WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wyspy Owcze na ustach piłkarskiego świata. Piękna historia z łososiem w tle

Gdyby Farerczycy mieli do wykorzystania obiekt o pojemności Stadionu Narodowego, zapełniliby go do ostatniego miejsca. Mimo że liczba ludności tego małego kraju nie przekracza 50 tysięcy.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski

Pamiętacie Jensa Martina Knudsena? Bramkarz występujący zawsze w białej, wełnianej czapeczce był symbolem piłkarskiej reprezentacji Wysp Owczych. Reprezentacji, która przegrywała wysoko: 1:8 z Jugosławią, 0:7 z Rumunią, czy Norwegią, 0:6 między innymi z Polską. Drużyna wzbudzająca przez ponad 20 lat uśmiech politowania na całym świecie, teraz sama wcieliła się w rolę ośmieszającego.

W listopadzie ubiegłego roku Wyspy Owcze pokonały Grecję - i to na wyjeździe. Zwycięstwo 1:0 ogłoszono wielka sensacją. Media na całym świecie pisały jednak o przypadkowej wygranej "chłopców do bicia". Nie do powtórzenia w przyszłości. Minęło nieco ponad siedem miesięcy...

Thorshavn - stolica, w której żyje co czwarty Farerczyk (w sumie w kraju żyje prawie 50 tys. ludzi). Największy stadion tego miasta może pomieścić cztery tysięcy fanów, czyli teoretycznie co trzeciego mieszkańca Thorshavn. Wejściówki rozeszły się w przedsprzedaży w rekordowym - jak na Wyspy Owcze - tempie. Organizatorzy postanowili każdego kibica uraczyć pysznym łososiem, ale to nie z tego powodu stolicę tego malutkiego kraju ogarnęło piłkarskie szaleństwo. - Na konferencji prasowej dwa tygodnie przed meczem obiecałem ludziom ucztę - mówił po wczorajszym spotkaniu selekcjoner Wysp Owczych, Lars Olsen. - Nie miałem na myśli łososia, bo jeszcze nie wiedziałem, że będzie serwowany. Myślałem o naszej grze. Słowa dotrzymałem, podwójnie. A właśnie... Gdzie mój łosoś? Też chętnie go spróbuję.

Szampański humor Olsena nie może dziwić. Zwycięstwo 2:1 już przeszło do historii. Co prawda to już 21. triumf na międzynarodowej arenie, więc nie ma mowy o przełomie, ale osiągnięty po raz drugi w tak krótkim czasie nad uczestnikiem zeszłorocznych mistrzostw świata. Oczywiście, Farerczycy nie mają szans na awans na Euro 2016, jednak takie zwycięstwa budują atmosferę. Piłka nożna na Wyspach Owczych jest sportem numer 1. Dodatkowo dwukrotny triumf nad Grecją wywołał ogólnonarodową ekstazę.

- Kiedy grasz przed kompletem na trybunach, dajesz z siebie 110 procent - przyznał strzelec jednej z bramek, Brandur Olsen. - To doskonała promocja futbolu. Już widzę dzieci, które teraz będą szturmowały nasze kluby.

Za trzy miesiące stadion w Thorshavn przeżyje kolejne rekordowe oblężenie. Wyspy Owcze zagrają z wiceliderem tabeli - Irlandią Północną. Czy doczekamy się kolejnej sensacji? A może warto już ogłosić, że zwycięstwa Farerczyków już wcale nie są niespodziankami?

El. Euro 2016: Niemcy postrzelali Gibraltarowi, Wyspy Owcze upokarzają Greków

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Michał W. 0
    Gibraltar dopiero co wystartował w rozgrywkach UEFA i póki co płaci frycowe, za kilka lat będzie 'czarnym koniem' eliminacji ME i MŚ ;D
    Wtedy pozostanie czekać, aż reprezentacja Watykanu wystąpi w elim. ME w roli dostarczyciela punktów, chociaż... gwardziści szwajcarscy też tak łatwo nikomu nie odpuszczą :)))
    Vincent Purple Guy "nie ma już w Europie słabeuszy, darmowych dostarczycieli punktów..." Jest jeszcze Gibraltar :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Vincent Purple Guy 0
    "nie ma już w Europie słabeuszy, darmowych dostarczycieli punktów..."
    Jest jeszcze Gibraltar :)
    Michał W. Dwa zwycięstwa 'kopciuszka' nad byłymi mistrzami Europy, Grecją potwierdzają powiedzenie o wyrównywaniu się poziomu w europejskiej piłce, postawa reprezentacji Wysp Owczych każe nam też inaczej odbierać zwycięstwo Polski nad Gruzją... nie ma już w Europie słabeuszy, darmowych dostarczycieli punktów...
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lipowy Batonik 0
    Widać , że się zredukował poziom piłki na świecie - stał się bardziej wyrównany ale powiedzmy sobie wprost.Jeśli mamy zamiar jechać do Francji po coś więcej niż na wycieczkę to nie możemy się czymś takim tłumaczyć i zwycięstwa z takimi ekipami jak choćby Gruzja muszą być obowiązkiem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×