Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Strzelił hat-tricka Legii Warszawa, próbował zmotywować Pogoń Szczecin

Marian Kielec spotkał się z piłkarzami Pogoni Szczecin przed nowym sezonem w Lotto Ekstraklasie. - Powiedział co zrobić, żeby osiągnąć sukces - podkreśla Jarosław Mroczek, prezes klubu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Kibice Pogoni Szczecin / Kibice Pogoni Szczecin

Marian Kielec rozmawiał ze swoimi następcami w Pogoni Szczecin kilka dni przed pierwszym meczem w Lotto Ekstraklasie z Wisłą Kraków. Poza przywoływaniem wspomnień, opowiadaniem anegdot, miał za zadanie zmobilizować drużynę. Po ostatnim występie Pogoni w grupie mistrzowskiej piłkarzom zarzucano brak ambicji.

Marian Kielec to legenda klubu i ambasador 70. rocznicy jego powstania. Był pierwszym królem strzelców ekstraklasy z Pogoni Szczecin i reprezentantem Polski z tego zespołu. W wieku 19 lat strzelił trzy gole w jednym meczu na stadionie Legii Warszawa, a Portowcy zwyciężyli 4:0. Łącznie dla Pogoni Szczecin zdobył 113 bramek.

- Może i Legia trochę odpuściła nam ten mecz, a mi się z kolei poszczęściło. Strzeliłem jednego z pierwszych hat-tricków w lidze. Woda sodowa nie uderzyła mi do głowy i później powtarzałem to na przykład w meczach z Cracovią i Stalą Mielec - wspomina Kielec.

- Nasz ambasador powiedział piłkarzom, co zrobić, żeby osiągnąć sukces - podkreśla Jarosław Mroczek, prezes Pogoni.

ZOBACZ WIDEO Cudowne gole w La Paz! Lanus bliżej awansu do ćwierćfinału Copa Libertadores (WIDEO)

- Spotkaliśmy się po raz pierwszy jeszcze w czasach, kiedy byłem trampkarzem Pogoni i podawałem piłki panu Marianowi. Minęliśmy się nawet przez chwilę w szatni. Całe piłkarskie życie był związany z Pogonią, nie kierował się pieniędzmi i do dziś interesuje go, co dzieje się w klubie - dodaje Mroczek.

Kielec odszedł z zespołu w 1971 roku, gdy nie miał jeszcze 30 lat. Pomimo tego żaden piłkarz później nie strzelił więcej goli dla Pogoni. Dopiero po 55 latach młodszy zawodnik niż Kielec zadebiutował w granatowo-bordowych barwach w ekstraklasie.

- Pokus była mnóstwo. Był czas, że do moich drzwi pukali dwa razy w miesiącu ludzie z Legii czy Górnika Zabrze, żebym zmienił klub. Nigdy się na to nie godziłem i dobrze zrobiłem. Nie mieliśmy takich piłkarzy jak najmocniejsze kluby, byliśmy zazwyczaj na dole tabeli, bo Szczecin był w tym czasie kulą u nogi. Przez to też zagrałem tylko jeden mecz w reprezentacji Polski. Stworzyliśmy mimo to wspaniałą Pogoń. Cieszyłem się, że mogę pokazać kibicom co potrafię, a oni mi za to dziękowali - podsumowuje legendarny piłkarz.

Czy rekord 113 goli Mariana Kielca dla Pogoni Szczecin zostanie kiedyś pobity?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×