WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kłopot, jakiego mieli w Barcelonie od dawna

Najprawdopodobniej aż ośmiu środkowych pomocników będzie miał do dyspozycji Luis Enrique w najbliższym sezonie. Trener Barcelony ma kłopot bogactwa. Z takimi problemami nie musiał się mierzyć żaden ze szkoleniowców Blaugrany w ostatnich latach.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
PAP/EPA / EPA/JUANJO MARTIN

W letnim oknie transferowym do Barcelony dołączyło już trzech nowych piłkarzy. Najpierw do swojego byłego klubu powrócił Denis Suarez, a następnie zakontraktowano obrońcę reprezentacji Francji Samuela Umtitiego. Z kolei kilka dni temu Blaugrana sprzątnęła sprzed nosa Realowi Madryt Andre Gomesa.

Pozyskanie Portugalczyka przyjęto w Katalonii z radością. Umowę z klubem podpisał bowiem 22-latek o ogromnym potencjale, mający za sobą bardzo udane mistrzostwa Europy. Zakontraktowanie Gomesa wywołało wśród niektórych także pewne zdziwienie. Dlaczego?

Otóż w tym momencie Luis Enrique ma do swojej dyspozycji aż ośmiu piłkarzy, którzy najlepiej czują się w drugiej linii. A dodajmy, że Barcelona gra systemem z trzema pomocnikami. Napisać, że szkoleniowiec ma kłopot bogactwa, to jakby nie napisać nic.

W ostatnich dwóch sezonach podstawowy tercet drużyny w środku pola tworzyli Sergio Busquets, Ivan Rakitić i Andres Iniesta. Szczególnie w ostatnich rozgrywkach często na boisku pojawiał się także Sergi Roberto, a od stycznia pełnoprawnym zawodnikiem zespołu stał się Arda Turan. Do tego dodajmy także Rafinhę, który stracił niemal cały ostatni sezon z powodu kontuzji.

ZOBACZ WIDEO Piotr Stokowiec: mogliśmy zagrać tą samą "11" co z Partizanem (źródło: TVP)

Jeśli włączymy do tego grona Suareza i Gomesa, to wyjdzie nam właśnie ośmiu pomocników.

Luis Enrique ma więc duże pole manewru, nie tylko w drugiej linii. Turan, Iniesta i Rafinha mogą równie dobrze zająć miejsce na skrzydle w przypadku niedyspozycji Neymara, Messiego czy Suareza, a Sergi Roberto udowodnił, że potrafi prezentować wysoki poziom nawet jako boczny obrońca.

W przypadku gry na trzech frontach (La Liga, Puchar Króla, Liga Mistrzów) i perspektywy spotkań co trzy dni (szczególnie wiosną), obecność tak wielu dobrych zawodników musi trenera Dumy Katalonii tylko cieszyć.

Choć FC Barcelona od wielu lat może sobie pozwolić na zakup piłkarzy z najwyższej półki, to żaden z ostatnich szkoleniowców nie miał takiego kłopotu bogactwa, co Luis Enrique. Często problemem drużyny był właśnie brak wartościowych zmienników, co prowadziło do zmęczenia kluczowych zawodników w decydujących momentach sezonu.

Co ciekawe, według hiszpańskiej prasy Luis Enrique chce w nadchodzącym sezonie dać szansę występów w drugiej linii Javierowi Mascherano. Argentyńczyk od kilku lat regularnie występuje jako środkowy obrońca, ale przekonuje, że najlepiej czuje się właśnie w środku pola.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zgorzelecki Pelican 0
    Warto wspomnieć, że Sergi Roberto już nie jest za bardzo pomocnikiem, skoro większość sezonu spędzał na lewej obronie. Denis Suares w Sevilli odgrywał rolę lewego skrzydłowego, więc kolejne pudło. Arda też często zastępował w ataku kogoś z tercetu MSN. I z 8 pomocników robi się nagle 5! To prawda, ci zawodnicy mogą grać na pomocy, ale nie jest to pozycja, na której czują się najlepiej
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • bartollo 2
    Real pierwszy w Madrycie. Kto w Hiszpanii to spójrz dziewczę na zwycięzców La Liga z ostatnich lat.
    Klaudia Emilka Real zawsze pierwszy w Hiszpanii. Real i Ronaldo to wizytówka Madrytu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Scottie33 0
    Chyba ktoś tu zapomniał, że Barca kupiła również niejakiego Lucasa Digne z PSG. Warto dokładniej sprawdzać informacje.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)