w meczu Śląska Wrocław. W klubie cały czas czekają na decyzję odnośnie tego zawodnika. FIFA ma ją podjąć we wtorek. - Ciągle liczę na ministra Sikorskiego, który jest w Iranie. Może przywiezie zwolnienie dla Flavio - żartował nowy trener brązowych medalistów T-Mobile Ekstraklasy, Tadeusz Pawłowski.

Ten piłkarz pomimo że nie zagrał jeszcze ani jednego oficjalnego spotkania, we Wrocławiu pomału urasta już na zbawcę całego całego Śląska. Wszyscy bardzo czekają na to, aż pojawi się na boiskach T-Mobile Ekstraklasy. Czy rzeczywiście będzie takim wzmocnieniem? Patrząc przez pryzmat tego, jak prezentował się w zimowych sparingach, to tak może być. Portugalczyka bardzo chwalą także koledzy z zespołu. Zimą, Flavio Paixao, był drugim najskuteczniejszym strzelcem WKS-u, zaraz po swoim bracie. A analizując całą karierę obu braci, to Flavio zawsze był wyżej wyceniany. Na razie jednak fani Śląska muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Gdy wydawało się, że zimowe wzmocnienia zakończą się tylko na tych zawodnikach, to klub po meczu z Lechem Poznań ruszył do transferowej ofensywy.

Czy Śląsk Wrocław znów zacznie odnosić sukcesy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • miro7 0
    To nie słyszałeś o ,,rozrywkowym towarzystwie" wśród piłkarzy?Dlatego Pawłowski zdegradował Mile z kapitana,a Kaźmierczaka i Stevanovicia z rady drużyny.Jeszcze ta ,,ekipa" chciała dodatkową premię za wejście do ósemki!Stąd takie słabe wyniki.Może Pawłowski to poukłada,ale oby nie było za późno!
    Sawczenkos Ten cały Śląsk to jest dziwny. Niby wszystko ok, bo mistrzostwo, wicemistrzostwo, ale w klubie jakoś niepoukładane. Teraz jak się wydawało, że wszystko będzie ok, to wyniki słabe i same obcokrajowce. Kiedy ktoś sięgnie po piłkarzy z regionu, którzy w innych klubach w Ekstraklasie czołowe role odgrywają?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Reniek 0
    Wszystko jest na na ,,dobrej drodze".........już w następnej edycji I ligi ,tak I ligi może być 5 /słownie PIĘĆ / drużyn z Dolnego Śląska.......przy takich super działaczach szczególnie we Wrocławiu,oraz Lubinie....Brawo PSEUDO SUPER DZIAŁACZE
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sawczenkos 0
    Ten cały Śląsk to jest dziwny. Niby wszystko ok, bo mistrzostwo, wicemistrzostwo, ale w klubie jakoś niepoukładane. Teraz jak się wydawało, że wszystko będzie ok, to wyniki słabe i same obcokrajowce. Kiedy ktoś sięgnie po piłkarzy z regionu, którzy w innych klubach w Ekstraklasie czołowe role odgrywają?
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×