Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Artur Boruc nie zatrzymał lidera

Chelsea zrobiła kolejny krok w kierunku mistrzostwa Anglii. Wygrała z Bournemouth 3:1, a między słupkami tego zespołu stał Artur Boruc.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Reuters / John Sibley

Chelsea od pierwszych minut dominowała, a swojego gola numer 50 w Premier League szukał Diego Costa i prawie go znalazł. W 17. minucie reprezentant Hiszpanii otrzymał podanie w polu karnym rywali. Zamachnął się, żeby oddać potężny strzał, lecz skiksował, ponieważ nieczysto trafił w piłkę. Ta na dodatek nie leciała w światło bramki, ale po odbiciu od głowy Adama Smitha, wpadła do siatki. Costa cieszył się z trafienia, jednak to nie jemu zaliczono go.

180 sekund później Chelsea zadała drugi cios. N'Golo Kante pokazał, że potrafi także rozegrać piłkę i posłał prostopadłe podanie do Edena Hazarda. Belg wykorzystał swoją szybkość i będąc oko w oko z Arturem Borucem, bez problemu minął go, a następnie umieścił futbolówkę w siatce.

Bournemouth podniosło się i to jeszcze w pierwszej połowie. Znów napastnikowi pomogło szczęście, ponieważ Joshua King oddał silny strzał z 17 metrów, lecz gdyby piłka nie otarła się od Davida Luiza, to prawdopodobnie padłaby łupem bramkarza. 

Kropka nad "i" została postawiona w 68. minucie, kiedy kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Marcos Alonso. Futbolówka po jego uderzeniu zatrzymała się w okienku bramki rywali. Boruc był bez szans, a 37-latek popisał się w końcówce fantastyczną interwencją, broniąc uderzenie Mosesa z kilku metrów.

Chelsea wygrała 3:1 i nadal ma siedem punktów przewagi nad drugim Tottenhamem Hotspur.

Bournemouth - Chelsea FC 1:3 (1:2)
0:1 - Adam Smith (sam.) 17'
0:2 - Eden Hazard 20'
1:2 - Joshua King 42'
1:3 - Marcos Alonso 68'

Składy:

Bournemouth: Boruc - A. Smith, Francis, S.Cook, Daniels - Fraser (84' Gradel), Arter, Wilshere, Pugh (71' Ibe) - King - Afobe (77' Mousset).

Chelsea: Courtois - Azpilicueta, Cahill, David Luiz, Alonso - Moses (90+2' Zouma), Matić, Kante - Pedro (88' Willian), Diego Costa, Hazard (84' Fabregas).

Żółte kartki: Arter (Bournemouth) oraz Moses, Kante, Pedro (Chelsea).

Sędzia: Andre Marriner.

ZOBACZ WIDEO Kolejna porażka zespołu Wszołka. Zobacz skrót meczu QPR - Brighton [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy Chelsea zostanie mistrzem Anglii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
  • Hockley Zgłoś komentarz
    Szalenie ważna wygrana, ale Chelsea brakuje jakości z tyłu. Który to już kolejny ligowy mecz bez czystego konta? Dziewiąty? Tak nie można grać o mistrzostwo Premier League. Cahill znów
    Czytaj całość
    zaczyna być elektryczny, a to znacząco wpływa na niepokój całego bloku. W tej chwili Tottenham jedzie jak walec i przewaga tych 7 punktów jest naprawdę znikoma. Wystarczy spojrzeć na terminarz. Na Old Trafford nie sądzę, by Chelsea wygrała - obstawiam remis. Potem będzie więc trzeba koniecznie zwyciężyć z Southampton, a to łatwe nie będzie. Dalej supertrudny mecz na Goodison Park. Oj, ciężko to widzę, pomimo teoretycznie łatwego harmonogramu w maju. Tradycyjnie brakowało dominacji w środku pola. Nie mogło być jednak inaczej, skoro grał Matić, który nie dość, że nie wspomaga odpowiednio defensywy (choć końcówka meczu udana), to nie daje zbyt wiele ofensywie i do znudzenia spowalnia grę. Wobec tego Kante znów musi biegać i grać za dwóch, a nawet rozgrywać. Asysta Francuza przy golu na 2:0 bajkowa. Za ten mecz należy pochwalić przede wszystkim Alonso. Gdy trzeba zawsze wspomagał Hazarda, a bramka z wolnego cudowna. Brawa dla niego. Słaby i przewidywalny Costa, jeszcze słabszy Pedro. Aż prosiło się wpuścić szybciej Williana i przynajmniej na te 15-20 minut Batshuayia.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×