WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Prezes Mioduski musi się tego nauczyć". Tomasz Hajto o zwolnieniu Jozaka

Zwolnienie Romeo Jozaka przez Legię Warszawa wywołało lawinę komentarzy ekspertów oraz kibiców. - Zawsze w takim klubie, wielkim jak Legia, trzeba mieć zimną głowę - mówi Tomasz Hajto.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Tomasz Hajto (z lewej) i Mateusz Borek

Tomasz Hajto nie kryje zdziwienia decyzją działaczy Legii Warszawa, którzy na sześć kolejek przed końcem sezonu Lotto Ekstraklasy zwolnili trenera Romeo Jozaka. W sobotę (14 kwietnia) wieczorem, po porażce Wojskowych z Zagłębiem Lubin (0:1), oficjalna strona klubowa podała informację o zmianie szkoleniowca. Jozaka do końca rozgrywek zastąpi jego asystent - Dean Klafurić.

- Zawsze w takim klubie, wielkim jak Legia, trzeba mieć zimną głowę. Prezes Dariusz Mioduski musi się tego nauczyć. W piłce nie ma tabelek, nie da się wszystkiego przeliczyć. Ta zmiana nie daje nic, bo jest jego asystent. On go zabrał ze sobą, to ta sama myśl szkoleniowa. Asystent nigdy nie zrobi w szatni "boom" - skomentował ruch Legii Hajto.

- Uważam, że zmiana o tej godzinie, w takiej sytuacji była niepotrzebna - podsumował ekspert Polsatu Sport w programie "Cafe Futbol".

Jozak został trenerem Legii we wrześniu ubiegłego roku, zastępując Jacka Magierę. - Odkąd tu jestem, nie widziałem tak wiele pozytywnej energii w swoim zespole przed meczem. W drużynie panowała duża wola zwycięstwa. Jednak kiedy zaczęło się spotkanie, koncentracja gdzieś uciekła. Nie wykorzystaliśmy wielu szans, które mieliśmy. Biorę na siebie odpowiedzialność za tę porażkę - mówił 45-letni Chorwat po porażce z Zagłębiem.

Zespół ze stolicy wciąż jednak liczy się w walce o tytuł mistrzowski. Na sześć serii spotkań przed zakończeniem ligi Legia zajmuje trzecie miejsce w tabeli (54 pkt.) ze stratą jednego punktu do lidera - poznańskiego Lecha.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #19. "Robert, uciekaj. W Niemczech już nic nie osiągniesz"

Zgodzisz się z opinią Hajty, że zwolnienie Jozaka w tym czasie było niepotrzebne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
polsatsport.pl

