Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Capello ostro o piłkarzach Bayernu. "Rozpętali wojnę przeciwko Ancelottiemu"

Były trener m.in. reprezentacji Anglii i Rosji Fabio Capello, skrytykował zawodników Bayernu Monachium. Twierdzi, że to oni doprowadzili do zwolnienia Carlo Ancelottiego, a dopiero teraz - pod wodzą Juppa Heynckesa - pokazują pełnię możliwości.
Michał Fabian
Michał Fabian
piłkarze Bayernu Monachium Getty Images / Adam Pretty / Bongarts / Na zdjęciu: piłkarze Bayernu Monachium

Fabio Capello, który obecnie prowadzi chiński zespół Jiangsu Suning, udzielił obszernego wywiadu telewizji Sky. Włoch wypowiedział się m.in. na temat sytuacji w Bayernie Monachium, który w ostatnich tygodniach - pod wodzą Juppa Heynckesa - wypracował dużą przewagę w Bundeslidze (11 punktów nad wiceliderem), a do tego awansował do kolejnej fazy Ligi Mistrzów (1/8 finału) i Pucharu Niemiec (1/4 finału).

Zdaniem Capello kluczową rolę w odrodzeniu Bayernu odegrał nie Heynckes, lecz zawodnicy.

- Heynckes wrócił na ławkę i każdy zastanawia się, jak zdołał natychmiast opanować zespół. Myślę, że to zasługa piłkarzy, którzy wzięli sprawy w swoje ręce. Trener może robić wiele rzeczy, ale jeśli zawodnicy nie chcą dać z siebie czegoś więcej, czego nie dali pod wodzą Carlo Ancelottiego... - mówił 71-letni Capello.

Włoch użył mocniejszych słów. Twierdzi, że monachijczycy robili wszystko, by Ancelotti stracił pracę. - Rozpętali wojnę przeciwko niemu, chcieli, żeby został zwolniony. A teraz, by pokazać, że to Heynckes jest właściwym trenerem, dają z siebie wszystko - podkreślił były szkoleniowiec m.in. Realu Madryt, AC Milan i Juventusu Turyn.

Bayern pod wodzą Heynckesa wygrał 15 z 16 meczów. Nic więc dziwnego, że Karl-Heinz Rummenigge, dyrektor Bayernu, wychwalał obecnego trenera w podsumowaniu 2017 roku.

ZOBACZ WIDEO: Juventus lepszy od Romy, Szczęsny uratował mistrza przed stratą punktów [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]


Bundesligę możesz oglądać na kanałach Eleven Sports w WP Pilot

Czy zgodzisz się z Capello: piłkarze Bayernu chcieli się pozbyć Ancelottiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.sky.it

Komentarze (5):

  • henryabor Zgłoś komentarz
    A najwięcej zamieszania w Bayernie robił Lewyndowski. Ten sam Lewyndoski, który przyganiał Guardioli, a chwalil Ancelottego, gdy ten obejmował drużynę -„Teraz pracujemy zdecydowanie
    Czytaj całość
    lepiej”?!
    • prym Zgłoś komentarz
      Na dzisiaj maximum dla Bayernu to i tak jeszcze tylko jeden stopień w LM a możliwe,że i Besiktasu nie przeskoczą!Z taką grą jak na dzisiaj,nie widzę szans na więcej.Grają zwyczajnie
      Czytaj całość
      padakę,bez schematów wypracowanych na treningach a tylko indywidualnie,daleko nie zajdą.Potrzeba gry zespołowej w ofensywie przede wszystkim a tego nie ma.Wyjątki(Meler do Lewego)tylko to potwierdzają.
      • MwwR Zgłoś komentarz
        Siedzi taki Capello w Chinach i coś mu odskoczyło. Widzi wszędzie spiski. Powinien się do pisa zapisać. Bo że specjalnie przegrywali? Na złość Ancelottiemu?
        • dkranx Zgłoś komentarz
          Capello sie niestety myli albo z premedytacja broni rodaka. Po pierwsze, pilkarzom Bayernu bardzo zalezy na jak najlepszej grze bo sa to poprostu ambitni, wybitnie utalentowani zawodnicy ktorzy
          Czytaj całość
          rozumieja w jakim klubie i o co graja. W takim klubue jak Bayern maja szanse zdobywac trofea indywidualne i druzynowe. Po drugie, nawet jesli pilkarzom nie "chcialo" sie dac z siebie cos wiecej jak powiada Capello, to moze przyczyna takiego stanu rzeczy bylo to ze poprostu Ancelotti nie potrafil ich ustawic i "natchnac" ich do walki mimo ze robil tak wiele... Ponadto moim zdaniem Carlo mogl zostac zwolniony duzo wczesniej kiedy odpadl w zeszlym sezonie z Ligi Mistrzow a jednak nie zostal i trzeba przyznac ze wraz z uplywem czasu mial coraz mniejsza kontrole nad tym jak grala jego druzyna. Mysle ze Ancelottiemu najzwyczajniej potrzebna byla przerwa, to czlowiek starszej daty a funkcjonowanie pod nieustanna presja kosztowalo go duzo wysilku psychicznego, poza tym gra im sie nie ukladala a jego decyzje personalne takie jak chociazby pomijanie Hummelsa czy Boatenga nie przynosily skutku i wyszlo jak wyszlo. Na pewno nie mozna powiedziec ze wszystkiemu winni sa pilkarze ani tym bardziej zarzad klubu.
          • Claudia_ Zgłoś komentarz
            Brakuje mi w tej wypowiedzi jednego: PO CO? Serio, jaki by mieli z tego piłkarze zysk? Co, aż tak go nie lubili? Skoro był złym trenerem (piłkarze skarżyli się na małą intensywność
            Czytaj całość
            treningów) to chyba i tak dobrze się skończyło? Poza tym co piłkarze mają do tego, że w ostatnim meczu Carlo, z PSG w Lidze Mistrzów, odstawił jakąś totalną masakrę jeśli chodzi o skład i ustawienie? Także, nie, nie zgodzę się droga ankieto. Dodatkowo nie widzę sensu do tego wracać po takim czasie.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×