WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gino Lettieri: Legia wcześniej nie była tak agresywna

- Ten mecz pokazał różnicę między nami a czołówką. Nie jesteśmy drużyną na puchary - przyznał po spotkaniu z Legią Warszawa Gino Lettieri, trener Korony Kielce.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Gino Lettieri

W tym sezonie Korona Kielce jest jednym z objawień rozgrywek Lotto Ekstraklasy. Zespół Gino Lettieriego przed spotkaniem w Warszawie miał 28 punktów, zaledwie punkt mniej od Legii Warszawa. Jednak na boisku różnica była ogromna. Oczywiście na korzyść gospodarzy.

- Legia wygrała zasłużenie. My zrobiliśmy proste błędy i straciliśmy bramki. Co mi się nie podobało, to to, że przez 20 minut graliśmy jakbyśmy byli Legią, a Legia jakby była Koroną. Było u nas za mało walki, zaangażowania, presji. Brakowało nam tego, w czym jesteśmy mocni. Z kolei Legię widziałem w kilku meczach i wcześniej nie grała aż tak agresywnie. To świadczy o naszej dobrej pracy, rywale mają do nas szacunek - zaznaczył niemiecki trener Korony.

Dodał, że przed zespołem postawiono wygórowane żądania. - Ludzie mówili Korona walczy o puchary, o tytuł. A my pokazaliśmy, że nie jesteśmy zespołem który może walczyć o to. Zbyt duża jest różnica między nami a Legią. Być może zawodnicy po trzech kolejnych wygranych złapali zbyt wiele pewności siebie - zastanawiał się.

Z kolei Ricardo Sa Pinto uważa, że jego drużyna nie grała bardziej agresywnie niż w poprzednich spotkaniach. - Kontrolowaliśmy mecz, mieliśmy więcej sytuacji. Ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem trenera rywali. Graliśmy normalnie, jak zawsze, może poza meczem z Pogonią - zaznaczył Portugalczyk.

Dodał też, że bardzo się cieszy z pierwszego w tym sezonie gola Sebastiana Szymańskiego. - Oczywiście zawodnik na tej pozycji musi mieć statystyki. Asysty, bramki, więc to ważne dla jego motywacji, pewności siebie. Bardzo jestem szczęśliwy, że mu się udało - dodał trener.

ZOBACZ WIDEO Kiełbasińska wzięła udział w nagiej sesji. "W tym sporcie jesteśmy trochę ekshibicjonistkami"



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Koron Kielce skończy sezon w pierwszej piątce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • colPitt 0
    Każdy z zespołów miał to co chciał i dostał to na co zasłużył. Legia 3 PC i nie powiększyła straty do Lechii, Korona, no cóż, podobno punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, patrząc na to z punktu widzenia kibica Korony pewnie ktoś może powiedzieć że mogło byc 3:1 bo słupek, bo czerwona kartka, ja równie dobrze mogę powiedzieć że mogło być i 5:0 i wcale bym nie przesadził. Niestety jak to w życiu, o tym meczu najwięcej będą krzyczeć pikniki lub TV popcorny którzy mecze oglądają w telewizorku. Jeśli cokolwiek może powiedzieć kibic, to tylko jeden z tych 200 (więcej ich raczej nie było) którzy przyjechali z Kielc, albo jeden z 18 000 legionistów którzy byli na meczu. Wszystko pokaże 18 kolejka, zobaczymy jak będzie w Gdańsku.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jagafan 1
    Gówno, misiu karuzela :)))) Korona jest mistrzem według Krogulca, a mecz jest oszukany, powinien być powtórzony !!!! tak żeby debile się cieszyli
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • samik 0
    Legia grała tak jak powinna grać Korona czyli pressingiem i z kontry.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×