WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mecz w Gdańsku pokazał plusy i minusy systemu VAR. Scenariusz rodem z Batmana

System VAR ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. W sobotę w Gdańsku zobaczyliśmy różne oblicza tej technologicznej nowinki, a dzięki kilku aspektom spotkanie można było przyrównać do ekranizacji Batmana.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / System VAR w sezonie 2017/18 wkroczył na polskie stadiony

Batmana wybraliśmy nieprzypadkowo. Ten komiks to przecież sensacje, zwroty akcji, a dzięki wielu filmowym interpretacjom również efekty specjalne, często przekraczające daną epokę w kinematografii. Film ten opowiada o człowieku-nietoperzu, a to urocze stworzenie nie charakteryzuje się dobrym wzrokiem, tylko kieruje się echolokacją. Tomasz Musiał aby stwierdzić, czy jest rzut karny i czy pokazać z drugiej strony czerwoną kartkę, również nie kierował się wzrokiem w momencie przewinień, tylko skorzystał z pomocy Szymona Marciniaka analizującego newralgiczne akcje.

O tym, że będzie to dziwny mecz, niektórzy wiedzieli już przed jego rozpoczęciem. Wchodząc na stadion przez jedną z bram - i tutaj kolejne porównanie do batmana - można było dostrzec odpoczywającego przed kolejną nocą nietoperza (tak, naprawdę na Stadionie Energa Gdańsk w sobotę grasował nietoperz).

Samo spotkanie dostarczyło wielu emocji i było znakomitym materiałem do analizy dla wszystkich zwolenników, przeciwników, a przede wszystkim osób odpowiedzialnych za system VAR. Gdy Marco Paixao był faulowany w polu karnym, sędzia Tomasz Musiał nie przerwał od razu gry, tylko dał poznańskiej drużynie wyjść z kontratakiem. Ostatecznie akcję Lecha przerwał ostrym faulem Rafał Wolski. Dopiero to było argumentem do sprawdzenia akcji sprzed minuty.

Gdy arbiter pokazał, że decyduje się na wideoweryfikację, kibice z Gdańska byli w pełnej koncentracji. Myśląc, że Wolskiemu grozi czerwona kartka za brutalne przerwanie kontrataku, lżyli na Polski Związek Piłki Nożnej, poprzez znaną w całej Polsce przyśpiewkę. Musiał podyktował karnego, którego wykorzystał Paixao. Co jednak gdyby Lech wykorzystał kontrę? Czy piłkarze z Poznania byliby podwójnie ukarani poprzez anulowanie gola i podyktowanie przeciwko nim karnego? 

ZOBACZ WIDEO Lewandowski o włos od zdobycia bramki! Zobacz skrót meczu Hamburger SV - Bayern Monachium [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy w takiej sytuacji nie lepsze byłoby szybkie przerwanie gry i analiza wideo na gorąco? - Wideoweryfikacja to dla mnie cyrk, ale będzie ona i w polskiej lidze i we Włoszech. To bardzo dobry mecz dla kibiców, ale nie podoba mi się ten cały VAR. Przez to nie ma emocji. Strzelasz jedną bramkę i czekasz dwie minuty czy jest gol, czy nie. Przy sytuacji z rzutem karnym zostało wszystko cofnięte po dwóch minutach. Obie drużyny chciały wygrać, my pokazaliśmy troszkę więcej - ocenił Nenad Bjelica, trener Lecha.

- Przy pierwszej sytuacji, w której VAR był użyty, minęło trochę czasu, ale później sędzia argumentował, że może użyć wideoweryfikacji dopiero przy pierwszej przerwie. Wszystko było więc prawidłowe - ocenił na gorąco Łukasz Trałka, piłkarz Lecha. - Mnie osobiście sytuacje z VAR-em dziwią. Powinno to wyglądać inaczej, a decyzje muszą być podejmowane szybciej, albo po prostu gra powinna być puszczona. Sędzia wraca do sytuacji, która była minutę wcześniej i to jest dziwne. Mam nadzieję, że zostanie to udoskonalone - twierdził natomiast piłkarz Lechii, Mateusz Lewandowski.

Z VAR-em trzeba się więc oswoić. - Czy robi to lepszą grę? Nie wiem, ale w 99 procentach są dzięki temu słuszne decyzje. To zaburza ciągłość gry, ale nie mam tak naprawdę więcej do dodania na temat tej technologii - stwierdził trener Adam Owen.

Rzeczywiście, system VAR ma sens, ale z pewnością należy dopracować jego formę. Ponad 13 tysięcy kibiców przeżywało olbrzymie emocje, tylko ten nietoperz po meczu pozostał na swoim miejscu. Przyklejony do ściany nie był świadomy, że był tak blisko jednego z najbardziej irracjonalnych meczów w polskiej lidze w ostatnim czasie.

Czy system VAR wymaga doprecyzowania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PiKey 0
    Sędzia zawsze może swoim gwizdkiem przerwać mecz jeśli uzna, że sytuacja tego wymaga. Natomiast cofanie gry pod pretekstem sprawdzenia czegoś na VAR jest jak dla mnie wypaczeniem rywalizacji sportowej. I do czegoś takiego doszło w sobotę w Gdańsku
    matrixxx Wg pismaka należało przerwać KONTRĘ LECHA. Może pismak napisze dlaczego ??? skoro zdobyłby piłkę zgodnie z przepisami. A gdyby zdobył bramkę WCALE nie byłby podwójnie ukarany ... po prostu nie dostałby tego co się NIE NALEŻAŁO. Ale jak widzę 90% lepszego sortu się podjarało. VAR jest możliwy JEDYNIE albo po PRZERWANIU GRY (sytuacja na boisku) albo WCALE. Już widzę sytuację zawodnik wychodzi sam na sam a sędzia przerywa i sprawdza czy podający odebrał ją prawidłowo. A po chwili sorry było wszystko OK TYLKO PO WZNOWIENIU nie masz szansy na gola!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PiKey 0
    Sytuacja z podyktowaniem karnego po 2 czy 3 minutach co najmniej dziwna. Jeśli są jakieś wątpliwości to gra jest przerywana i analizowana na VAR, a jeśli już sędzia nie decyduje się od razu na VAR i puszcza grę to nie powinno być powrotu. To powinno być podstawową zasadą zastosowania VAR. On nie może zdejmować z sędziów obowiązku uwagi i koncentracji oraz odpowiedzialności za decyzje. Inaczej dojdziemy do sytuacji kuriozalnych, kiedy będziemy cofać się o 10, 20 czy 30 minut. Bo jeśli 3 minuty do tyłu to dlaczego nie 30? A może dojdziemy do tego, że na początku 2 połowy będą dyktowane karne za sytuacje z 1 połowy? Mam wrażenie, że sędzia Musiał jest mało uważny i popełnia dużo błędów, bo jeśli tam był ewidentny faul to dobry i skoncentrowany na grze sędzia powinien wyłapać to od razu i ewentualnie upewnić się na VAR co do słuszności decyzji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • matrixxx 1
    Wg pismaka należało przerwać KONTRĘ LECHA. Może pismak napisze dlaczego ??? skoro zdobyłby piłkę zgodnie z przepisami. A gdyby zdobył bramkę WCALE nie byłby podwójnie ukarany ... po prostu nie dostałby tego co się NIE NALEŻAŁO. Ale jak widzę 90% lepszego sortu się podjarało. VAR jest możliwy JEDYNIE albo po PRZERWANIU GRY (sytuacja na boisku) albo WCALE. Już widzę sytuację zawodnik wychodzi sam na sam a sędzia przerywa i sprawdza czy podający odebrał ją prawidłowo. A po chwili sorry było wszystko OK TYLKO PO WZNOWIENIU nie masz szansy na gola!
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×