WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Raport WP SportoweFakty: Przyszedł czas na Macieja Skorżę?

Lech Poznań zapewnia, że Maciej Skorża może spać spokojnie, ale czy jego misja w nie powinna dobiec końca? Biorąc pod uwagę to, w jakich okolicznościach pracę tracili poprzedni trenerzy mistrzów, władze Kolejorza wykazują iście anielską cierpliwość.
Maciej Kmita
Maciej Kmita

Po dziewięciu kolejkach sezonu 2015/2016 broniący mistrzowskiego tytułu Lech Poznań jest czerwoną latarnią Ekstraklasy. Kolejorz ma na koncie tylko cztery punkty, a wydostanie się spod "kreski" zajmie mu w najlepszym wypadku dwie kolejki. Mistrz Polski przegrał pięć ostatnich ligowych spotkań, a jedyne ligowe zwycięstwo odniósł w 2. kolejce, pokonując Lechię Gdańsk po golu Marcina Robaka w doliczonym czasie gry.

Nie dość, że Lech ma na koncie najwięcej porażek (7) w lidze, to jeszcze drużyna Macieja Skorży jest też najmniej skuteczną - w pięciu meczach nie zdobyła ani jednej bramki, a w czterech pozostałych strzeliła tylko pięć goli.

Lech jest pierwszym mistrzem Polski od sezonu 2010/2011, który znalazł się w strefie spadkowej, a ostatnim obrońcą tytułu, który ma na koncie to wątpliwe osiągnięcie, jest sam Lech. Z kolei na ostatnim miejscu w ligowej tabeli Kolejorz wylądował nie tylko po raz pierwszy w trwającej od 2006 roku "erze Amiki", ale po raz pierwszy w XXI wieku! Ostatni raz był ligowym outsiderem w sezonie 1999/2000, w którym spadł z Ekstraklasy.

Lech nie awansował też do Ligi Mistrzów, odpadając w III rundzie eliminacji z FC Basel, ale jak pokazała kolejna faza kwalifikacji, Szwajcarzy nie byli poza zasięgiem rywali, bo w IV rundzie wyeliminowało ich Maccabi Tel Awiw. Mistrzowi Polski udało się awansować do Ligi Europy, ale trzeba pamiętać, że w drodze do niej los przydzielił im Videoton Szekesfehervar, który pod koniec sierpnia przeżył jeszcze większą zapaść niż ta, która dziś jest udziałem Lecha.

Jak zapewniają władze poznańskiego klubu, trener Skorża może na razie spać spokojnie i nie musi pakować walizki. Trzeba jednak zadać spytać, czy misja 43-letniego szkoleniowca przy Bułgarskiej 17 nie powinna dobiec końca? Biorąc pod uwagę to, w jakich okolicznościach pracę tracili poprzedni trenerzy mistrzów Polski, prezesi Kolejorza wykazują anielską cierpliwość.

Pod lupę wzięliśmy dziesięciu ostatnich mistrzów Polski. Pięciu z nich straciło pracę już w pierwszym sezonie po zdobyciu mistrzostwa, a osobnym przypadkiem jest Werner Liczka, który choć w sezonie 2004/2005 poprowadził Wisłę do trzeciego z rzędu mistrzostwa, kontynuując dzieło Henryka Kasperczaka, latem 2005 roku został przy Reymonta 22 zastąpiony Jerzym Engelem.

W ostatnich dziesięciu latach tylko dwóch szkoleniowców zachowało posadę przez cały sezon, w którym bronili tytułu. To Maciej Skorża w Wiśle Kraków (2007-2010) i Henning Berg w Legii Warszawa (2013-), a Skorża jest jedynym w tym czasie szkoleniowcem, któremu udało się wygrać ligę dwa razy z rzędu. Dokonał tego w sezonach 2007/2008 i 2008/2009. Pracę w Wiśle zachował też mimo kompromitującej wpadki w el. Ligi Mistrzów 2009/2010 z estońską Levadią Tallin, ale stracił ją na początku rundy wiosennej tegoż sezonu, gdy w trzech pierwszych meczach po zimowej przerwie Biała Gwiazda zdobyła tylko jeden punkt. Skorży nie uratowało nawet to, że Wisła była wówczas liderem Ekstraklasy.

Natomiast Bogusław Leśnodorski i Dariusz Mioduski nie zdecydowali się na zwolnienie Henninga Berga, choć w minionym sezonie jego Legia na własne życzenie przegrała mistrzostwo Polski na ostatniej prostej. Wojskowi wypuścili tytuł z rąk, choć byli liderem tabeli od 9. do 31. kolejki i dopiero w fazie finałowej dali się wyprzedzić Lechowi.

Jak tracili pracę pozostali mistrzowie Polski? Wypada zaznaczyć, że żaden z obrońców tytułu nie skompromitował się w lidze tak, jak teraz Kolejorz, ale też żaden z nich nie zrealizował celu nadrzędnego w postaci awansu do Ligi Mistrzów. Jackowi Zielińskiemu, Robertowi Maaskantowi i Janowi Urbanowi udało się za to wprowadzić swoje zespoły do fazy grupowej Ligi Europy. Zieliński stracił posadę w Lechu ze względu na słabe wyniki w Ekstraklasie, choć władze Kolejorza zwolniły go na koniec tygodnia, w którym sięgnął po dwa zwycięstwa 4:1: najpierw w Pucharze Polski z Cracovią, a potem w lidze z Wisłą Kraków. Odchodząc, Zieliński zostawił zespół na 14. miejscu w tabeli z zaledwie jednym punktem przewagi nad strefą spadkową.

