KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Nowak: Praca prezesa Mandziary przyniosła efekty

Lechia Gdańsk u progu sezonu, a teraz to dwie zupełnie inne drużyny - przede wszystkim pod względem kadrowym. Piotr Nowak docenił wkład Adama Mandziary w budowę zespołu.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Trener Piotr Nowak reaguje w trakcie meczu PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Trener Piotr Nowak reaguje w trakcie meczu

Obecnie Piotr Nowak dysponuje dużo lepszą, a przede wszystkim szerszą kadrą, niż choćby miesiąc temu. - Jest Balde, jest Oliveira, jest Sławczew. Nie chodzi tylko o transfery, ale o konkurencję dla drużyny. Końcówka tego okienka transferowego pokazała, że zespół się wzmocnił. Praca prezesa Mandziary, który dwoił się i troił przynosi efekty. Wpływ na postawę zespołu ma dużo czynników. Piłkarze muszą zdać sobie sprawę z tego, że konkurencja w zespole jest fair - zauważył trener Lechii Gdańsk.

Bardzo dobre wejście do drużyny miał w Gliwicach Romario Balde, który strzelił gola w pierwszym meczu w Lotto Ekstraklasie. - To będzie ewoluować. On jest na tyle młodym piłkarzem, że można dawać mu różne opcje, a chcemy wyciągnąć z niego co najlepsze. Jest bardzo groźny w ofensywie i był piłkarzem, który najczęściej strzelał na bramkę, ma też dobry drybling - pochwalił Nowak.

Ciekawym wzmocnieniem jest też Mate Milos, mający już za sobą debiut w lidze. - Rozmawialiśmy na jego temat z prezesem Mandziarą, gdy byliśmy blisko jego przyjścia do Lechii. Wiedzieliśmy, że stać go na to by grać na prawej obronie i pomocy. Pokazał nam, że nie pomyliliśmy się w jego ocenie jeśli chodzi o przyjście do klubu. Jest dobrym piłkarzem i świetnym kolegą, który wpasował się w zespół. Będziemy mieli z niego pociechę - ocenił szkoleniowiec.

W piątek do gdańskiego zespołu dołączył kolejny piłkarz, Jakub Arak. - Przez ostatnich kilka tygodni patrzyliśmy kim dysponujemy i jak możemy się wzmocnić. Myślimy o przyszłości i chcemy dać nowym piłkarzom czas na to, by wpasowali się w zespół i dać im narzędzia do tego, aby dobrze grali w zespole. Ten transfer został przeprowadzony z myślą o przyszłości - przekazał Piotr Nowak.

ZOBACZ WIDEO Paryż i Los Angeles. Oto gospodarze kolejnych igrzysk olimpijskich

W poniedziałek Lechia zagra z Jagiellonią Białystok. Sytuacja kadrowa drużyny wygląda bardzo dobrze. - Sławek Peszko i Lukas Haraslin mają długą terapię, poza tym praktycznie wszyscy są do dyspozycji. Zaczął też trenować Adam Chrzanowski, który każdego dnia robi coraz więcej rzeczy na boisku. Za 2-3 tygodnie wejdzie w pełny trening - zdradził Nowak.

Sam mecz z Jagiellonią Białystok może być szansą na odzyskanie zaufania kibiców. - My po prostu chcemy kontynuować to, co zaczęliśmy już w Krakowie. To nie jest hobby futbol, tylko nasza praca, którą staramy się wykonać jak najlepiej. Do obowiązków piłkarzy to należy i za to są wynagradzani oraz chwaleni przez kibiców, media i sztab szkoleniowy. Już w Krakowie było widać, że możemy zacząć robić coś dobrego - ocenił trener Lechii.

- Znamy zespół Jagiellonii, który niewiele zmienił się przez ostatni rok. Białostoczanie mają zbilansowany skład i grają do końca. Tak wyglądało za trenera Probierza, teraz jest tak samo i będzie to dla nas bardzo ciężki mecz. W dalszym ciągu mocnym punktem jest Sheridan - dodał Piotr Nowak.

Czy dzięki wzmocnieniom, Lechia jeszcze jesienią wskoczy do pierwszej ósemki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×