Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Znakomity mecz Sandecji Nowy Sącz. "Moi gracze świetnie wypełnili zadanie"

Piłkarze z Nowego Sącza bez problemu pokonali w Siedlcach miejscową Pogoń. Podopiecznym Radosława Mroczkowskiego nie przeszkodził nawet środowy mecz ze Śląskiem Wrocław.
Jakub Artych
Jakub Artych

Postawa Sandecji była w sobotę wielką niewiadomą. Wszak ekipa z Nowego Sącza jeszcze w środę rozegrała 120 minut pucharowego spotkania ze Śląskiem Wrocław. Drużyna Radosława Mroczkowskiego mimo zmęczenia pokazała jednak bardzo dobry futbol.

- Jadąc do Siedlec bardzo obawialiśmy się tego meczu, gdyż w środę graliśmy jeszcze Puchar Polski. Przegraliśmy w dogrywce, ale zespół mocno pracował na to, aby dobrze zaprezentować się na tle drużyny z ekstraklasy - analizował opiekun Sandecji.

Bianconeri zaimponowali szczególnie w pierwszej połowie. Motorem napędowym przyjezdnych był Maciej Małkowski, który rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie. Świetnie dysponowany był również młody Filip Piszczek.

- Zawodnicy byli mocno zmęczeni. Założyliśmy sobie, aby w pierwszej połowie zaatakować i mieć przewagę przed drugą częścią gry. Zdawaliśmy sobie sprawę, że im dłużej będzie trwał mecz, tym nasze szanse będą coraz mniejsze. Moi gracze świetnie wypełnili zadanie. Do przerwy prowadziliśmy 2:0, a potem czekaliśmy na kontry - dodaje trener sądeckiej drużyny.

ZOBACZ WIDEO Piotr Wyszomirski: Mam do siebie zastrzeżenia (źródło TVP)


W drugiej połowie Pogoń za wszelką cenę dążyła do strzelenia pierwszej bramki. W wielu momentach, na boisku w Siedlcach dominowała głównie walka i determinacja.

- W drugiej połowie mecz zrobił się kontaktowy. Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby nie stracić bramki. Było sporo brutalności, ale czasami to umykało sędziemu. Fajnie, że zdobyliśmy komplet punktów. Oczywiście pojedynek nie stał na wysokim poziomie i każdy może to stwierdzić. Było sporo szarpanych akcji, ale wracamy do domu w dobrych humorach - kończy Radosław Mroczkowski.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×