Termalica przegrała z Sandecją. "Musimy się jak najszybciej pozbierać"

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Derby Małopolski w Nowym Sączu zakończyły się skromnym zwycięstwem gospodarzy. Piłkarze z Niecieczy długo dążyli do zdobycia bramki, ale udało im się to dopiero w końcówce.

Słoniki dość szybko, bo już w 13. minucie straciły pierwszego gola. - To była przypadkowa bramka. Zawodnik gospodarzy strzelał, lub dośrodkowywał - ciężko powiedzieć, ja odbiłem piłkę, a nadbiegający Darek Jarecki dostał w klatkę piersiową - opisał bramkarz Sebastian Nowak. [ad=rectangle] Sandecja Nowy Sącz bardzo dobrze zaprezentowała się w pierwszej części, co udokumentowała też kolejnym trafieniem. W 31. minucie na listę strzelców wpisał się Łukasz Grzeszczyk. Termalica też miała swoje okazje, ale brakowało jej precyzji w wykańczaniu akcji. - Drugą połowę zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i byliśmy bardziej agresywni. Szkoda tylko, że stworzyliśmy sobie tak mało sytuacji. Gola strzeliliśmy w końcówce i brakło czasu, by zremisować ten mecz - stwierdził golkiper.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Kontaktowego gola zdobył w 89. minucie Jakub Czerwiński, ale mimo trzech doliczonych minut, niecieczanie nie zdołali wydrzeć jednego punktu. - Musimy się jak najszybciej pozbierać, bo czeka nas kolejny mecz derbowy z Brzeskiem u siebie. Chcemy w nim zgarnąć całą pulę. Szybko musimy przeanalizować popełnione błędy i nastawić się na kolejne spotkanie - zakończył Nowak.

Źródło artykułu: