WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Thriller z ośmioma golami! Manchester United przegrał z beniaminkiem!

Piłkarskie arcydzieło na King Power Stadium! Leicester City dwukrotnie odrabiał spore straty i ostatecznie pokonał naszpikowany gwiazdami Manchester United 5:3!
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Początek spotkania nie zapowiadał ogromnych emocji, bo goście szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw Robin van Persie - z pomocą rykoszetu - zamienił na gola dośrodkowanie Radamela Falcao, a następnie Angel di Maria cudownym strzałem z 15 metrów przelobował Kaspera Schmeichela.

Gospodarze kompletnie się tym jednak nie przejęli i natychmiast strzelili bramkę kontaktową. Spod końcowej linii świetnie dośrodkował Jamie Vardy, a nie do obrony główkował Leonardo Ulloa. Do przerwy rezultat już się nie zmienił, zaś po powrocie z szatni gospodarze przyjęli kolejny cios, po którym wydawało się, że nie mają prawa wrócić do gry. W 57. minucie płasko sprzed szesnastki strzelił di Maria, futbolówkę umiejętnie trącił Ander Herrera i to całkowicie zmyliło Schmeichela.


Lisy znów jednak pokazały niesamowity charakter, choć gola na 2:3 zdobyły w kontrowersyjnych okolicznościach. Po wątpliwym faulu Rafaela da Silvy na Vardym (dodatkowo moment wcześniej najprawdopodobniej przewinił ten drugi) sędzia podyktował rzut karny, a ten bardzo pewnie wykorzystał David Nugent. Minęła raptem minuta i na King Power Stadium był już remis! Goście zablokowali strzał Deana Hammonda sprzed pola karnego, lecz do piłki dopadł na 12. metrze Esteban Cambiasso i płaskim uderzeniem skierował ją do siatki.

Czerwone Diabły natychmiast rzuciły się do ataku, ale beniaminek też nie miał ochoty zadowalać się punktem i w końcówce właśnie on wyszarpnął komplet oczek! Najpierw Vardy po profesorsku wykorzystał sytuację sam na sam z De Geą, zaś w 83. minucie Ulloa zamienił na gola drugi w tym spotkaniu rzut karny. Tym razem Mark Clattenburg wskazał na "wapno" po ewidentnym faulu Tylera Blacketta na Vardym, a zawodnika MU dodatkowo wyrzucił z boiska.

Mając kilka minut, dziesięciu zawodników na boisku i dwa gole straty, Czerwone Diabły już nie mogły się podnieść i doznały drugiej porażki w sezonie. Lisy natomiast mają za sobą mecz, który zapamiętają zapewne na lata. Beniaminek pokazał niesamowity charakter i potrafił wbić pięć bramek rywalowi, do którego kadrowo nie może się nawet równać. Szkoda tylko, że żadnego udziału w tym sukcesie nie miał Marcin Wasilewski, który cały pojedynek przesiedział na ławce rezerwowych.

W drugim meczu rozgrywanym o godz. 14.30 doszło do sporej niespodzianki, bowiem Tottenham Hotspur przegrał u siebie z West Bromwich Albion 0:1. Decydującego gola zdobył w 74. minucie James Morrison. Dla The Baggies było to dopiero pierwsze zwycięstwo w nowej edycji.

Leicester City - Manchester United 5:3 (1:2)
0:1 - Robin van Persie 13'
0:2 - Angel di Maria 16'
1:2 - Leonardo Ulloa 17'
1:3 - Ander Herrera 57'
2:3 - David Nugent (k.) 62'
3:3 - Esteban Cambiasso 63'
4:3 - Jamie Vardy 79'
5:3 - Leonardo Ulloa (k.) 83'

Składy:

Leicester City: Kasper Schmeichel - Ritchie de Laet, Wes Morgan, Liam Moore, Paul Konchesky, Esteban Cambiasso (71' Andy King), David Nugent (75' Matthew James), Danny Drinkwater, Dean Hammond, Jamie Vardy (85' Jeffrey Schlupp), Leonardo Ulloa.

Manchester United: David de Gea - Rafael da Silva, Johnny Evans (30' Chris Smalling), Tyler Blackett, Marcos Rojo, Daley Blind, Ander Herrera, Angel di Maria (76' Juan Mata), Wayne Rooney, Radamel Falcao (72' Adnan Januzaj), Robin van Persie.

Żółte kartki: Ritchie de Laet (Leicester) oraz Wayne Rooney (Manchester Utd).

Czerwona kartka: Tyler Blackett /83' za faul/

Sędzia: Mark Clattenburg.

Widzów: 31 784.


Tottenham Hotspur - West Bromwich Albion 0:1 (0:0)
0:1 - James Morrison 74'


->Wyniki Premier League

->Tabela Premier League

Premier League: Kolejna wpadka Liverpoolu!

Czego brakuje Manchesterowi United, by zaczął seryjnie wygrywać?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Xanatos99 0
    No, a gdyby nie uznali bramki reka Scholesa, bylo by inaczej. Gdyby uznali, bramke zdobyta przez Mierzejewskiego, gdzie wiekszosc gadala, ze byl spalony, a tam jak wol widac ze stoi zawodnik przy slupku. Gdyby nas Webb nie oszukal. Gdyby Borusii, juz nie pamietam co to bylo na poczatku sezonu w pucharze z Bayernem. Mozna tak gdybac, tylko co to da?
    Krolik90 Przypomnę nieuznaną bramkę anglików z niemcami chyba Lamparda, widzisz gdyby wtedy uznaną tą bramkę to anglicy mogli się podnieść, ale się nie podnieśli. Gdyby nie było karnego to Leicester mógłby się nie podnieść.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Chazz 0
    Z tymi Totkami i Evertonem to bym uważał, bo oba zespoły dość słabo weszły w nowy sezon :D
    Ale ogólnie masz sporo racji, głupotą jest zrzucać winę na sędziego bo United zwyczajnie nie zasłużyło na wygraną w tym meczu.
    kawasaki14 Ale wynik. Co do błędu sędziego. Nikt mi nie wmówi, że drużyna w teorii mająca grać o zwycięstwo w PL, prowadząc 3:1 na wyjeździe z beniaminkiem, który dostał w 60 minucie karnego, ani trochę nie zawiniła i, że wszystko to wina arbitra. Założę się, że Chelsea, Liverpool, City, Totki i Everton nie miałyby żadnych problemów z obroną korzystnego wyniku, a nawet z powiększeniem wyniku, tym bardziej, że nikt z MU czerwonej kartki nie dostał. Całkowita kompromitacja, a co niektórzy fani Czerwonych Diabłów niemalże wyskoczyli z foteli po zwycięstwie na QPR.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • KSF BVB 0
    Brawo Lisy "D Hahaha
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×