KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kompromitacja urzędników, wiceprezydent przepraszała. Niepełnosprawny Jakub Kożuch pójdzie na galę

Warszawscy urzędnicy nie zaprosili amp futbolisty Jakuba Kożucha na galę, na której wybiorą najlepszych sportowców w mieście. Chłopak był nominowany. Jego mama usłyszała, że jak chce, to zaproszenie kosztuje 300 złotych. Wiceprezydent przepraszała.

Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
Na Zdjęciu: Jakub Kożuch YouTube / Amp Futbol Polska / Na Zdjęciu: Jakub Kożuch

[tag=66280]

Jakub Kożuch[/tag] ma 17 lat, jest jednym z najlepszych amp futbolistów w Polsce. Amp futbol to odmiana piłki nożnej dla osób po amputacjach kończyn. Chłopak jest reprezentantem Polski, brązowym medalistą mistrzostw Europy. W plebiscycie na najlepszych sportowców Warszawy w 2017 r. był nominowany w kategorii "Niepełnosprawny Sportowiec Roku". Uroczysta gala wręczenia nagród odbędzie się w piątek, 2 lutego. Kapitułę plebiscytu tworzą legendy polskiego sportu: Irena Szewińska, Dorota Idzi, Teresa Sukniewicz-Kleiber, Tomasz Majewski, Andrzej Supron, Ryszard Szurkowski.

Chłopak wybierał się na galę, skoro był nominowany. Specjalnie na tę okazję matka kupiła mu garnitur za 650 złotych, choć w rodzinie nie przelewa się. Pani Izabela mówi nam: -  Byłam w szoku. Przygotowałam syna. Pooglądałam, jak powinien się ubrać, bo człowiek nigdy nie był na takich galach.

Kuba chwalił się ubiorem na Facebooku, ale potem zdjęcie skasował. Tym bardziej że zaproszenie nie przychodziło. Pani Izabela zwróciła się więc do szefa amp futbolu Mateusza Widłaka. Ten zadzwonił do urzędu miejskiego.

- Usłyszałem, że zaproszenia przekazywali bezpośrednio do zaproszonych sportowców, więc jeżeli Kuba nie otrzymał, to nie jest zaproszony. Niestety, musiałem przekazać tę informację Kubie i jego mamie - opowiada nam Mateusz Widłak. I dodaje: - Był bardzo zdołowany, bo się szykował, a tutaj wyszła taka dziwna sytuacja. Powiedziałem mu, żeby się nie przejmował, bo ważne jest to, co robi na boisku, a nie plebiscyt, na który nie ma wpływu.

Sam Kuba przyznaje nam: - No trochę mi było przykro...

Za telefon chwyciła więc matka. Opowiada nam: - Myślałam na logikę, że wszyscy nominowani będą zaproszeni na balu. Bo przecież nie wiadomo, kto wygra. Urzędnik mi powiedział, że od początku była ścisła czołówka. Zapytałam więc: jak mogła być ścisła, skoro głosowanie internautów zakończyło się dopiero 23 stycznia? Powiedział: No tak, ale zaproszenia były już rozsyłane na początku miesiąca. Poza tym trzy czwarte wejściówek wykupują warszawiacy, bo to jest też bal. Zapytałam w końcu, ile kosztuje wejściówka. Usłyszałam: 300 złotych.

Okazało się też, że dyscyplina, jaką chłopak uprawia, jest... za mało popularna. - Pan mi powiedział, że to dopiero początki amp futbolu w Polsce, że nie należy do sportów olimpijskich - mówi mama piłkarza.

Amp futbol faktycznie w zorganizowanej formie funkcjonuje w Polsce dopiero od niedawna. Reprezentacja Polski ma dopiero pięć lat i już potężny sukces na koncie. W październiku ubiegłego roku Biało-Czerwoni wywalczyli brązowe medale mistrzostw Europy. W meczu o medal Polacy pokonali 3:1 Hiszpanów. Kożuch wszedł w tym meczu akurat z ławki, pierwszego gola strzelił z bliska. A potem urządził dwa sprinty przez pół boiska, za każdym razem dopadał do piłki, podawał kolegom, a ci strzelali. Był bohaterem meczu.

W czwartek wieczorem, gdy okazało się, że Kożuch nie pojedzie na wymarzoną galę, w sieci rozpętała się burza. Gdy o jego historii dowiedział się tygodnik "Piłka Nożna", zaprosił go na swoją galę piłkarską w sobotę. 17-latek był zachwycony. - Nie zaprosili mnie tam, ale za to pójdę na piłkarską galę! - mówił.

Medialna zawierucha najwidoczniej dotarła do ratusza, bo reakcja była natychmiastowa. Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska piłkarza przeprosiła na miejską imprezą.



Jest już też oficjalne wyjaśnienie pani wiceprezydent. Renata Kaznowska: Nie było pomyłki - CZYTAJ TUTAJ.

Jakub Kożuch stracił lewą nogę, gdy miał 4 lata. Tragiczna historia wydarzyła się w kamienicy na warszawskiej Pradze. Małego Kubę od śmierci uratował jego ojciec Jacek. Niestety, mężczyzna sam wówczas zginął. Tę historię dokładnie opisywaliśmy TUTAJ.

ZOBACZ WIDEO Amp futbol - piłkarscy bohaterowie
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (32)
Zobacz więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×