KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marcin Pietrowski: Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej

Kibice Piasta Gliwice, którzy wybrali się na piątkowe derby swojej drużyny z Ruchem Chorzów, nie mają powodów do niezadowolenia. Ich ulubieńcy zagrali dobrze, a przede wszystkim skutecznie, aplikując przeciwnikowi trzy gole.

Sebastian Kordek
Sebastian Kordek
Gliwiczanie po bramkach Josipa Barisicia, Gerarda Badii oraz samobójczym trafieniu Mateusza Cichockiego pokonali 3:0 w derbach Śląska Ruch Chorzów. - Ten mecz w naszym wykonaniu był naprawdę dobry i na pewno dużo lepszy od tego w Niecieczy. Nic tylko się cieszyć. Zrealizowaliśmy założenia trenera, zagraliśmy na zero z tyłu, mieliśmy sporo sytuacji w ataku i mogliśmy wygrać jeszcze wyżej - powiedział Marcin Pietrowski, zawodnik Piasta Gliwice.

W zasadzie od początku do końca przewaga podopiecznych Radoslava Latala nie ulegała wątpliwości. - Wydaje się, że kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i w odpowiednim momencie wychodziliśmy do pressingu. Radziliśmy sobie z atakami i kontratakami Ruchu, więc możemy być zadowoleni - przyznał obrońca.

Piast po raz kolejny "ukąsił" po dośrodkowaniu Patrika Mraza i aktywności Martina Nespora. W każdym meczu niebiesko-czerwoni grają tym schematem, a nikt nie potrafi tego powstrzymać. - Na pewno wszystkie drużyny są uczulone na dośrodkowania Patrika i wchodzenie w pole karne "Neszpiego", ale jak widać, nikt nie uczy się na błędach przeciwnika. Dla nas to tylko lepiej - skomentował defensor.

We wtorek lidera Ekstraklasy czekają kolejne derby. Tym razem gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Będzie to pojedynek pierwszej i ostatniej drużyny w tabeli. - Będzie to dla nas kolejny ważny mecz, a kibicowsko również podnosi się temperatura. Jedziemy jednak do Zabrza tylko po trzy punkty i mam nadzieję, że cel swój zrealizujemy. Wiemy, że fanom zależy na pokonaniu Górnika, a my nie mamy zamiaru ich zawieść - podkreślił były zawodnik Lechii Gdańsk.

27-latek grał w tym sezonie już na wielu pozycjach. Kibice mogli oglądać go na boku obrony, stoperze, skrzydle czy w środku pola. - Wszystko zależy od decyzji trenera. Tam, gdzie on uzna, żebym zagrał, to tam się pojawię. Pozytywem jest jednak to, że cała drużyna potrafi się dostosować do przeciwnika i w trakcie meczu zamieniać się pozycjami. Jesteśmy elastyczni, a to pozwala na większą swobodę podczas gry. Mam nadzieję, że tak będzie już do końca sezonu, bo jak na razie wygląda to naprawdę dobrze - spuentował Marcin Pietrowski.
Czy Piast Gliwice utrzyma pozycję lidera do końca roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×