WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Wielki błąd Bartosza Białkowskiego. Polak może mówić o sporym szczęściu

W drugiej połowie ligowego meczu z Bristol City Bartosz Białkowski niemal nie sprezentował gola rywalom. Mimo to, według BBC trener Ipswich Mick McCarthy ma za co dziękować polskiemu bramkarzowi. Drużyna Polaka ostatecznie poległa na wyjeździe 0:1.
Maks Chudzik
Maks Chudzik
Getty Images / Harry Trump / Na zdjęciu: Bartosz Białkowski

"Był to wyjątkowo przerażający moment dla kibiców gości zgromadzonych na Ashton Gate Stadium. Strzał z dystansu zaskoczył na ogół wyjątkowo rzetelnego w bramce Bartosza Białkowskiego. 30-latek wypuścił piłkę przed siebie, ale zmiennik w drużynie gospodarzy Milan Djurić skierował piłkę tuż ponad poprzeczkę jego bramki". Tak błąd polskiego bramkarza z 58 minuty meczu Bristol City vs Ipswich Town (1:0) opisuje lokalny dziennik "East Anglian Daily Times".

Na usprawiedliwienie Białkowskiego miejscowi reporterzy przypominają, iż spotkanie rozgrywało się w bardzo trudnych warunkach. Sędzia Darren England z powodu opadów śniegu postanowił nawet w przerwie zmienić piłkę na tą w jaskrawym, żółtym kolorze. Jak wspomina jednak w swojej relacji portal "TWTD: Independent Ipswich Town" "obaj bramkarze wciąż musieli zmagać się z niesprzyjającym wiatrem, który wielokrotnie utrudniał im interwencję".

Mniej szczęścia Białkowski miał w 64 minucie spotkania. Wówczas wspomniany Milan Djurić tym razem już się nie pomylił. Bośniacki gigant (metr i 99 centymetrów wzrostu) przeskoczył w polu karnym obrońcę Ipswich Adama Webstera, po czym uderzeniem głową skierował piłkę tuż przy bliższym słupku bramki Bartosza Białkowskiego. Więcej goli fani zgromadzeni na Ashton Gate Stadium nie oglądali, a miejscowy Bristol zapewnił sobie w ten sposób dopiero drugą wygraną w ostatnich 13 ligowych spotkaniach.

Pomimo straconej bramki oraz wcześniejszego błędu Bartosz Białkowski jest chwalony w prasie za swój występ. W ocenie kibiców na stronie "East Anglian Daily Times" oraz "TWTD: Independent Ipswich Town" Polak został już tradycyjnie wybrany najlepszym zawodnikiem zespołu z odpowiednio 35 procentami głosów oraz notą 6.2 w skali do 10 (stan na godz. 21).

ZOBACZ WIDEO: PA: Tottenham nie dał szans Swansea. Piękne trafienie Eriksena [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Dziennikarze BBC również wyróżnili Polaka w swojej relacji, pisząc iż "trener Ipswich Mick McCarthy powinien dziękować Białkowskiemu za to, że pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem po jego interwencjach przy groźnych strzałach Bobby’ego Reida oraz Lloyda Kelly’ego".

Oba uderzenie nie przysporzyły Polakowi wielkich problemów. Oprócz wspomnianych obron, 30-latek z Braniewa mógł w trakcie pierwszej połowy jedynie spokojnie przyglądać się atakom swoich kolegów z zespołu. Stąd szkoleniowiec "The Blues" Mick McCarthy opowiadał na pomeczowej konferencji, iż "jego zespół nie zasłużył na porażkę".

Najlepszą okazję aby wypełnić słowa trenera miał równo kwadrans przed ostatnim gwizdkiem Callum Connolly. Wypożyczony z Evertonu 20-latek był zupełnie niekryty w polu karnym przy dośrodkowaniu Jordana Spence’a. Connolly jednak uderzył za mało precyzyjnie i nie wykorzystał ostatniej szansy na wyrównanie wyniku spotkania.

Dla drużyny Ipswich Town była to dopiero pierwsza porażka spośród ostatnich 6 ligowych wyjazdów. Klub tylko pogorszył sobie bilans fatalnego ostatniego tygodnia. W ciągu jedynie 7 dni zespół Micka McCarthy’ego dwukrotnie przegrał oraz zaliczył remis. Jego podopieczni nie strzelili przy tym ani jednego gola. Przedsezonowy cel "The Blues", czyli strefa baraży do gry w Premier League, oddaliła się już od zespołu ze wschodu Anglii na dwucyfrową liczbę punktów.

Z tego powodu według ostatnich doniesień prasowych posada 59-letniego szkoleniowca wisi na włosku. Wiele decyzji, które w następnych tygodniach zostaną podjęte na Portman Road zależą od dnia 31 marca i wizyty do Birmingham na mecz z miejscowymi City.

Wcześniej piłkarzy Ipswich Town czeka przerwa reprezentacyjna. Jednym z niewielu, który w przenośni oraz dosłownie będzie miał wówczas ręce pełne obowiązków jest 30-letni debiutant w pierwszej reprezentacji Polski Bartosz Białkowski.

Czy Bartosz Białkowski zasłużył na powołanie do reprezentacji Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
East Anglian Daily Times

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • znawca_tematu 1
    Białkowski to chyba z Górnika Nawałki poszedł do tej Anglii. Tylko tym można tłumaczyć jego powołanie. O Mączyńskim pamiętał jak ten grał w Chinach, podobnie Zacharę kiedyś z Chin powołał, a teraz Białkowskiego z 2 ligi angielskiej. Kolesiostwo, a nie selekcja...
    d0nvit0c0rle0ne No to się kadrowicze popisują w tej kolejce Białkowski klops, Romanczuk asysty do przeciwnika, Peszko ośmieszony przez hobbby playera Majewskiego. Tragedia że takie indywidua są w kręgu zainteresowań selekcjonera ale widać taki mamy potencjał.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • d0nvit0c0rle0ne 1
    No to się kadrowicze popisują w tej kolejce Białkowski klops, Romanczuk asysty do przeciwnika, Peszko ośmieszony przez hobbby playera Majewskiego. Tragedia że takie indywidua są w kręgu zainteresowań selekcjonera ale widać taki mamy potencjał.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×