WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grzegorz Mielcarski komentuje zwolnienie Jacka Magiery. "Szokująca wiadomość"

Jacek Magiera i Michał Żewłakow nie są już pracownikami Legii Warszawa. - To szokująca wiadomość i osobista porażka trenera - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty były reprezentant Polski Grzegorz Mielcarski
Krystian Winogrodzki
Krystian Winogrodzki
/ Na zdjęciu: Grzegorz Mielcarski

Legia za pośrednictwem swojej strony internetowej podziękowała za współpracę trenerowi Jackowi Magierze i dyrektorowi sportowemu Michałowi Żewłakowowi. Decyzję o ich zwolnieniu podjął prezes Dariusz Mioduski.

- To szokująca wiadomość - komentuje Grzegorz Mielcarski. - Zaskoczenie jest tym większe, że jeszcze niedawno prezes Mioduski zapewniał, że sztab szkoleniowy może spokojnie pracować, a dla Magiery szykowana jest nowa umowa.

Były reprezentant Polski uważa, że z tej dwójki to Żewłakow może być bardziej poszkodowany. - Nie odpowiadał bezpośrednio za wyniki, jednak poprzez transfery miał jakiś wpływ na tę sytuację. Za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał tego, co zrobił Michał. Ściągnął przecież Vadisa Odjidje-Ofoe, który był najlepszym piłkarzem w ekstraklasie - mówi nam Mielcarski.

Magiera już raz naprawiał Legię. - Czas prysł zbyt szybko. Minęły trzy, cztery miesiące i trener jest już zwolniony. Magia zniknęła i przeszłość nie ma znaczenia. Przecież wyniki osiągane w zeszłym sezonie w Lidze Mistrzów były jak za dotknięciem magicznej różdżki - zauważa Mielcarski.

ZOBACZ WIDEO Kolejny gol Zielińskiego. Zobacz skrót meczu Bologna - Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN]

Jego zdaniem bez znaczenia będzie kto zastąpi Magierę na stanowisku pierwszego trenera. - Wszystko zależy od reakcji zawodników. Besnik Hasi miał uznane nazwisko i mocne CV, a nie dał rady przebić się ze swoją wizją. Z kolei Kiko Ramirez przychodził z trzeciej ligi, miał sobie nie poradzić, a odniósł sukces - mówi Mielcarski.

Cała sytuacja budzi jeszcze większe emocje ze względu na status Magiery w Legii. - Każdy trener zna specyfikę branży w której pracuje. Jacek, ze względu na przeszłość w klubie podchodzi do tego inaczej, to jego wewnętrzna porażka. Jestem przekonany, że jeszcze udowodni swoją wartość - kończy.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy decyzja o zwolnieniu Jacka Magiery była słuszna?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Infromacja własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Daniel Niemiec 0
    sakoda gadac zwolnili trenera ktory moglcos zrobic ,ale niestety pilakarze maja zbyt duze ego i nie potrafia sie do roznych rzeczy nastawic .zagrac przeciw nie jest problem.ale cos zdobyc juz tak.dla legi juz jest porazka ten sezon,mistrzostwo to bedzie maly plus ale nic wiecej.mysle ze prezes sie pogubil i szkoda .przeciez ci trenerzy 2 lat nie wytrzymaja a tu pisza ze po 10 latach zaczeli zarabiac na sprzedazy zawodnikow.legia tez duzo zarobila ostatnio ale zakupy niestety....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 0
    Dokładnie...cała zasługa była Hasiego. Ewidentnie kopacze zagrali przeciwko Albańskiemu trenerowi i go zwolnili. Kilka dni po zwolnieniu Hasiego te niemoty rozbili w pył mocną wtedy Lechię Gdańsk. Jakim cudem ? Zwykły sabotaż był tych kucharczyków i reszty zbieraniny,głównie zmowa była pewnie Polaków,żeby Albańczyka się pozbyć. I się udało
    hack Żewłakow sprowadził Vadisa, bo tego chciał Hasni. Dr Alban znał Vadisa, wiedział czego można się po nim spodziewać i to wypaliło w drugiej części sezonu. Nie widzę tu żadnych zasług Żewłakowa, poza pojechaniem do Belgii i podpisaniem kontraktu z zawodnikiem, którego nikt nie chciał w tamtym czasie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hack 0
    Żewłakow sprowadził Vadisa, bo tego chciał Hasni. Dr Alban znał Vadisa, wiedział czego można się po nim spodziewać i to wypaliło w drugiej części sezonu. Nie widzę tu żadnych zasług Żewłakowa, poza pojechaniem do Belgii i podpisaniem kontraktu z zawodnikiem, którego nikt nie chciał w tamtym czasie.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)