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PiSB 0
    Hm, tu byłoby jeszcze pytanie - czy to podkreślanie, że to jego prywatna opinia, to było "ludzkie" czy "bufonowate" właśnie. Bo niestety, to można podejrzewać, choćby po tym, gdy powstaje opinia u widza, że "się nie czai tylko wali prosto z mostu" a jeszcze bardziej po tym, jak on "szanuje decyzje prezesa". Po pierwsze - właściciela i prezesa, ale to szczegół; dalej: a co on nas tu raczy wywodami o szanowaniu, kogo to obchodzi, czy on taki ważny, byśmy się przejmowali, że on szanuje. Gdyby był pracownikiem, to byłoby oczywiste - i powinno być oczywiste, gdy nie jest, bo z załoożenia szanuje się opinie drugiego człowieka, póki bufonada i/lub chamstwo nie wycieka uszami. Niemniej - dzięki za tę informację. Faktycznie - trochę to zmienia odbiór, sytuacje, podkreśla, że jednak to nie był skrajny popis chamstwa. Jednak - z grubsza, to pozostaję przy tym, co napisałem, choć cieszę się, że jednak te przebłyski normalności wciąż widać. Oczywiście bowiem - ma prawo się wypowiedzić, swoje zdanie; ma to prawo pod pewnym względem (pod poewnym, bo pod względem np. sprawności językowej, to ja mam chyba większe - ale pod innym, T. Hajto ma większe) - mianowicie ma większe prawo, bo na pewno nie dorastam mu do pięt tym, co grałem, więc zna od szatni, od podszewki dużo więcej i może odczytać. Z chwilą, kiedy mówi, że "wygląda na to, że kibice zwolnili" - jak najbardziej się nie czepiam. Nie zakładam jednak (bo jakże?) - że dziennikarz całkiem zmanipulował wypowiedź, czyli to, od czego zacząłem, że twierdzi (przejaskrawiam), że D. Mioduski jest biznesowo głupi, bo nie umie podejmować na chłodno decyzji: jednak T. Hajto tam powiedział - no i to mnie rozśmieszyło. A dodatkowo - przypomniało, że T. Hajto, tak jak napisałem - po karierze zdaje się wykazywać dużo bufonady, chamstwa, żenującego poziomu - przed czym umiał się jako zawodnik powstrzymwać lepiej. Natomiast - cieszę się, że nie aż tak skrajnie, jak to mogło wyglądać, w tym wypadku powiedział - i stąd dzięki za informację. Pozdrawiam.
    Woj Góra oglądałem ten program ... po pierwsze , to podkreślał , że to jest jego prywatna opinia, jak on to widzi... było też że szanuje decyzje prezesa, chociaż wygląda to tak że to kibice zwolnili trenera
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Woj Góra 0
    oglądałem ten program ... po pierwsze , to podkreślał , że to jest jego prywatna opinia, jak on to widzi... było też że szanuje decyzje prezesa, chociaż wygląda to tak że to kibice zwolnili trenera
    PiSB Bezczelny Hajto jak zwykle, pal licho, że się ośmiesza pouczając D. Mioduskiego o... chłodnej głowie w interesach. Cóż Ty, Człowieku możesz wiedzieć, jaka jest sytuacja w Legii, czy miał szanse Jozak jeszcze poderwać Legię do walki: i że nie ma szans na to asystent? (choć szanuję opinię, że zasadniczo asystent raczej nie porwie - z doświadcznia można tak mówić: tylko nie uogólniać tak bzdurnie jak Hajto). Użyję wobec T. Hajty słowa, którym on lubi "stawiać do szeregu mu niewygodnych": słuchaj, Młody (bo jednak przy mnie, to on tak samo młody, jak np. przy nim K. Grabara), trochę pokory jeszcze trzeba, byś się nauczył — a już na pewno nie masz podstaw próbować uczyć D. Mioduskiego, jak się interesy robi. Szanowałem tego człowieka, jako piłkarza, bo miał zawziętość w grze, zaangażowanie, solidność - i pokorę, bo czasem nawet za bardzo minimalizował swoje umiejętności ale na pewno to lepsze niż przekonanie, jakby był jakimś Beckenbauerem. To, że wskazuje też młodym, że trzeba pokory i cierpliwości, pracy - też nie wkurza mnie. Ogólnie jednak, po karierze, to jakby w pyszałkowatość wpadł, to najbardziej drażni, nawet nie lapsusy językowe (którym jednak słynna truskawka na torcie nie była, to było tylko użycie innego sformułowania niż utarty związek frazeologiczny - ale inne lapsusy miewa, tyle że nie obnosi się jako espert językowy, więc da się przeżyć, choć czasem męczy "toporność językowa"). Wkurza to, że nagle przesał był chłopakiem z Makowa, który zrobił relatywnie dużą karierę ale trzyma się realiów, ziemi - a właśnie odlotuje, swą wizytówką czyni pyszałkowatość, której wcześniej unikał.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Woj Góra 0
    oglądałem Cafe Futbol .. było coś o twardej ale dupie ... Hajto się nie czai .. prosto z mostu ..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×