W sezonie 2011/2012 Robert Maaskant był o krok od wprowadzenia Białej Gwiazdy do Ligi Mistrzów, ale w rewanżowym meczu IV rundy eliminacji z APOEL-em Nikozja wiślakom zabrakło dosłownie paru minut, by cieszyć się z awansu do Champions League. Mimo to Holender pozostał na stanowisku i nie stracił pracy nawet po słabych występach w fazie grupowej Ligi Europy. Cierpliwość Bogusława Cupiała wyczerpała się dopiero po rozegranych 6 listopada derbach z Cracovią. Pasy wygrały 1:0 po golu Koena van der Biezena, ale Maaskant nic sobie nie robił z derbowej porażki.

Zapytany o to, jaka przyszłość czeka go w Wiśle po trzeciej porażce z rzędu, odparł: - Myślę, że czeka mnie fantastyczna przyszłość w Wiśle. Podpiszę kontrakt na trzy lata. Nie wiedział jednak jeszcze wtedy, że Cupiał nie wybacza porażek w prestiżowych meczach i dzień później Holender był już zwolniony.

Jan Urban za to pożegnał się z Łazienkowską 3 przez kompromitujący występ w fazie grupowej Ligi Europy, po którym władze Legii doszły do wniosku, że pod wodzą byłego reprezentanta Polski zespół nie zrobi już postępu. W pierwszych pięciu kolejkach LE 2013/2014 Wojskowi doznali pięciu porażek, a wygrali dopiero ostatnie spotkanie, będąc jednym z najgorszych zespołów w historii rozgrywek. Urban został zwolniony po zakończeniu rundy jesiennej, a zostawił Legię na pozycji lidera Ekstraklasy z pięciopunktową przewagą nad kolejną drużyną.

Nie licząc wspomnianego Wernera Liczki, najszybciej po mistrzostwie pracę stracił Orest Lenczyk. "Nestor" wyleciał ze Śląska Wrocław już po dwóch kolejkach sezonu, w którym WKS bronił tytułu. We Wrocławiu nastąpiło zmęczenie materiału, a decyzję o zwolnieniu doświadczonego szkoleniowca przyspieszyło odpadnięcie w słabym stylu z el. Ligi Mistrzów z Helsingborgiem (0:3, 1:3) i z el. Ligi Europy z Hannoverem 96 (3;5, 1:5).

Dariusz Wdowczyk odszedł z Legii, gdy ta w pierwszych pięciu kolejkach rundy wiosennej sezonu 2006/2007 zdobyła tylko cztery punkty i jako obrońca tytułu wylądował na 6. miejscu w tabeli, mając 11 "oczek" straty do lidera. W podobnych okolicznościach, choć we wcześniejszej fazie sezonu, pracę w Zagłębiu Lubin stracił Czesław Michniewicz, który został zwolniony po trzech ligowych porażkach z rzędu, przez co lubinianie spadli na 7. lokatę i mieli już 14 punktów straty do będącej liderem Wisły Kraków.

Kiedy trenerzy mistrzów Polski tracili pracę?

Sezon Mistrz Zwolniony po* Miejsce w lidze Względem lidera Względem strefy spadkowej
2013/2014 Henning Berg (Legia Warszawa) - - -
2012/2013 Jan Urban (Legia Warszawa) 200 dniach I +5 pkt +26 pkt
2011/2012 Śląsk Wrocław (Orest Lenczyk) 117 dniach IX -3 pkt +3 pkt
2010/2011 Robert Maaskant (Wisła Kraków) 162 dniach V -7 pkt +11 pkt
2009/2010 Lech Poznań (Jacek Zieliński) 172 dniach XIV -14 pkt +1 pkt
2008/2009 Maciej Skorża (Wisła Kraków) 289 dniach I +2 pkt +24 pkt
2007/2008 Maciej Skorża (Wisła Kraków) zachował posadę - - -
2006/2007 Czesław Michniewicz (Zagłębie Lubin) 149 dniach VII -7 pkt +8 pkt
2005/2006 Dariusz Wdowczyk (Legia Warszawa) 335 dniach VI -11 pkt +16pkt
2004/2005 Werner Liczka (Wisła Kraków przed sezonem 2005/2006 - - -


* - dniach od wywalczenia mistrzostwa

Maciej Skorża powinien nadal prowadzić Lecha Poznań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jozef Blonski 0
    wszędzie i zawsze wyniki sportowe w znacznym stopniu uzaleznione sa od ... mądrości trenera, ale nie zawsze. Taka właśnie sytuacja jest w.. Lechu/Amice Wronki. Cała drużyna jest..."wypalona" i nie ma żadnej siły, aby ktokolwiek z obecnego sztabu szkoleniowego, czy też spośród samych zawodników mógł ... "poderwać" ich do walki na..."śmierć i życie", nie ma i już. Trener samą wiedzą specjalistyczną niczego juz nie uratuje. Natychmiast potrzebny jest ktoś, kto wstrząśnie drużyną, kto nie będzie lękał sie liderów w drużynie, kto wskaże im właściwe miejsce i wyegzekwuje od nich przypisane im zadania i obowiazki. Szkoda Skorży, ale niestety on w tej drużynie jest już ... spalony, już, mimo najszczerszych chęci niczego znaczącego nie osiągnie, ponieważ juz sami zawodnicy zwątpili w jego umiejętności, jako trenera, ale także w niego samego jako ktoś z ... haryzmą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Białe Legiony 0
    Bardzo dobre wyniki sondy :) Niech PAN Skorża prowadzi lecha jak najdłużej :) Było wiadome od początku że lech zdobywa miszcza fartem , .... raz na dziesięć lat :) A raczej inna druzyna musi go przegrać , aby lech mógł się cieszyć z I miejsca .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marian Górny 0
    Wisła jeszcze długo płacić będzie spuszczonemu Franzowi. To samo dotyczyć może Skorży.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×