KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Angela Merkel obrażona w Chojnicach. Burmistrz grzmi: Chamstwo!

- To jest chamstwo – denerwuje się burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. I po naszej reakcji zapowiedział interwencję w klubie. Na ostatnim meczu miejscowej Chojniczanki, pojawił się transparent w języku niemieckim obrażający kanclerz Angelę Merkel.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
Materiały prasowe / Michał Sagrol, Czas Chojnic

"Merkel stara p... musi się wynosić" -  transparent tej treści umieścili w weekend miejscowi fani w trakcie meczu 1. ligi MKS Chojniczanka - Olimpia Grudziądz. Do tego doszły okrzyki przeciwko uchodźcom.

Dzień później, w niedzielę, w Niemczech odbyły się wybory parlamentarne. Moment pojawienia się hasła nie był więc przypadkowy. Angela Merkel, swoją drogą, wybory wygrała i po raz czwarty będzie kanclerzem Niemiec.

Chojniczanka jest klubem miejskim, gra na miejskim stadionie. Miastem partnerskim Chojnic jest niemieckie Emsdetten w Westfalii. Burmistrz polskiego miasteczka Arseniusz Finster był na meczu, ale obraźliwe hasło przeoczył. Był głęboko oburzony, gdy dowiedział się od nas, że do takiego incydentu doszło na miejskim obiekcie sportowym. 

- Przyjaźnimy się z Niemcami, nasi niemieccy partnerzy w wielu sytuacjach nam pomogli. Zależy mi na jak najlepszych stosunkach nie tylko z Emsdetten, ale też z Angelą Merkel. I uważam, że obrażanie kanclerza Niemiec na stadionie to po prostu zwykłe chamstwo. Nie powinno mieć miejsca - denerwuje się.

ZOBACZ WIDEO Skromne zwycięstwo Interu Mediolan. Zobacz skrót meczu z Genoa CFC [ZDJĘCIA ELEVEN]

Zapowiedział interwencję: - Mecz organizuje klub na Stadionie Miejskim. Trzeba te transparenty przeglądać i takie zabierać. Potępiam takie zachowania. Mogę tylko ubolewać i przepraszać w imieniu tych, którzy to zrobili. Ich, jak można się domyślić, nie stać na przeproszenie. Bezsens kompletny - komentuje.

Szymon Bibik, kierownik ds. bezpieczeństwa podczas meczów Chojniczanki przyznaje WP SportoweFakty, że nie wie, jak to się stało, że wulgarny napis zawisł na trybunach.  Tłumaczy: - Kibice mają obowiązek pokazać transparenty do sprawdzenia. Tego nam nie przedstawiono do weryfikacji. Ciężko mi powiedzieć, w jaki sposób trafił na sektor. Takie rzeczy się zdarzają. Nie jesteśmy w stanie wyłapać wszystkiego - ubolewa.

Twierdzi, że transparent pojawił się na ogrodzeniu wokół stadionu około 40. minuty meczu. - Ja jego obecność stwierdziłem w przerwie i nadaliśmy bieg sprawom. Skontaktowaliśmy się z grupą kibiców, że mogą być pewne nieciekawe konsekwencje. W 60. minucie transparent został zdjęty.

Natrafiliśmy jednak na opinie, że obraźliwe hasło pojawiło się na ogrodzeniu stadionowym znacznie wcześniej.

Bibik zapewnia też, że klub współpracował na bieżąco z delegatem PZPN na ten mecz. I również dzięki jego sugestiom hasło zostało zdjęte. Delegat musiał jednak incydent opisać w swoim raporcie, bo taki ma obowiązek.

Klubowi z Chojnic, wiceliderowi 1. Ligi, grożą sankcje z PZPN. Związkowe przepisy są jasne i za prezentowanie na stadionie treści m.in politycznych, ale też rażąco nieetycznych, Regulamin Dyscyplinarny przewiduje m.in. karę pieniężną nie mniejszą niż 5 tys. złotych.

Chojniczanka zremisowała z Olimpią Grudziądz 0:0.

Czy prezentowanie treści politycznych na stadionie powinno być dozwolone?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (79)
Zobacz więcej komentarzy (24)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×